"Zjeżdżajcie, deweloperzy", czyli protest na Żabińcu w obronie górki saneczkowej przed zabudową

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Sobotni protest mieszkańców przeciwko budowie bloku w miejscu górki saneczkowej Aneta Żurek
Mieszkańców Żabińca zmroziła informacja, że w miejscu osiedlowej górki saneczkowej i skweru obok bloku przy ul. Bobrzeckiej 9 miałby wyrosnąć ośmiopiętrowy budynek. Tak wynika z wniosku o warunki zabudowy dla tego terenu, należącego do Politechniki Krakowskiej. Mieszkańcy starają się powstrzymać taką inwestycję, w tę sobotę urządzili oryginalny protest - przychodząc w to miejsce z sankami i z wypisanymi hasłami przeciwko zabudowie górki i zieleńca.

FLESZ - 85 tys. dzieci zarejestrowano pierwszego dnia na szczepienia

Górka saneczkowa została kilkadziesiąt lat temu usypana przez samych mieszkańców, zresztą związanych z Politechniką. Nowy blok w jej miejscu miałby mieć ponad 27 m wysokości, elewację frontową szerokości 30 metrów. We wniosku o „wuzetkę” jest mowa o ośmiu nadziemnych kondygnacjach oraz kondygnacji technicznej, a także o dwóch podziemnych.

Ta inwestycja miałaby powstać na obszarze, dla którego sporządzany jest od 2019 r. plan miejscowy „Żabiniec”. W projekcie planu górka saneczkowa i skwer to teren przeznaczony pod zieleń, więc inwestycja nie jest zgodna z zakładanym przeznaczeniem terenu, jednak plan dotąd nie jest przyjęty i uchwalony, więc obecnie nie chroni górki przed zabudową deweloperską.

Mieszkańcy przypominają wcześniejsze deklaracje Politechniki: że ponieważ ta nieduża działka im służy, prawo pierwokupu będzie mieć wspólnota mieszkaniowa z Bobrzeckiej lub miasto. Natomiast teraz wniosek o warunki zabudowy złożył AKOPOL - spółka Politechniki Krakowskiej, której głównym przedmiotem działalności jest budownictwo mieszkaniowe. Wypracowany przez spółkę zysk zasila budżet uczelni.

O wniosku o „wuzetkę” dla nowego bloku mieszkańcy Żabińca i Siemaszki - zachęcając do udziału w proteście przeciwko tej inwestycji - napisali: „Oznacza to mniej zieleni, więcej betonu, mniej przestrzeni dla dzieci i więcej samochodów. Obecnie trwa procedowanie tego wniosku. (...) Pomóżcie nam wszystkim i obrońmy zieleń i górkę na naszym osiedlu. (…) Nie możemy dopuścić do tego, by interes dewelopera stał się ważniejszy niż nasz dobrostan!”.

Mieszkańcy sprzeciwiają się, jak mówią, dewastacji osiedla. Postulują, by miasto wykupiło działkę z górką saneczkową (na którą ustawiają się zimą kolejki małych saneczkarzy!) i zabezpieczyło jako teren zielony. Zamierzają naciskać na radnych, by jak najszybciej został uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru. Zbierają podpisy pod petycją, walcząc o ochronę górki. Obawiają się też, że zabudowa tego fragmentu korytarza zieleni na osiedlu może pociągnąć za sobą kolejne podobne inwestycje kosztem tego terenu i dogęszczające zabudowę.

Spytaliśmy Politechnikę Krakowską, czy plany inwestycyjne dotyczące jej terenu z górką saneczkową są pewne - czy też wobec protestów okolicznych mieszkańców Politechnika rozważa wycofanie się z tej budowy

- W ubiegłym roku zostało wszczęte postępowanie o wydanie WZiZT (decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu – przyp. red.) przez Wydział Architektury Miasta Krakowa na wniosek AKOPOL. Spółka złożyła taki wniosek, abyśmy mogli się zorientować o możliwościach inwestycyjnych dla tego terenu. Nie było jednak zamiarem ani Politechniki Krakowskiej ani Akopolu zabudowa tej działki, tym bardziej, że PK nie zamierzała sprzedawać działki Akopolowi, a spółka nie mając prawa własności nie może tam inwestować - odpowiada kanclerz Politechniki Krakowskiej Leszek Bednarz. - Politechnika Krakowska podtrzymuje zamiar sprzedaży tych działek na wolnym rynku, również z możliwością ich zbycia na rzecz wspólnoty mieszkaniowej - zapewnia też.

Wideo

Materiał oryginalny: "Zjeżdżajcie, deweloperzy", czyli protest na Żabińcu w obronie górki saneczkowej przed zabudową - Gazeta Krakowska

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wyp...dalać!

Proponuję zatrudnić "miłe panie" z tzw. "strajku kobiet". One mają hasło stosowne na taką okazję -- krótkie, a dosadne!

R
Realista

Z niedawnego artykułu na Onecie:

"– Strategia deweloperów jest prosta i obliczona na lata. Planując poważną inwestycję, wynajdujesz ważnego, decyzyjnego urzędnika – i ten kontakt musi być pewny. Najczęściej szukanie odpowiedniej osoby jest najtrudniejszym etapem inwestycji. Umawiasz się z tym urzędnikiem, jak to się mówi, na kawę i wręczasz mu przykładowo 200 tys. zł, co dla ciebie jest kwotą niewielką, a dla niego dość sporą. Uzgadniasz, że on będzie przez kilka najbliższych lat pilotował twoją sprawę i systematycznie przepychał ją dalej. Ten opłacony urzędnik zajmuje się też dalszą redystrybucją twoich pieniędzy. Podpłaca kolejnych, aż w końcu otrzymujesz pozwolenie na budowę. Cały proces musi oczywiście trwać kilka lat, żeby nikt się nie zorientował – mówi mieszkaniec Zakopanego, ale woli zachować anonimowość, bo, jak twierdzi, niezbitych dowodów na branie łapówek przez urzędników nie ma. Wyraża tym sposobem wartą odnotowania frustrację zakopiańczyków bezsilnych w walce o przestrzeń u podnóża Tatr."

Nie łudźmy się, że "w Krakowie to jest inaczej". Aha -- i patrzmy uważnie, kto z UMK opowiada się za realizacją różnych "inwestycji" strasząc nas "koniecznością płacenia wysokich odszkodowań" w przeciwnym wypadku,

K
Karol

Już widzę oczyma wyobraźni jak ta inteligencja z Bobrzeckiej usypuje w czynie społecznym górkę saneczkowa. Jak pamiętam ta górka powstała

bo działacze POP Politechniki chcieli się wykazać swoim zaangażowaniem aby mieszkańcom żyło się lepiej .

Powinno być tak, że do czasu przyjęcia i uchwalenia nowego planu zagospodarowania, powinien obowiązywać 'stary plan z PRL' niestety skorumpowana Rada Miasta od samego poczatku swojego istnienia miała na uwadze swój interes a nie mieszkańców Krakowa. Dlatego trwa dzika zabudowa miasta przez deweloperów. Przykładem jest powstanie dużego osiedla Żabiniec z jedną, wąską, drogą dojazdową. Dopiero później zrobiono za pieniądze miasta drogę dojadową do ul Siemaszki. Deweloperzy koszty budowy kładki/ przejścia przez tory też zrzucili na barki magistratu. Ktoś wziął w łapę, wydał zgodę na budowę osiedla Zabiniec i jest bezkarny. Jakoś nie za bardzo chce mi sie wierzyć we wspólny interes mieszkańców ul. Bobrzeckiej i tymi z os. Żabiniec którego projektantem był Kazimierz Koterba , prywatnie mąż pani byłej wiceprzydent miasta zdymisjonowanej bo robiło się bardzo gorąco wokół prezydenta Majchrowskiego.

https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26182490,rodzinna-deweloperka-bylej-wiceprezydent-chca-zabudowac-zielone.html

G
Gość
13 czerwca, 23:00, pippa middleton !:

Brawo mieszkańcy Żabińca ! Proponuję proste rozwiązanie. Do czasu wypracowania koncepcji rozwiązania podstawowych problemów Krakowa (z komunkacją, z zielenią, z zatwierdzeniem planów zagospodarowania terenów miasta):

-Ogranizenie uposażeń tzw. prezydenta, diet pobieranych przez wszystkich tzw. radnych, i zarządów tzw. spółek miejskich do poziomu wynagrodzenia podstawowego

-zablokowanie wszelkich (nierozpoczętych) działań inwestycyjnych deweloperów.

-wystąpienie do instytucji UE o kontrolę racjonalności wydatkowania środków pomocowych, na dotychczas przeprowadzone w ramach tych środków inwestycje miejskie.

Rozkradają nam majątek Krakowa...później zwiększa podatki

G
Gość

Patodeweloperka czyli budowy różnych obiektow wbrew mieszkańcom...bezkarna władza kwalifikująca się do usuniecia

p
pippa middleton !

Brawo mieszkańcy Żabińca ! Proponuję proste rozwiązanie. Do czasu wypracowania koncepcji rozwiązania podstawowych problemów Krakowa (z komunkacją, z zielenią, z zatwierdzeniem planów zagospodarowania terenów miasta):

-Ogranizenie uposażeń tzw. prezydenta, diet pobieranych przez wszystkich tzw. radnych, i zarządów tzw. spółek miejskich do poziomu wynagrodzenia podstawowego

-zablokowanie wszelkich (nierozpoczętych) działań inwestycyjnych deweloperów.

-wystąpienie do instytucji UE o kontrolę racjonalności wydatkowania środków pomocowych, na dotychczas przeprowadzone w ramach tych środków inwestycje miejskie.

Z
Zbigniew Rusek

Deweloperzy - WON z Krakowa!!!

Dodaj ogłoszenie