reklama

Zielnik pani Moniki

RedakcjaZaktualizowano 
Mimo codziennego zabiegania nie zapominajmy, że kontakt z przyrodą zmienia postrzeganie świata w jego codziennych i uniwersalnych wymiarach

Domowy poradnik artystyczny

Mimo codziennego zabiegania nie zapominajmy,

że kontakt z przyrodą zmienia postrzeganie świata w jego

codziennych i uniwersalnych wymiarach

   Przedstawiciele rozmaitych profesji z różnych powodów od tysiącleci przyglądali się kwiatom i roślinom. Botanicy nadawali im nazwy, klasyfikowali i szczegółowo opisywali, dzieląc się swą wiedzą z innymi. Architekci i konstruktorzy podglądali ich precyzyjną i wymyślną budowę, przenosząc jej elementy do swoich projektów. Malarze i rzeźbiarze na różne sposoby utrwalali kwiatową urodę oraz jej charakterystyczny i indywidualny porządek.
   Ornament roślinny to właśnie efekt tej fascynacji. Obserwując go, możemy nie tylko wnioskować o czasie powstania dzieła, ale także o indywidualnej lub zbiorowej stylistyce artysty albo epoki, w której powstało. Kwiaty i rośliny inspirowały poetów, filozofów i świętych.
   Wielu z nas pozostaje pod ich urokiem. Jednakże tylko nieliczni uważniej się im przyglądają, studiują tajemnice ich budowy, poszczególne fazy rozwoju, zaglądają do zielników lub sami je zakładają. To prawda, że mamy mało czasu. Nie zapominajmy jednak, że nawet krótki kontakt z przyrodą - z jej wielorakimi przedstawieniami artystycznymi, z wiedzą gromadzoną na jej temat przez tysiąclecia - zmienia optykę postrzegania świata w jego codziennych i uniwersalnych wymiarach.
   Mimo że kwiatowy i roślinny wątek snuje się po sztuce nieomal od jej zarania, nadal jest jednym z najważniejszych jej motywów. Inspiruje i pociąga artystów oraz zajmuje ogromną rzeszę odbiorców. Rośliny i kwiaty obecne są w naszych mieszkaniach i domach w rozmaitej postaci. Rosnące w donicach lub domowych kwietnikach żyją wespół z nami, a nawet - jak twierdzą niektórzy - potrafią z człowiekiem nawiązywać emocjonalny kontakt. Mimo że piękne, najsmutniejsze są chyba kwiaty cięte: osypujące się piwonie, deszcz przywiędłego bzu, słabnące, chylące się ku dołowi korony żonkili i główki nagietków. W dużo lepszej sytuacji są kwiaty i rośliny sportretowane wrażliwą, ale pewną ręką malarza, grafika lub rzeźbiarza.
   Monika Bogdanowska, której krakowskie pocztówki miałem przyjemność prezentować Państwu jakiś czas temu, w styczniu br. w galerii Centrum Sztuki Współczesnej Solway w Krakowie wystawiła na pokaz kilkadziesiąt malowanych przedstawień kwiatów i roślin. Pracowała nad tym cyklem pięć lat. Czuje się ten - spędzony w towarzystwie polnych i ogrodowych kwiatów, ziół i roślin - czas. Jasność, dokładność i precyzja artystycznego przekazu łączą się w tym cyklu z subtelną wrażliwością postrzegania roślinnych indywidualności oraz ich wyrafinowanej kolorystyki.
   Wnikliwa obserwacja poszczególnych kwiatów, ich urody i naturalnej konstrukcji jest tylko częścią pracy, jaką wykonała krakowska artystka. Przedziwna intuicja podpowiedziała jej także, jak zjednoczyć ze sobą kilka malarskich fascynacji: kolorystyczną, kompozycyjną i ornamentacyjną. Nadzwyczaj trudne to zadanie, wymagające od twórcy ogromnej wewnętrznej dyscypliny i wyzbycia się dominacji sentymentów, które prawie zawsze towarzyszą kontaktowi człowieka z przyrodą. Monika Bogdanowska zrobiła to jakby mimochodem, w myśl powiedzenia, jakiego często używa mój znajomy Kazimierz Kaczyński: Rzeczy niemożliwe załatwiamy od ręki. Ale za tym - mimochodem - kryje się właśnie owe pięć lat systematycznej pracy i pokonywania rozmaitych artystycznych pokus, jakie mogłyby zagmatwać ten przejrzysty i zwarty, pozbawiony wszelkich zbędnych elementów, obraz zielnika Pani Moniki.
   Skoro brakuje nam czasu na to, aby pochylić się i przez jakiś czas pozostać sam na sam z letnią albo wiosenną łąką, spróbujmy może sprowadzić gdzieś w swoje najbliższe otoczenie jej wysmakowany obraz. Działanie bywa podobne - jakieś uniwersalistyczne poczucie spełnienia.
ANDRZEJ WARZECHA

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3