Zrobią z nich miastowych?

Bogumił Storch
Józef Macuła ma 76 lat. W Lanckoronie mieszka od urodzenia i mówi, że tu chce umrzeć. - Odkąd pamiętam, miasta u nas nie było i nie ma do tej pory. Tak samo jak chodników i kanalizacji - zaznacza.
Józef Macuła ma 76 lat. W Lanckoronie mieszka od urodzenia i mówi, że tu chce umrzeć. - Odkąd pamiętam, miasta u nas nie było i nie ma do tej pory. Tak samo jak chodników i kanalizacji - zaznacza. Fot. Bogumił Storch
Udostępnij:
Lanckorona. Władze gminy rozpoczęły starania o nadanie Lanckoronie praw miejskich. Chodzi o prestiż. Część mieszkańców sprzeciwia się tym planom. Boją się, że stracą szanse na unijne dopłaty dla wsi.

Lanckorona ma nieco ponad dwa tysiące mieszkańców. Jednak tylko ci najbardziej wiekowi pamiętają, że ich wieś była miastem do 1934 r., czyli do reformy administracyjnej. Władze gminy rozpoczęły właśnie batalię o to, by te prawa przywrócić.

Nie wszystkim na tym zależy. Józef Macuła, który przeżył w Lanckoronie 76 lat, wolałby, żeby wszystko zostało po staremu. - Po co nam takie fanaberie! - zdenerwowany macha ręką. Jego zdaniem - to, że Lanckorona uzyska prawa miejskie, na pewno nic w życiu jej mieszkańców na lepsze nie zmieni. - Nie będzie z tego więcej pieniędzy. A nam ich brakuje na przykład na chodniki, mało kto jest też podpięty do kanalizacji. Od dziecka tu mieszkam, tu się urodziłem i nie widzę sensu takiej zmiany. Boję się, że jedyne co byśmy z tego mieli, to wyższe opłaty i podatki - mówi emeryt.

Gdy Urząd Gminy ogłosił, że rozpoczął starania o przekształcenie Lanckorony w gminę miejsko-wiejską, oburzenia na kilku lokalnych forach in-ternetowych nie kryli też inni mieszkańcy.

„Marzy mu się, że będzie sobie panem burmistrzem, a nie byle wójtem. A nam przyjdzie za to płacić wyższe podatki, a na dodatek nauczyciele dostaną mniejsze pensje i tyle z tego korzyści”- narzekali miejscowi internauci.

Wójt Tadeusz Łopata zarzeka się, że co prawda chodzi mu głównie o prestiż, ale... gminy i jej mieszkańców.

- Ja sam nie mam chorych ambicji, ani dużego ego - podkreśla Tadeusz Łopata. - Sami ludzie mnie zresztą o to prosili. Żyjemy tylko z turystyki, nie ma tu przemysłu ani rzemiosła. Zmiana zwiększyłaby zainteresowanie naszą miejscowością -tłumaczy.

Wójt zapewnia, że jako gmina o prawach miejsko-wiejskich Lanckorona tylko może zyskać. - Sprawdziłem to dokładnie. Poza tym zostawiam decyzję w rękach mieszkańców - mówi.

Od maja do czerwca przeprowadzona zostanie ankieta. - Jeśli ludzie zdecydują w niej, że nie chcą mieszkać w mieście, to ja tę decyzję uszanuję. Mam jednak nadzieję, że mieszkańcy mnie poprą, bowiem prestiż to bardzo ważna rzecz - podkreśla.

Lanckorona od dawna promuje się hasłami: „Miasteczko na wzgórzu” czy „Anioł w miasteczku”. To ostatnie dotyczy odbywającego się tu festiwalu.

- Prawdę mówiąc, byłam przekonana, że to jest miasto - mówi Milena Komasa z Oś-więcima, która w poniedziałek zwiedzała Lanckoronę. - Tu jest tak uroczo. Powinni z powrotem mieć prawa miejskie - dodaje.

Miasto czy wieś? Plusy i minusy

Lanckorona z gminy wiejskiej może się zmienić w wiejsko-miejską. Co na tym zyska?

Urząd Gminy przekonuje, że przywrócenie praw miejskich pozwoli im się ubiegać o fundusze unijne niedostępne dla gmin wiejskich, np. o dofinansowanie budowy kanalizacji.

Chodzi też o prestiż. Lanckorona z jednej z 10 gmin powiatu wadowickiego stałaby się nie tylko czwartym miastem (po Wadowi-cach, Andrychowie i Kalwarii Zebrzydowskiej), ale też najstarszym z nich (prawa miejskie miała już w 1366 r., Wadowice od 1430 r.).

Jedyną namacalną pamiątką po tym, że Lanckorona była kiedyś miastem, są zwyczajowe nazwy kilku dróg, np. jest ul. Świętokrzyska, ul. Krakowska. Formalnie nie istnieją, nigdzie nie ma stosownych tabliczek.

Przeciwnicy przekształcenia wsi w miasto wskazują na minusy:

Koszty: zmiany w dokumentach, tabliczki na domach, urzędach.

Dla terenów wiejskich jest wyższa subwencja oświatowa.

Mieszkańcy wsi mogą starać się o unijne dodatki rolne na prowadzenie upraw i dla gospodarstw agroturystycznych.

Droga Lanckorony po miejskie prawa

Gdy wyniki ankiety będą korzystne dla opcji lansowanej przez wójta, to rada gminy będzie mogła wystąpić do premier Beaty Szydło o nadanie praw miejskich. Ich uzyskanie zależy jednak od spełnienia kilku warunków.

Samorząd powinien np. posiadać odpowiednią infrastrukturę (kanalizacja), zabudowę (ulice, chodniki). Liczy się też posiadanie przez daną miejscowość w przeszłości praw miejskich i herbu. W mieście swoje siedziby mają mieć instytucje o ponadlokalnym charakterze, np. szkoły średnie, których akurat w Lanckoronie nie ma. Gmina, która chce być miastem, musi mieć również powyżej 2 tys. mieszkańców. Z tego co najmniej 2/3 ludności powinno być zatrudnione poza rolnictwem. I najważniejsze: taka inicjatywa musi mieć poparcie wśród lokalnej społeczności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie