Zmiany na stołkach

Redakcja
Wiceminister zdrowia chciał utajnić obrady rady kasy chorych. Dziennikarze nie opuścili sali.

   (INF. WŁ.) Wiceminister zdrowia Jan Kopczyk powołał wczoraj nową Radę Małopolskiej Kasy Chorych w składzie: 4 członków wytypowanych przez ministra i 3 wskazanych przez sejmik wojewódzki. Potem usiłował wyrzucić z sali obrad dziennikarzy, starając się wszystkim wmówić, że posiedzenia rad kas chorych są tajne. Bezskutecznie. W nerwowej atmosferze nowa rada odwołała dotychczasowy zarząd kasy z jej dyrektorem Jackiem Kukurbą, ale nie zdołała wybrać nowego. Następne posiedzenie nowej rady odbędzie się w poniedziałek.
   Minister zdrowia Mariusz Łapiński od dawna starał się doprowadzić do zmian na stanowiskach związanych z prawicą dyrektorów kas: śląskiej, podkarpackiej i małopolskiej. Po nieudanych próbach oskarżania ich o niegospodarność przeforsował nowelizację Ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, na mocy której czterej członkowie rady kasy (która odwołuje i powołuje dyrektora kasy) są powoływani przez ministra, natomiast tylko trzech powołuje sejmik wojewódzki (który dotąd wyłaniał całą radę).
   Wczoraj w Małopolskiej Kasie Chorych wiceminister zdrowia Jan Kopczyk wręczył nominacje członkom nowej rady. Wybrana przez sejmik trójka była już wcześniej znana. Nominacje otrzymali: prof. Tadeusz Grabiński - do wczoraj przewodniczący rady, Teresa Lechowicz - dotychczasowy sekretarz i Andrzej Ziemba - członek zarządu rady. Nazwiska wybrańców ministra zostały ujawnione dopiero wczoraj; wszystkie pokrywały się z wcześniejszymi przewidywaniami. Nominacje odebrali: Janusz Wesołowski - wiceprezes Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (mówi o sobie, że jest bezpartyjny, ale wiadomo, że jest związany z SLD); Grażyna Leja (PSL) - dyrektor hotelu w Krakowie; Jerzy Leśko (SLD) - były wiceprezes firmy "Unimil" SA, obecnie właściciel stadniny koni, i Sławomir Błaszczak (SLD) - były dyrektor ds. finansowych Szpitala św. Łukasza w Tarnowie, obecnie kierownik przedstawicielstwa Firmy Ubezpieczeniowej "Heros" w Tarnowie.
   Potem miały być wybory zarządu rady kasy, ale doszło do awantury.
   Wiceminister zwrócił się do dziennikarzy: - Proszę wyjść, obrady rady kasy są tajne!
   Dziennikarze na to: - To coś nowego. Prosimy o przepis, z którego to wynika.
   Wiceminister Kopczyk: - To państwo mają mi wykazać, że obrady są jawne; poza tym dobrym obyczajem jest wyjść, jeśli inni sobie tego życzą.
   Dziennikarze: - Panie ministrze, proszę się nie ośmieszać, lecz powiedzieć, co chce pan ukryć przed opinią publiczną.
   Powstał pat: dziennikarze kategorycznie odmówili wyjścia, a wiceminister nie chciał kontynuować posiedzenia. W końcu ustąpił; dziennikarze zostali, a obrady kontynuowano.
   Nowym przewodniczącym rady został Janusz Wesołowski, za którym głosowało czterech (łącznie z nim samym) mianowanych przez ministra członków rady, trzech natomiast opowiedziało się za Tadeuszem Grabińskim.
   Nowo wybrany przewodniczący oświadczył, że rada nie ma nic do ukrycia i dziennikarze mogą uczestniczyć w jej obradach, po czym zaproponował przyjęcie uchwały, w myśl której z dniem powołania nowej rady wygasa mandat dyrektora kasy i całego zarządu.
   Opozycyjna trójka członków rady wykazywała jednak bezprawność takiej uchwały, argumentując, że żadnych spraw personalnych nie było w przesłanym przez ministra zdrowia porządku obrad posiedzenia. Po długim sporze uchwała przeszła czterema głosami nowo mianowanych członków rady. Janusz Wesołowski nie zdołał jednak przeforsować wyboru nowego dyrektora kasy - Nic o tym nie wiedzieliśmy, nie mogliśmy się zatem przygotować - argumentowała Teresa Lechowicz. Po przerwie i burzliwej dyskusji na sali oraz w kuluarach wybory przełożono na poniedziałek (w przeciwnym razie mogłyby one zostać uznane za nieważne).
   Na zakończenie spotkania Janusz Wesołowski podziękował Jackowi Kukurbie oraz całemu zarządowi za pracę, wręczając im dokumenty potwierdzające wygaśnięcie stosunku pracy. - Dziękuję za tę formę; gdzie indziej zdarzały się niezbyt cywilizowane formy pożegnania - powiedział Jacek Kukurba podkreślając, że przekazuje Małopolską Kasę Chorych w dobrej kondycji organizacyjnej i finansowej. - Zarówno radzie, jak nowemu zarządowi życzę, by zdołały uchronić się - tak jak nam udawało się przez cztery lata - od nacisków politycznych - powiedział Jacek Kukurba - bo tylko wtedy możliwe jest zabezpieczenie interesów pacjenta.
   H H H
   Gdy trwała dyskusja nad tym, czy nowy dyrektor będzie w piątek wybierany, czy nie, pewien mężczyzna w średnim wieku nerwowo chodził wokół budynku kasy. - To pewnie kandydat na nowego dyrektora; czeka na moment, w którym zostanie poproszony na salę - uznali dziennikarze i ruszyli w jego kierunku. Na widok kamer i magnetofonów mężczyzna jednak szybko oddalił się. Potem jeszcze przez jakiś czas siedział pod parasolem znajdującego się w pobliżu kasy lokalu. Po zakończeniu obrad już go tam nie było.
    DOROTA STEC-FUS

Dotacja pomogła im w rozkręceniu lokalu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie