Zielonki bez marchwi i kur

Redakcja
Iwona Margosiak z synkiem Kacperkiem i Edyta Tężyczka z córeczką Julcią cieszą się, że wybrały Zielonki jako miejsce zamieszkania Fot. Barbara Ciryt
Iwona Margosiak z synkiem Kacperkiem i Edyta Tężyczka z córeczką Julcią cieszą się, że wybrały Zielonki jako miejsce zamieszkania Fot. Barbara Ciryt
Bramy otwierają się ze szczękiem. Poranek w Zielonkach. Sznur pojazdów ciągnie się wzdłuż każdej uliczki. Pracownicy krakowskich firm znów na cały dzień opuszczają swoje domy. - Z atmosfery wsi nie zostało nic. Dawniej budziło nas gdakanie kur, słyszeliśmy jak w kuźni konie kują. Teraz budzi nas warkot samochodów - zauważa Władysław Orzechowski, sołtys Zielonek.

Iwona Margosiak z synkiem Kacperkiem i Edyta Tężyczka z córeczką Julcią cieszą się, że wybrały Zielonki jako miejsce zamieszkania Fot. Barbara Ciryt

Nowy świat na przedmieściach Krakowa. Tutaj chętnie przyjmują nowych mieszkańców. Oferują Krakusom domy, dobre szkoły i park.

Dziś Zielonki przodują w rankingach, w kategorii migracji ludzi. W 2000 r. ta podkrakowska wioska liczyła ok. trzy tysiące ludzi. Teraz jest blisko pięć tysięcy. Co ich tu sprowadza? - Chęć posiadania własnego domu i ogródka - mówi krótko mieszkaniec ul. Kanadyjskiej i w pośpiechu zatrzaskuje wysoką bramę. Na tym osiedlu był jednym pierwszych. Potem powstały domy przy ul. Amerykańskiej. Z 10 lat temu zaludniało się osiedle na Marszowcu. Zabudowywały się ulice Wzorowa, Cyprysowa, Spokojna czy Kwiatów Polnych, których już tu nie ma, są tylko kwiaty ogrodowe. A moda na Zielonki trwa.

Wczesnym przedpołudniem zalega cisza. Ludzie z nowych osiedli wyjechali do pracy i szkoły, tylko mamy z małymi dziećmi wychodzą na spacer. - Lubię tę ciszę - przyznaje Iwona Margosiak, która do Zielonek sprowadziła się pod koniec ubiegłego roku. Z dwuletnim synkiem Kacperkiem spaceruje po parku. Park został zorganizowany jak w mieście, z placem zabaw, boiskiem, alejkami i ławkami. Powstał miejscu dawnego wysypiska śmieci. Panią Iwonę urzekły Zielonki. - Ryneczek prezentuje się tak ładnie. Zadbane drogi, chodniki. Poczta świetnie prosperuje. Ośrodek zdrowia nienaganny. Do lekarza rejestruję się i w ten sam dzień mam wizytę. Za osiedlem krajobraz jeszcze wiejski, z drugiej strony widać Kraków. Nim zaczęłam mieszkać usłyszałam dużo dobrych opinii o tej gminie i wszystkie są prawdziwe. Poza tym kupiłam 160-metrowy dom w szeregówce za cenę 60-metrowego mieszkania w Krakowie - tak przeliczała.

Edyta Tężycka mieszka w Zielonkach od 1,5 roku. - Kraków jest blisko, dla dzieci miejsce w przedszkolu i komunikacja z miastem doskonała. Dociera tu MPK i mnóstwo busów - chwali pani Edyta. Jej mąż, jak wszyscy, pracuje w Krakowie, a ona zajmuje się małą córeczką Julią. 10-letniego syna Bartka posyła do szkoły w Zielonkach. - Poziom nauczania jest bardzo dobry, budynek nowy, zadbany. Placówka chyba lepsza niż krakowskie - podkreśla mama Bartka.

Nowi mieszkańcy zwracają też uwagę na bezpieczeństwo. Nie ma tu chuliganów. Nikt nie obawia się wyjść wieczorem, ławek w parku nie zajmują pijani mężczyźni. - Najpierw na te osiedla sprowadzali się profesorowie, lekarze, piłkarze, aktorzy. Można ich tu spotkać, spacerujących z psami - uśmiecha się pani Iwona.

Po powrocie z pracy mieszkańcy nowych osiedli wstępują do gospody z domowym jedzeniem. Za niespełna 20 zł kupują dwudaniowy obiad. Chwalą pierogi i wielki wybór zup. - Szkoda tylko, że na osiedlu nie ma sklepu, choćby małego ze świeżym chlebem. Po wszystko trzeba iść do centrum - mówią.

Właściciele sklepów już tam czekają. - Przybywają nowi ludzie i trochę tłoku na drogach, ale cieszymy się, bo to nasi klienci. Tylko czynsze mamy bardzo wysokie. To chyba jedna z najdroższych gmin, ale bliskość Krakowa jest w cenie - przyznaje Zenona Żuradzka, właścicielka sklepu spożywczego.

Miejscowym i przybyszom podobają się konkursy, przeglądy orkiestr, święta gminy, dożynki. Dobrze prosperuje biblioteka. Dyrektor Mariusz Zieliński z radością przyjmuje nowych czytelników. Jest otwarty na zmiany, ale opowiada też o tradycjach i dawnym życiu. - Kiedyś Zielonki słynęły z uprawy marchwi - wspomina. - Starsze kobiety z bruzdami na twarzy, w chusteczkach na głowie, dźwigały na plecach brzemiączki czyli płótna, w które zawijały warzywa. Szły z tym na ul. Basztową, Nowy Kleparz, a potem plac Imbramowski - opowiada dyr. biblioteki.
A sołtys Władysław Orzechowski dodaje, że dziś zieleńczanie sami często kupują warzywa na Kleparzu, bo pola sprzedali pod budownictwo. - Dziś rolnika trudno spotkać, każdy pracuje w Krakowie - mówi Orzechowski. Tęskni za dawnymi Zielonkami, ale rozumie potrzebę zmian. Wie, że budowa mieszkań była szansą rozwoju Zielonek. - Kiedyś ludziom nie przeszkadzało, że przy drodze nie było lamp, teraz jest larum jak jedna żarówka się nie świeci - uśmiecha się sołtys. - Wspominam lata 50-te, czasem ojciec z matką wołali: "zobacz samochód jedzie drogą". Ja dziś wołam wnuka Jakuba: "zobacz wóz jedzie". Czasy tak szybko się zmieniły.

Barbara Ciryt

barbara.ciryt@dziennik.krakow.pl

ZIELONKI W LICZBACH

Liczba mieszkańców: 4 609 osób zameldowanych

W ciągu 2009 r. przybyło: 296 osób

Wydane pozwolenia na budowę w 2009 r.: 18 w tym deweloperzy

Liczba nadanych numerów domów: 118.

Dochód gminy w 2009 r: 41 068 993 zł (na 1 mieszkańca: 2462 zł)

Wpływ z podatku PIT: 16 321 488 zł (na 1 mieszkańca: 978 zł)

Przedszkole samorządowe: 175 dzieci (7 oddziałów)

Szkoła podstawowa: 415 uczniów z klasami "0" (18 oddziałów)

Gimnazjum: 191 uczniów (8 oddziałów)

INWESTYCJE

Wójt Zielonek Bogusław Król wylicza, że w ostatnich latach na inwestycje w Zielonkach wydano 30 mln zł. Były remonty i budowana drogi, chodników, odwodnienia, rozbudowa kanalizacji i wodociągu.

W zespole szkół powstał nowy obiekt dla przedszkola i klas 0-3. Wybudowano Centrum Integracji Społecznej z siedzibą dla straży pożarnej, centrum zarządzania kryzysowego, stacji pogotowia, biblioteki i sale dla centrum kultury. Jest nowy budynek ośrodka opieki społecznej i administracji szkół. Wyremontowane są trzy budynki mieszkań komunalnych. Powstał park wiejski z placem zabaw i boiskami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie