Zielone trójkąty

Redakcja
Już drugi tydzień lawinowo rośnie liczba spółek, przy których kursach w tabelach giełdowych pojawiają się zielone trójkąty, oznaczające najwyższy kurs od 52 tygodni. Są też pierwsze spółki, których kurs jest najwyższy w historii ich notowań.

Z pozycji gracza

Na ogół bywają to firmy, które debiutowały w czasie bessy czy też podczas zeszłorocznego ożywienia. Przykładem może być Delko, sprzedawane w ofercie pierwotnej po 9,50 zł, a po sesji piątkowej kosztujące już 14,46 zł.

Na parkiecie pojawiły się też dawno nienotowane "grzanki". Ich wzrosty bywają spektakularne, choć często dotyczą spółek wcześniej drastycznie przecenionych. Przykładem takiej firmy może być Petrolinvest, którego notowania zaczęły gwałtowny wzrost po informacji o pożyczce wysokości 50 mln USD, jaką spółka otrzymała od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju na poszukiwanie ropy. Po konwersji należności na akcje firmy, EBOR stanie się właścicielem 15,5 proc. akcji Petrolinvestu. Sforsowanie przez sWIG80 i mWIG40 poprzednich szczytów otworzyło drogę mniejszym spółkom do dalszych wzrostów. Duże spółki zgrupowane w WIG20 wyraźnie nie nadążają, a i obroty w tym segmencie rynku nie wskazują na napływ poważnego kapitału. Z tego względu można domniemywać, że za wzrostami stoi krajowy kapitał pochodzący z OFE i funduszy inwestycyjnych.

Opublikowane dane o bilansie wpłat i umorzeń w lutym wskazują na to, że drobni inwestorzy przystąpili do zakupów jednostek funduszy, wykorzystując lutowe osłabienie. Niestety, do tej pory bywało tak, że fakt gremialnego powrotu drobnych inwestorów na parkiet był sygnałem wskazującym, że zbliżamy się do końca hossy. Na całe szczęście dla byków jest to dopiero początek euforii, choć indeks WIG20 dzieli już prawie 90 proc. od zeszłorocznego dołka. Analiza czasu trwania typowej bessy i hossy wyraźnie wskazuje, że te ostatnie na ogół trwają dłużej. Przeciętny czas wzrostów na naszym parkiecie wynosi około 2 lat. To wskazywałoby, że wzrosty mogą jeszcze potrwać nawet do końca roku. Oczywiście, po drodze muszą być korekty. Wiele wskazuje, że pierwsza jest już blisko. Opublikowane w piątek dane o sprzedaży w USA w lutym były zdecydowanie lepsze od prognoz, choć indeks nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł. Musimy pamiętać, że to, co się będzie działo w Ameryce, ma decydujące znaczenie na dalsze losy koniunktury na większości parkietów świata, w tym i warszawskiego.

Gracz

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie