Zmarła Izabella Sierakowska. Przez wiele lat była lubelską posłanką

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Izabella Sierakowska Małgorzata Genca
Po długiej, ciężkiej chorobie zmarła dziś rano (31.03) była posłanka Izabella Sierakowska - poinformował jej syn. Miała 74 lata.

- Niestety to prawda, zmarła dziś nad ranem - potwierdza w rozmowie z Polską Agencją Prasową polityk lewicy Krzysztof Janik.

Izabella Sierakowska od 1989 r. do 2005 r. była posłanką PZPR a potem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Była jedną z pierwszoplanowych postaci polskiej lewicy, zasiadała m.in. w zarządzie krajowym SLD. Zawsze podkreślała, że państwo powinno być neutralne światopoglądowo i sprzeciwiała się bliskim związkom państwo-Kościół. Walczyła o prawa kobiet. Kiedy w 1993 roku uchwalano ustawę antyaborcyjną, proponowała jej liberalizację, ale jej poprawka przepadła w głosowaniu. Później mówiła, że ustawa nie była żadnym kompromisem, bo w dyskusji w ogóle nie uwzględniono głosu społecznego, w tym kobiet.

W 2004 r., razem m.in. z Markiem Borowskim, odeszła do Socjaldemokracji Polskiej. Tę partię reprezentowała w Sejmie VI kadencji (lata 2007-2011). Bez sukcesu startowała w wyborach samorządowych w 2006 i 2010 roku na stanowisko prezydenta Lublina. W 2006 roku w pierwszej turze głosowania wywalczyła największe poparcie. W drugiej przegrała jednak z Adamem Wasilewskim z PO. Wtedy też została radną sejmiku województwa lubelskiego.

Sierakowska urodziła się w miejscowości Góra w woj. dolnośląskim. Z wykształcenia była filologiem rosyjskim. Uczyła m.in. w liceum im. Stanisława Staszica w Lublinie. Kierowała lubelskim zarządem miejskim Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jest matką chrzestną statku „Lublin II”. Została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi, Złotą Odznaka ZNP, Srebrną Odznaką „Zasłużony dla Miasta Lublina”. W ostatnich latach nie udzielała się aktywnie w polityce, głównie ze względu na stan zdrowia.

Poseł Jacek Czerniak przypomina, że Izabella Sierakowska była przez wiele lat jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - Kiedy pracowałem jako młody asystent w biurze przy ul. Beliniaków, to na dyżury posłanki przychodziło bardzo wiele osób z problemami. Pani Izabella rozmawiała z nimi w taki ciepły i życzliwy sposób, bez dystansu. Zawsze próbowała pomagać ludziom. Interweniowała formalnie czy telefonicznie w ich sprawach. Zapamiętam ją jako osobę o dużym sercu i i otwartym umyśle. Osobę, która miała w sobie pozytywną energię. Ostatnio napisałem jej sms-a: "Izo, trzymam za Ciebie kciuki". Odpisała: "Dziękuje, dam radę". Niestety dzisiaj trafiła do nas ta przykra informacja - mówi Jacek Czerniak, poseł Lewicy.

Monika Wac blisko współpracowała z Izabellą Sierakowską, m.in. jako szefowa jej sztabu w wyborach na prezydenta Lublina w 2010 roku. Mówi o niej jako o ikonie lewicy i polskiej polityki. - Była ciepłą kobietą i feministką. Taką lwicą lewicy. Wszystkie polityczki działające w patiach lewicowych powinny z Izy brać wzór. Mówiła zawsze to co myślała i to było jej największą wartością. Trudno mi dzisiaj zebrać myśli. Jest mi strasznie przykro. Jej śmierć to niepowetowana strata nie tylko dla lewicy, ale w ogóle dla lubelskiej polityki. Trochę za szybko - nie ukrywa wzruszenia Monika Wac.

Jak zmieniły się tendencje zakupowe w czasie pandemii?

Wideo

Materiał oryginalny: Zmarła Izabella Sierakowska. Przez wiele lat była lubelską posłanką - Kurier Lubelski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xo Hala

Jeśli można tak osobiście,

otóż poznałem Panią Izabele Sierakowską, kiedy jeszcze

nie była politykiem i istniał PRL, ja byłem młodym chłopakiem

z podstawówki. To był rok 1986, może 87 lub 88.

W Domu Nauczyciela w sali projekcyjnej zorganizowano konkurs piosenki, nie pamiętam jaki to konkurs. Zapamiętałem, że Pani Izabela, jako opiekunka młodzieży a także jurorka pytała się dzieci, i mnie także :) która piosenka nam najbardziej się podoba. Nie musiała tego robić jako jurorka, mogła podjąć decyzję sama, nie oglądając się na opinię dzieci.

Ale zrobiła zupełnie inaczej.

Byłem zachwycony jej osobą, młodą, miłą uprzejma kobietą, ale także elegancką i uśmiechniętą, poświęcającą czas podopiecznym.

Taką chcę ją pamiętać zawsze!

Dodaj ogłoszenie