Zmowa górali

Redakcja
Udostępnij:
Od poniedziałku do środy w Oświęcimiu bawiła hokejowa reprezentacja Polski, przygotowująca się do ostatniego z cyklu turniejów Euro Ice Hockey Challenge, który od dzisiaj do niedzieli zostanie rozegrany na Białorusi. Trener hokejowych mistrzów Polski Karel Suchanek musiał się tłumaczyć, dlaczego na zgrupowaniu zabrakło najlepszych zawodników Dworów Unii Oświęcim.

Rozmowa z trenerem Dworów Unii Oświęcim KARELEM SUCHANKIEM

   - Panie trenerze, w hokejowym światku daje się słyszeć głosy, że Dwory Unia zbojkotowała kadrę?
    - Co za bzdury. To Podhale ją bojkotuje, zasłaniając się trudami spotkań w Interlidze. A ile oni tych meczów więcej od nas rozegrali. My mamy za sobą sześć spotkań w Pucharze Kontynentalnym, a oni pięć w Interlidze. Wychodzi na to, że mają mecz mniej od nas, bo finału Pucharu Polski nie liczę, który był dla nowotarżan "spacerkiem".
    - Trenerowi kadry narodowej Wiktorowi Pyszowi nagłe choroby oświęcimian wydały się mocno podejrzane...
    - Przecież ja nie jestem lekarzem. Chłopcy przedstawili zwolnienia L-4 i wypada je respektować. Przecież Adrian Parzyszek po zerwaniu włókien mięśni brzucha cały czas dochodzi do siebie, Tomasz Jaworski już w meczu ligowym przeciwko Neście Toruń uskarżał się na ból kręgosłupa. Jeśli ktoś zna Jarka Kłysa, to wie, że nie należy do "mięczaków" i wcześniej był gotowy na każde powołanie selekcjonera kadry narodowej. Choroba jednak nie wybiera. To samo mogę powiedzieć o Leszku Laszkiewiczu.
    - Wiktor Pysz mocno jednak z panem się targował.
    - Mógł brać wszystkich zdrowych zawodników. Nawet tych bez formy. Nie wiem, do czego oni mu są potrzebni, ale to już jego sprawa. Kimś musi powstałe dziury załatać. Mogłem mu nawet oddać tych zawodników z I ligi, o których dziennikarze stale dopominają się, by grali w ekstraklasie.
    - Nie jest jednak żadną tajemnicą, że ubodło was do żywego zwolnienie z reprezentacji hokeistów nowotarskiego Podhala.
    - Powtarzam raz jeszcze, że kontuzje naszych najlepszych zawodników nie są jakimś odgrywaniem się na trenerze reprezentacji za taryfę ulgową wobec nowotarżan, chociaż nie ukrywam, że mam do niego żal, że takie sprawy załatwia poza naszymi plecami. Rzuciłem mu to prosto w oczy.
    - O co konkretnie poszło?
    - Przed półfinałem Pucharu Kontynentalnego prosiłem go o zwolnienie oświęcimian z turnieju EIHC w Danii. Nie zgodził się. Wielu moich chłopców w ciągu tygodnia musiało spędzać dziesiątki godzin w autokarze, bo PK graliśmy przecież w tydzień później duńskim Herning. Poza tym przez idiotyczne układy, że reprezentanci kraju nie mogli grać w Pucharze Polski, przegraliśmy w półfinale z Podhalem. Przecież zostałem w tych meczach bez obrońców. Teraz nagle podhalanie są strasznie zmęczeni. Pismo w Polskim Związku Hokeja na Lodzie w sprawie zwolnienia ich z kadry leżało tydzień przed rozpoczęciem zgrupowania, a my dowiadzieliśmy się o tym ostatni. Proszę mi powiedzieć, w czym podhalanie są niby lepsi od tyszan, którymi trener Pysz będzie teraz "orał" w kadrze. Dla Wiktora Pysza najważniejszy jest interes Podhala. Nie ma się zresztą czemu dziwić. W końcu jest góralem. Odnoszę wrażenie, że razem z trenerem "Szarotek" Andrzejem Słowakiewiczem snują plany, jak w ekstraklasie "wykosić" konkurencję. Dla mnie jest to oczywista zmowa górali
   Rozmawiał:
Jerzy ZaborskI

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie