Zmiany w L4 i zasiłkach. Koniec przeciągania zwolnień lekarskich. Zmiany utrudnią życie kombinatorom, ale uczciwi mogą dostać rykoszetem

OPRAC.:
Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Rząd przymierza się do nowelizacji przepisów dotyczących zwolnień lekarskich, potocznie nazywanych L4. Proponowane rozwiązania ukrócić mają działania kombinatorów. Zwłaszcza przejścia na zwolnienie ze strachu przed utratą pracy. Trudniej będzie też otrzymać zasiłek chorobowy. Co dokładnie ma się zmienić?

Obecnie, przypomnijmy, każdy ubezpieczony ma prawo do nieprzerwanego zwolnienia chorobowego trwającego 182 dni. W tym czasie przysługuje mu tak zwany okres zasiłkowy. Po 182 dniach, jeśli nadal jest niezdolny do pracy, powinien już ubiegać się o świadczenie rehabilitacyjne lub rentę z tytułu niezdolności do pracy. Wynoszący 182 dni okres zasiłkowy może jednak się wydłużyć, jeśli pracownik z powodu jednej choroby kilkukrotnie uda się na zwolnienie, ale pomiędzy kolejnymi L4 będą przerwy.

Takie rozwiązanie daje pole do popisu kombinatorom, którzy zamiast pracować, wolą w nieskończoność pobierać zasiłek chorobowy. Wystarczy bowiem, że po zakończeniu trwającego 182 dni zwolnienia lekarskiego, wrócą do pracy na jeden dzień, by kolejnego dnia znów móc wrócić na zwolnienie lekarskie z powodu innej dolegliwości i dalej pobierać zasiłek chorobowy.

Zwolnienie L4: Co oznacza kod 1, a co kod 2. Czego nie wolno...

Rząd szykuje zmiany w L4. Zwolnienia przestaną się opłacać

Rząd, aby ukrócić nieuczciwe praktyki, pracuje nad zmianą ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. O szczegółach planowanej nowelizacji informuje „Puls Biznesu” oraz portal Money.pl Wynika z nich, że rządzący skłaniają się ku wprowadzeniu rozwiązania, w którym po wykorzystaniu 182 dni zwolnienia lekarskiego nie można będzie od razu przejść na kolejne płatne L4. Między jednym a drugim zwolnieniem będzie musiało upłynąć co najmniej... 60 dni.

Taka przerwa w zwolnieniu lekarskim zapewni prawo do kolejnych sześciu miesięcy nieobecności w pracy. A co za tym idzie do kolejnych świadczeń chorobowych. Dodatkowo do okresu zasiłkowego mają wliczać się także krótkie (trwające mniej niż 60 dni) przerwy pomiędzy kolejnymi zwolnieniami lekarskimi, bez względu na powód ich wystawienia. Co na to eksperci?

Nie przeocz

Nowe przepisy mogą odbić się też na uczciwych pracownikach

Zdaniem eksperta systemów ubezpieczeń z Uniwersytetu Warszawskiego, dr Tomasza Lasockiego, obecny model daje spore możliwości nadużywania zwolnień lekarskich, ale zaproponowane przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej zmiany także nie są najlepsze.

– Walka z wszelkimi patologiami nie może jednocześnie zmniejszać konstytucyjnego prawa do zabezpieczenia społecznego Polaków – zaznaczył w rozmowie z money.pl dr Lasocki.

Zdaniem eksperta, kombinatorów zniechęciłoby samo zmniejszanie wypłacanych świadczeń w przypadku długotrwałych zwolnień. Skrócenie okresu przysługiwania świadczeń, choć też uderzy w tych, którzy kombinują, może także odbić się na uczciwych pracownikach, którzy po prostu będą mieli pecha – w końcu wypadki chodzą po ludziach.

Zobacz koniecznie

Kto wykorzysta limit L4, stanie przed lekarzem ZUS-u

Biuro prasowe resortu Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej wyjaśnia portalowi money.pl, że pechowcy nie pozostaną bez pomocy. "Jeżeli osoba wykorzysta limit, będzie mogła starać się o świadczenie rehabilitacyjne lub będzie mogła ponownie skorzystać z zasiłku chorobowego po upływie 60 dni" - wyjaśniają urzędnicy.

Wysokość świadczenia rehabilitacyjnego (z ubezpieczenia chorobowego):

  • 90 proc. podstawy wymiaru zasiłku chorobowego za okres pierwszych 3 miesięcy,
  • 75 proc. podstawy wymiaru zasiłku chorobowego za pozostały okres,
  • 100 proc. podstawy wymiaru zasiłku chorobowego, jeśli świadczenie jest wypłacane w czasie ciąży.

Świadczenie rehabilitacyjne można pobierać maksymalnie 12 miesięcy. Aby je jednak otrzymać, trzeba stanąć już przed lekarzem-orzecznikiem z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Majówka 2021

Sprzęt AGD w promocyjnych cenach

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 lutego, 9:58, Zbigniew Rusek:

Jakby nie pracowali schorowani starcy, to nie byłoby takich problemów. nieraz pracują ludzie po 70-ce czy nawet po 80-ce, a to często są wraki. Nierzadko są to ludzie niezdolni do samodzielnej egzystencji, a - o dziwo - kurczowo trzymają się pracy. Mozę by wprowadzono przepis, który określałbym wiek 75 lat jako granicę po przekroczeniu której NIE WOLNO zatrudniać pracownika (nawet na 1/4 etatu). Od tego wieku przysługuje zasiłek pielęgnacyjny, więc pobieranie takiego zasiłku praca to są sprzeczności. Bywa, że pracują profesorowie po 80-ce i to dojeżdżają kilkaset kilometrów pociągami i dochodzi do drastycznych sytuacji, jak zgon takiego starego profesora w drodze do pracy na uczelnię. Skoro np. nie wolno zatrudniać dzieci (a nawet młodzieży), to dlaczego ma być wolno zatrudniać starców (często schorowanych)? Powszechny wiek emerytalny powinien oznaczać częściowa niezdolność do pracy (niezdolność do pracy w pełnym wymiarze czasu lub ciężkich prac, czy w szkodliwych warunkach - do nich należy zaliczyć też pracę w tłumie - ryzyko zakażenia), a przekroczenie 75 r.ż. - całkowitą niezdolność do pracy.

Ale brednie

G
Gość

Kompletny idiotyzm, ale czegóż się spodziewać po idiotach z PiSu

Z
Zbigniew Rusek

Jakby nie pracowali schorowani starcy, to nie byłoby takich problemów. nieraz pracują ludzie po 70-ce czy nawet po 80-ce, a to często są wraki. Nierzadko są to ludzie niezdolni do samodzielnej egzystencji, a - o dziwo - kurczowo trzymają się pracy. Mozę by wprowadzono przepis, który określałbym wiek 75 lat jako granicę po przekroczeniu której NIE WOLNO zatrudniać pracownika (nawet na 1/4 etatu). Od tego wieku przysługuje zasiłek pielęgnacyjny, więc pobieranie takiego zasiłku praca to są sprzeczności. Bywa, że pracują profesorowie po 80-ce i to dojeżdżają kilkaset kilometrów pociągami i dochodzi do drastycznych sytuacji, jak zgon takiego starego profesora w drodze do pracy na uczelnię. Skoro np. nie wolno zatrudniać dzieci (a nawet młodzieży), to dlaczego ma być wolno zatrudniać starców (często schorowanych)? Powszechny wiek emerytalny powinien oznaczać częściowa niezdolność do pracy (niezdolność do pracy w pełnym wymiarze czasu lub ciężkich prac, czy w szkodliwych warunkach - do nich należy zaliczyć też pracę w tłumie - ryzyko zakażenia), a przekroczenie 75 r.ż. - całkowitą niezdolność do pracy.

K
Krakus

Dlaczego nie wspomina się o lekarzach którzy wystawiają te zwolnienia ? Jeżeli "kombinatorzy" je dostają to jak nazwać lekarza który je wystawia i funduje wolne z publiczne pieniądze ?

Dodaj ogłoszenie