Zmartwienia trenera Przeciszovii Sławomira Frączka

BK
W Przeciszowie niepokój po serii porażek ich drużyny w grach kontrolnych przed rundą rewanżową w V lidze krakowsko-wadowickiej. Trenera Sławomira Frączka martwi też fakt, że jego podopieczni z powodu trudnych warunków mało ostatnio mieli treningów z piłką na dużym boisku.

PIŁKA NOŻNA. Seria porażek Przeciszovii w sparingach przed rundą wiosenną w V lidze.

Przeciszovia, lider V ligi krakowsko-wadowickiej, przegrała ostatnie trzy mecze kontrolne. Najpierw z Zaporą Porąbka 1-4 (1-1), następnie z Kalwarianką 0-2 (0-1), a w miniony weekend z Halniakiem Maków Podhalański 1-2 (1-1). W spotkaniu z Zaporą gola dla przeciszowian zdobył Rafał Mikołajczyk, a z Halniakiem Bartłomiej Chrapkiewicz.

Przeciszowianie mieli kłopoty ze skutecznością w ataku, ale i pod własną bramką - jak widać - nie było najlepiej. - Traciliśmy gole w okolicznościach, które nie przystoją defensywie złożonej z tak doświadczonych zawodników, jakich posiadamy w tej formacji. Wystarczyła jakaś pierwsza akcja rywali, czy strzał i piłka lądowała w naszej bramce. Sami z kolei musieliśmy się solidnie namęczyć, by strzelić gola. Z Halniakiem na przykład mieliśmy kilka dogodnych sytuacji, w tym naprawdę świetne Damian Kowalczyk i Tomek Całus. Nie da się ukryć, że w naszych szeregach widoczny był brak kontuzjowanego Mariusza Gałgana, który zagrał tylko jedną połowę z Zaporą, a potem zabrakło go w meczach z Kalwarianką i Halniakiem. Jest to zawodnik, który nie tylko sam potrafi zaskoczyć defensywę rywali jakąś indywidualną akcją, ale także wypracować sytuacje bramkowe kolegom, a poza tym koncentruje na sobie uwagę obrońców przeciwnika, dzięki czemu partnerzy mają więcej swobody - mówi trener Sławomir Frączek.

Przerwę w treningach ma również Rafał Ortman, podobnie jak Mariusz Jarosz. Z kolei w meczu przeciwko Halniakowi kontuzji doznał Sławomir Błasiak. Jeśli chodzi o Gałgana, to ma on wznowić treningi pod koniec tygodnia.

Szkoleniowiec Przeciszovii chce jeszcze sprawdzić formę podopiecznych w dwóch meczach kontrolnych z Jubilatem Izdebnik i Brzeziną Osiek. Czy dojdą one do skutku, będzie zależało od warunków atmosferycznych, szczególnie w przypadku sparingu z Brzeziną, który ma odbyć się w Przeciszowie. Problem w tym, że boczne boisko, które dzięki sztucznemu oświetleniu umożliwia grę wieczorem, podczas odwilży z kolei stoi w wodzie. Właśnie z tego powodu przeciszowianie mają ostatnio problemy, aby trenować z piłkami. - Pozostaje bieganie gdzieś po asfalcie albo zajęcia w hali, gdzie oczywiście nie ma odpowiednich warunków do prowadzenia takich treningów jakie konieczne są już w tej fazie przygotowań. Krótko mówiąc, nie wygląda to różowo, jest kilka zagadek, na które nie mamy jeszcze odpowiedzi - martwi się trener Frączek.

Powtarza się sytuacja sprzed roku, gdy na skutek roztopów przeciszowianie mieli podobne problemy. Wiosna, mimo wszystko była udana i oczywiście w Przeciszowie mają nadzieję na podobny scenariusz.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie