Zmarł Jerzy Trela. Był jednym z najwybitniejszych aktorów w historii polskiego teatru

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Jerzy Trela zmarł w wieku 80 lat. Zagrał w swym życiu ponad 350 ról
Jerzy Trela zmarł w wieku 80 lat. Zagrał w swym życiu ponad 350 ról Fot: Adam Wojnar/Polska Press
Udostępnij:
W niedzielę 15 maja po południu pojawiła się wiadomość, że nie żyje Jerzy Trela. Jako pierwszy poinformował o tym na swoim Facebooku dawny kierownik działu kultury w "Dzienniku Polskim" - Wacław Krupiński. "W Warszawie Ignacy Gogolewski, w Krakowie Wielki Gustaw - Konrad. Brak słów. Odszedł Jerzy Trela" - napisał dziennikarz. Jerzy Trela miał 80 lat.

FLESZ - Finlandia chce wstąpić do NATO

Urodził się w rodzinie kolejarzy we wsi Leńcze w 1942 roku. Początkowo miał iść w ślady ojca, ale ponieważ wykazywał zdolności do rysowania, zdał do krakowskiego liceum plastycznego. Po szkole trafił do Teatru Ludowego w Nowej Hucie, gdzie zajmował się animacją lalek. Potem znalazł pracę w krakowskim Teatrze Lalki i Maski Groteska. Tam koledzy i koleżanki namówili go, aby zdawał do PWST. Jeszcze w czasie studiów związał się z zaczynającym wtedy działalność Teatrem STU. Tam zabłysnął rolą radcy Popryszczyna w "Pamiętniku wariata" według Mikołaja Gogola.

Skończył studia w 1969 roku i rok później zaczął występować w Starym Teatrze. Tam zagrał w przestawieniach Jerzego Jarockiego, Konrada Swinarskiego, Andrzeja Wajdy, Kazimierza Kutza czy Krystiana Lupy. Pozwoliły mu one zaprezentować w pełni wszechstronny talent dramatyczny.

Najpierw zagrał Czeladnika w "Szewcach" (1971) i przewrotnego Agenta Murdel-Bęskiego w "Matce" (1972) - słynnych inscenizacjach sztuk Witkacego, zrealizowanych przez Jarockiego. Potem stworzył wielkie role w przedstawieniach Swinarskiego - "Dziadach" (1973) i "Wyzwoleniu" (1974).

- Swinarski chciał innego bohatera. Człowieka zwykłego. Jego Konrad zszedł z piedestału, wszedł na scenę z ulicy. To nie miała być tylko walka z zewnętrznym zniewoleniem, ale też z tym wewnętrznym, z samym sobą - opowiadał aktor o roli Konrada w "Dziadach" w "Gazecie Wyborczej".

Inną wybitną rolę stworzył Trela w przedstawieniu "Warszawianki" Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Henryka Tomaszewskiego (1976), gdzie przejmująco zagrał Starego Wiarusa. Do historii polskiego teatru przeszły też występy aktora w spektaklach Wajdy w krakowskim teatrze - "Z biegiem lat, z biegiem dni..." (1978), "Hamlecie" (1981) i "Dybuku" (1988).

W 2014 roku Trela opuścił wraz ze swoją wieloletnią przyjaciółką i koleżanką po fachu Anną Polony zespół Narodowego Starego Teatru. Aktorowi nie podobały się zmiany, jakie wprowadził wtedy ówczesny dyrektor krakowskiej sceny - Jan Klata.

Trela stworzył aż 140 ról w Teatrze Telewizji. Szczególnie wyraziste postaci zagrał w spektaklach reżyserowanych przez Kazimierza Kutza - "Do piachu" według Tadeusza Różewicza czy "Antygonie w Nowym Jorku" według Janusza Głowackiego.

Do kina trafił od razu po studiach. Początkowo grywał role drugoplanowe, najczęściej odtwarzając postacie robotników, żołnierzy, powstańców czy przestępców. Ciekawsze propozycje zaczęły przychodzić do niego później - dopiero w latach 80. Wtedy oglądaliśmy go w "Kobiecie samotnej" Agnieszki Holland, "Aniele w szafie" Stanisława Różewicza i "Magnacie" Filipa Bajona, a potem w "Śmierć jak kromka chleba" Kazimierza Kutza, "Panu Tadeuszu" Andrzeja Wajdy czy "Aniele w Krakowie" Artura Więcka.

- Dla mnie punktem wyjścia są Stanisławski czy Czechow. To taki fundament, podstawa, z której startuję do pracy nad rolą. Nauczyli mnie tego Konrad Swinarski i Jerzy Jarocki. Zaczynając pracę nad rolą, staram się doprowadzić do stanu zerowego. I nie korzystać z doświadczeń i chwytów, których już kiedyś użyłem. Chcę szukać nowych rozwiązań na bazie, z której wychodzę - mówił w "Gazecie Krakowskiej".

W latach 1984–1990 Trela był rektorem krakowskiej PWST, a potem jej profesorem i wykładowcą. Z ramienia Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej pełnił mandat posła na Sejm PRL IX kadencji (1985–1989). W latach 1986–1989 był członkiem Narodowej Rady Kultury i Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa PRL Wojciechu Jaruzelskim.

Swoją przyszłą żonę Georgetę poznał jeszcze w liceum plastycznym. Ślub wzięli w 1965 roku w kościele Świętego Mikołaja w Krakowie. Wspólnie doczekali się dwójki dzieci: Piotra i Moniki. Żona Jerzego Treli była pielęgniarką. Zmarła w 2015 roku. Aktor od ponad 20 lat mierzył się z nowotworem. Wszystko wskazuje, że to była przyczyna jego śmieci. Zmarł w wieku 80 lat.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Zmarł Jerzy Trela. Był jednym z najwybitniejszych aktorów w historii polskiego teatru - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie