Zmarł Marek Gonciarczyk, legenda krakowskiej piłki ręcznej

Zmarł Marek Gonciarczyk, legenda krakowskiej piłki ręcznej

Zdjęcie autora materiału
Jerzy Filipiuk

Dziennik Polski 24

Zmarł Marek Gonciarczyk, legenda krakowskiej piłki ręcznej

©Michał Gąciarz

Z kroniki żałobnej. Zmarł Marek Gonciarczyk, jedna z legend krakowskiej piłki ręcznej, świetny bramkarz Hutnika, trzykrotny mistrz Polski.
Zmarł Marek Gonciarczyk, legenda krakowskiej piłki ręcznej

©Michał Gąciarz

- Rozmawiałem z Markiem po sobotnim meczu Polek ze Szwedkami w mistrzostwach świata. Umawialiśmy się na telefon po niedzielnym spotkaniu z Czeszkami. Dziwiłem się, że nie zadzwonił. Trener reprezentacji Leszek Krowicki był bardzo dobrym kolegą Marka - mówi Boguchwał Fulara, były trener Hutnika Kraków w czasach jego świetności (na przełomie lat 70. i 80. XX wieku).

Nieżyjącego Marka Gonciarczyka znaleziono we wtorek w mieszkaniu w Krakowie. Na razie nie jest znana przyczyna Jego śmierci. 1 listopada przeszedł na emeryturę…

Miał 65 lat. Jego pierwszą miłością sportową była piłka... nożna, w którą grał do 16. roku życia. Bronił barw Grzegórzeckiego. Próbował także swoich sił w Cracvii jako... hokeista. Jako piłkarz ręczny grał w Garbarni, Hutniku i Bocheńskim. Z Hutnikiem po trzy razy zdobył mistrzostwo kraju (1979-1981) i Puchar Polski (1978, 1983, 1986).

W reprezentacji rozegrał 18 meczów. Zawodnicze występy zakończył pod koniec lat 80. Za najlepszy sezon uważał 1983/1984, gdy z Hutnikiem sięgnął po brązowy medal MP. - W 36 meczach obroniłem wtedy 130 karnych - chwalił się nam przed 2 laty.

Po zakończeniu kariery był nauczycielem wf w SP nr 91 i Gimnazjum nr 47 na os. Handlowym i jednocześnie trenerem SKS Kusy, koordynatorem ds. młodzieżowych i trenerem chłopców z rocznika 1975 w Hutniku, asystentem Jana Gmyrka i Zbigniewa Podolskiego w Hutniku oraz Wojciecha Miodońskiego i Boguchwała Fulary w AZS Kraków, samodzielnym szkoleniowcem AZS i trenerem grup wojewódzkich w KOZPR.

To On w 1997 r. sprowadził z Gwardii Opole do Hutnika Sławomira Szmala, jak się później okazało - jednego z najlepszych bramkarzy w historii polskiej piłki ręcznej.

- Był bardzo dobrym, sumiennym zawodnikiem, który wiele razy przyczynił się do zwycięstw drużyny, między innymi dzięki bronieniu rzutów karnych. Poza boiskiem był duszą towarzystwa, fajnym chłopakiem - wspomina trener Fulara.

- W meczach w klubie i reprezentacji wiele razy udowadniał wielką klasę. Był jednym z najwybitniejszych bramkarzy w Polsce w tamtych latach. Trudno było Go nie lubić, bo był człowiekiem otwartym, koleżeńskim, serdecznym - mówi Jerzy Garpiel, kolega „Gandhiego” z Hutnika.

Pogrzeb Marka Gonciarczyka odbędzie się 12 grudnia o godz. 13 na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.





#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU


[wideo_iframe]//get.x-link.pl/d932b3ac-79b0-28d0-ec48-8c0961713e35,f131b7c1-5576-7678-97f6-0b7945b16317,embed.html

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Podziękowania

gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Dobry trener

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Podziekowania

Pw (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

Fantastyczny trener i wychowawca, mialem wielki zaszczyt być Jego wychowankiem . Dziekuje Panie trenerze.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Z**

Miroslaw grzybowski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

marku dokad bede zyl zawsze bede z toba -siedzielismy razem przez 7 lat w jednej lawce szkoly podsadoej potem nasze drogi sie rozeszly CHWWLA CI

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo