Znów wierzy w siebie i bije kolejne rekordy

Redakcja
Joanna Janiczek (z lewej) FOT. JERZY ZABORSKI
Joanna Janiczek (z lewej) FOT. JERZY ZABORSKI
Udostępnij:
PŁYWANIE. 17-letnia Joanna Janiczek z oświęcimskiej Unii wróciła z seniorskich mistrzostw Polski w pływaniu z dwoma medalami: srebrnym na 50 m kraulem i brązowym w stylu motylkowym na tym samym dystansie.

Joanna Janiczek (z lewej) FOT. JERZY ZABORSKI

Były to pierwsze indywidualne seniorskie medale oświęcimskiej pływaczki.

W sprintach trudno wskazać faworytów, ale po zawodach w lidze SMS, w Szczecinie, gdzie Janiczek była liderką kraulowej sztafety mieszanej Unii 8x50 m, pokonując pierwszą zmianę w czasie 25,60, jej trener Marek Dorywalski upatrywał w niej kandydatkę do medalu. - Po występie w Szczecinie pozostało mi trochę odpocząć oraz dopracować starty i nawroty - podkreśla Joanna Janiczek. - Do mistrzostw w Ostrowcu byłam dobrze przygotowana. Wreszcie zagrały wszystkie elementy, które decydują o uzyskaniu dobrego wyniku w sprincie.

Na 50 m kraulem walkę o "złoto" przegrała tylko z utytułowaną na arenie międzynarodowej Aleksandrą Urbańczyk. - Zanotowałam kolejną "życiówkę" - cieszy się oświęcimianka. - Udało się coś "urwać" nawet z rewelacyjnego wyniku w Szczecinie, bo w Ostrowcu uzyskałam czas 25,33. A kiedyś ten dystans pokonywałam w czasie 26,08.

Schodząc z podium, oświęcimska pływaczka wymieniła kilka zdań z Urbańczyk. -- Zwyczajnie pogratulowałyśmy sobie dobrego występu - zdradza Janiczek. - Utytułowana pływaczka nie udzielała mi wskazówek, by w przyszłości popłynąć jeszcze lepiej. Pewnie nie zwraca uwagi na "maluczkich". Może z czasem nasze wspólne rozmowy nie ograniczą się tylko do kurtuazyjnych gratulacji - tymi słowami pływaczka Unii daje do zrozumienia, że po udanych występach w Ostrowcu nie zamierza spocząć na laurach.

Gdyby kilka tygodni wcześniej Janiczek zaprezentowała tak rewelacyjną formę jak w Ostrowcu Świętokrzyskim, może mogłaby myśleć o wyjeździe na ME seniorów do Herning, które zakończyły się kilka dni przed MP. - Wyniki uzyskane w Ostrowcu nie były na poziomie duńskiej kwalifikacji. Musiałabym pływać jeszcze szybciej - zdradza pływaczka Unii. - Na razie cieszę się przede wszystkim z tego, że po nieudanym dla mnie początku roku, kiedy choroby eliminowały mnie z treningów, znowu odzyskałam wiarę w siebie. W połowie roku chodziły mi po głowie myśli o zakończeniu przygody z pływaniem.

Jaka jest zatem recepta na sukces? - Przepłynięcie na treningach, począwszy od września, ponad 600 km i utrzymanie 65 kg wagi - śmieje się Janiczek. - Taki dystans wynika z mojego dzienniczka zajęć. To może mniej od specjalizujących się w dłuższych dystansach, ale sprinterzy pracują bardziej intensywnie.

Jerzy Zaborski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie