Znana gaździna, Maria Gruszka chce odwołać burmistrza

Redakcja
Członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Obywateli Powiatu Tatrzańskiego żądają przeprowadzenia referendum Fot. Łukasz Razowski
Członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Obywateli Powiatu Tatrzańskiego żądają przeprowadzenia referendum Fot. Łukasz Razowski
Maria Gruszka, znana działaczka społeczna, zaapelowała do radnych o zorganizowanie referendum w sprawie odwołania burmistrza Janusza Majchra oraz obrony legalnego handlu na Krupówkach. Prezeska Stowarzyszenia Obrony Praw Obywateli Powiatu Tatrzańskiego twierdzi bowiem, że działania zmierzające do wycofania sprzedaży oscypków z reprezentacyjnej ulicy Zakopanego to zamach na miejscową tradycję. Oscypki mają zniknąć z deptaka na mocy procedowanej w Urzędzie Miasta uchwały wyznaczającej miejsca do handlu.

Członkowie Stowarzyszenia Obrony Praw Obywateli Powiatu Tatrzańskiego żądają przeprowadzenia referendum Fot. Łukasz Razowski

ZAKOPANE. Prezeska SOPOPT nie godzi się na wyrzucenie oscypków z Krupówek

- Społeczeństwo już nie wrze, ale wręcz kipi z oburzenia. Rozmawiałam z mieszkańcami Zakopanego na Krupówkach. To, co usłyszałam pod adresem władz miasta, nie nadaje się do powtórzenia. Dlatego apeluję do radnych, by zastanowili się, czy nie trzeba przeprowadzić referendum w sprawie odwołania Janusza Majchra ze stanowiska burmistrza. Bo jak można zlikwidować handel oscypkami na Krupówkach? To nasza tradycja, to jest to, co nas charakteryzuje. Nie pozwolimy na to, by z tej ulicy zniknęły oscypki- mówi Maria Gruszka.

Fasiągi z tradycyjnymi podhalańskimi wyrobami to nie tylko znak firmowy regionu. To także miejsca pracy.

- Dajcie nam zarabiać! Z czego kupimy chleb, jak zabronicie nam sprzedawać? - pyta w imieniu mieszkańców Zakopanego prezeska SOPOPT.

Wywołany do tablicy Janusz Majcher, burmistrz stolicy Tatr, dziwi się wystąpieniu gaździny.

- Chcemy pozbyć się nielegalnego handlu z Krupówek, bo taka jest wola mieszkańców Zakopanego. Po to zbierają podpisy, by przywrócić miastu korzystny wizerunek, który przez to, co dzieje się na ulicach, jest poważnie nadszarpnięty. Maria Gruszka powinna stać po naszej stronie, jako prezeska stowarzyszenia reprezentującego m.in. zakopiańczyków. Dziwię się temu stanowisku, ale jeśli podobają jej się kolorowe sznurówki sprzedawane z kartonów, latające świetlne miecze i piszczące, skaczące małpki, to trudno. Ja nie pozwolę żeby miasto wyglądało tak, jak teraz wygląda. W dodatku sytuacja staje się dramatyczna i niebezpieczna. Na Krupówkach sprzedawana jest podrabiana śliwowica. Ludzie to piją, potem umierają na Równi Krupowej - zaznacza Majcher.

Burmistrz mówi swoje, a Gruszkowa twierdzi swoje. Tymczasem konflikt narasta.

- Ja nie mówię o sprzedaży sznurówek i małpek, ale o oscypkach, o naszej kulturze. O jej wyrzuceniu z Krupówek. Na to nie może być zgody - odpowiada.

Spór próbuje załagodzić zastępca burmistrza, Wojciech Solik. - My chcemy walczyć z nielegalnym handlem. Uważam, że wszyscy stoimy po jednej stronie. Poza tym uchwała, która wraz z prawnikami została przedstawiona radzie, to zaledwie projekt nowego prawa. Nie wiadomo jeszcze, w jakiej formie przegłosują go radni. Jedno jest pewne - wszystkim nam zależy na dobru miasta, jego tradycji i kultury. Nie chcemy zlikwidować sprzedaży oscypków. Wręcz przeciwnie, chcemy utworzyć specjalny "targ maślany", który będzie ładny i zadbany, z pełnym zapleczem sanitarnym. Będzie się znajdował na obecnym parkingu pod Gubałówką. To naturalny ciąg turystyczny. Przyjezdni idą Krupówkami w dół i na pewno nie ominą okazji do zakupu produktów regionalnych na takim targowisku. Tymczasem na Krupówkach, obok legalnych fasiągów, stoją nielegalne stoliki z serkami. Przez to tracą ci, co płacą za miejsce do handlu - przypomina Solik.

Jednocześnie apeluje do prezeski SOPOPT o współpracę i pomoc w poprawie sytuacji w Zakopanem.

- Czy nie moglibyśmy wspólnie z panią i członkami pani stowarzyszenia oraz "Zakopiańskich perspektyw" przejść się po Krupówkach, zobaczyć, co się nam podoba,a co nie - potem usiąść i spokojnie porozmawiać? - proponuje.
Teraz wnioskiem Marii Gruszkowej zajmą się radni. Prezydium musi bowiem zbadać każdy głos mieszkańca, wypowiedziany podczas sesji Rady Miasta oraz dać nań odpowiedź z uzasadnieniem.

Łukasz Razowski

lukasz.razowski@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie