Zostawiliśmy serce na boisku

Redakcja
Fot. Michał Klag
Fot. Michał Klag
Udostępnij:
Dariusz Pawlusiński znowu wrócił na "stare śmieci", wychował się przecież w Odrze, która była jego pierwszym klubem. W sobotę na stadionie w Wodzisławiu kibicowała mu rodzina, żona, syn. I radowali się kiedy atomowym strzałem doprowadził w 85 minucie do remisu. To była już 10 bramka krakowskiego skrzydłowego, który jest najlepszym snajperem w Cracovii. Ale ten gol nie dał "Pasom" nawet remisu. Po meczu "Plastik" był niepocieszony.

Fot. Michał Klag

Dariusza Pawlusińskiego nie cieszy strzelona bramka

- Cóż z tego, że strzeliłem bramkę, skoro punktów nie dała. Wracamy z kolejnego wyjazdu do Krakowa bez zdobyczy punktowej. I to jest najsmutniejsze. Ale ja wierzę głęboko, że w pozostałych trzech meczach, w tym w dwóch w Krakowie zdobędziemy komplet punktów i uratujemy ekstraklasę - mówił po meczu Dariusz Pawlusiński.
Jakie były założenia przed meczem?
- Przyjechaliśmy tutaj walczyć o trzy punkty, żeby mieć kontakt z innymi zespołami zagrożonymi spadkiem. Nie udało się. Na dodatek w kolejnych meczach będzie nas mniej, bo kilku chłopaków będzie musiało pauzować. Ale takie jest piłkarskie życie. Musimy grać do końca, w każdym meczu zostawiać serce na boisku. Dzisiaj zostawiliśmy, ale bez efektu punktowego.
Jak z perspektywy boiska wyglądała sytuacja, po której padła druga bramka dla Odry?
- To był rykoszet po strzale bodajże Małkowskiego. Marcin był bez szans. Szczęście nie jest przy nas, ale w sporcie jest ono często nieodzowne. Teraz musimy się skoncentrować na meczu z GKS Bełchatów. To będzie dla nas decydujące spotkanie. Musimy go wygrać!
A jak oceni Pan sytuację, kiedy Paweł Nowak zobaczył czerwona kartkę?
- Paweł chciał dobić piłkę do siatki. Myślę, że każdy napastnik zachowały się podobnie. Stachowiak wypuścił piłkę z rąk, Paweł ją zaatakował, chciał zdobyć gola. Był moim zdaniem faul był, ale nie na kartkę. Szkoda, że tacy sędziowie prowadzą mecze w ekstraklasie. Ten pan sędziował nam w poprzedniej rundzie mecz z Odrą w Krakowie i też pokazał nam czerwone kartki. Nie ma co rozżalać się nad tym problemem. Sędziów w ekstraklasie jest bardzo mało i sędziują ci, którzy są.
Rozmawiał: AS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie