Zrobili swoje

SAS
Henryk Kasperczak (Wisła): - Byliśmy za bardzo zadowoleni z wyniku pierwszego meczu, chcieliśmy spokojnie zakwalifikować się do finału. Niestety, znaleźliśmy się w trudnej sytuacji po zdobyciu bramki przez Widzew. Na szczęście, nastąpiła dobra reakcja drużyny po przerwie. Myślę, że w pierwszej połowie graliśmy słabiej. Szczególnie mało było gry oskrzydlającej, prostopadłych podań też. Z tego powodu może mieliśmy trudności. Ale trzeba również powiedzieć, że zespół Widzewa był dobrze zorganizowany, starał się kontratakować. Najważniejsze jednak, że zrobiliśmy swoje - awansowaliśmy do finału Pucharu Polski.

Zdaniem trenerów

   Franciszek Smuda (Widzew): - Powiem szczerze, że w ciemno wziąłbym ten wynik w meczu ligowym, który niedługo będziemy tutaj rozgrywali. Walczyć o puchar jest lepiej zespołowi silniejszemu, czyli Wiśle. Widzew ma inny problem - walkę o byt w ekstraklasie. Uważam, że zespół, który tu wystąpił, a także w pierwszym meczu, dał z siebie wszystko. Na tyle tych zawodników stać. Cieszę się, że starali się przynajmniej dotrzymać kroku i utrudnić Wiśle grę.
    (SAS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie