Znak czasów?

Redakcja
Udostępnij:
Doczekaliśmy chwili, gdy nasz polski polityczny światek odstawił na chwilę na bok spory i podziały, aby solidaryzować się w obliczu Większego, Niezrozumiałego. Nie obyło się oczywiście bez paru zgrzytów, ale były to raczej epizody, dość szybko załagadzane i wyjaśniane, tak aby nic nie zakłócało powagi dni należnych Zmarłym.

Czyżbyśmy jednak jako społeczeństwo byli już tak przyzwyczajeni do zażartych kłótni, że ta chwilowa przerwa wywołała w nas uczucie pustki? Do tego pustki, którą część z nas postanowiła jak najszybciej wypełnić. Słysząc o naprędce zorganizowanym proteście pod „oknem papieskim” na Franciszkańskiej nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że niektórzy tylko czekali na jakikolwiek pretekst, by móc wyrazić swoje prawdziwe uczucia, tłumione przez ostatnie dni, bo „nie wypada”. Wraz z decyzją o pochowaniu państwa Kaczyńskich na Wawelu wszelkie zasłony opadły, ukazując zupełny brak ogłady i szacunku.

Owszem, można się z decyzją o pochówku Prezydenta i Prezydentowej na Wawelu nie zgadzać. Pełne prawo obywatela demokratycznego kraju, z którego ja również jestem szczęśliwa korzystać. Według mnie nie jest to decyzja najlepsza z możliwych z historycznego punktu widzenia. No bo rzeczywiście – jeśli już iść tropem łączącym obecnych prezydentów z dawnymi królami, dodając do tego argument o patriotyzmie i tragicznej śmierci na służbie, to dlaczego nie pochować na Wawelu również ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie, Ryszarda Kaczorowskiego? Czy jego zasługi są mniejsze?

Ale teraz, kiedy już „kości zostały rzucone”, największym nietaktem jest – za przeproszeniem – drzeć mordy pod kurią. Przecież można kulturalnie, jak pan Wajda, jak pani Zachwatowicz, jak pan Czapiński. Ale nie w ten sposób! Nie kala się własnego gniazda, jakie by ono nie było. Na razie jeszcze inne narody nas podziwiają – za żal, solidarność, symboliczne gesty. Jeszcze chwila i jeszcze trochę takich sytuacji, a będą się z nas śmiać. Z naszej hipokryzji i braku umiejętności uszanowania tego, co uszanowane być powinno. Młodzi zagraniczni turyści, którzy widzieli środowy protest, nie zastanawiali się nad jego powodem. Oni tylko skomentowali – zresztą słusznie – że przyszli tu ludzie, którzy nie lubią Kaczyńskiego.

Bardzo spodobała mi się wypowiedź biskupa Pieronka, który jeszcze przed zapadnięciem ostatecznej decyzji powiedział: „Może dobrym rozwiązaniem byłoby pochowanie go tymczasowo w godnym miejscu, a trwały pochówek zostawić na późniejszy czas”.  Opinia rozsądna, ale wyważona i nie obrażająca nikogo. Klasa. Której sobie i Wam życzę.

Jadwiga Nowak

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie