Żużlowe Grand Prix na PGE Narodowym. Młodzieńcza fantazja ma wypełnić stadion w Warszawie

Tomasz BilińskiZaktualizowano 
Żużlowe Grand Prix zostanie zorganizowane na PGE Narodowym trzeci rok z rzędu. szymon starnawski / polska press
13 maja na PGE Narodowym po raz trzeci odbędą się zawody z serii Grand Prix - PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - i prawdopodobnie nie ostatnie. Weźmie w nich udział pięciu Polaków.

Maciej Janowski, Patryk Dudek, Piotr Pawlicki i Bartosz Zmarzlik - to żużlowcy, którzy będą reprezentować Polskę podczas PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Będzie też piąty zawodnik, który otrzyma dziką kartę. Decyzja, kto to będzie, zapadnie w trakcie przyszłego sezonu. Jeśli chodzi o obecną kadrę, to Janowski jest najstarszy - ma 26 lat, następnie - kolejno - 25, 23 i 22. Średnia to 23,8. Tak młodej kadry nie mieliśmy jeszcze nigdy. - Pojedziemy, jak zawsze, na fantazji - kiwał głową Janowski. Takiej samej lub młodszej nie ma też żaden inny kraj biorący udział w zawodach z cyklu mistrzostwo świata.

- To jest nasz atut! Wszyscy powinni się nas bać - stwierdził Pawlicki, który na co dzień jeździ w Unii Leszno i Piraternie Motala (Szwecja). - Patrząc na to, jak poradziliśmy sobie podczas drużynowych mistrzostw świata w Manchesterze, to bajka. Nie przechwalając się, bo tego nie lubię, ale pojechaliśmy tam jak torpedy. Zostaliśmy mistrzami świata. Mamy młody skład, niedawno zdobywaliśmy licencję. Dla nas imprezy z cyklu SEC były świętem, a Grand Prix oglądaliśmy w telewizji. Nasze doświadczenie rośnie i obyśmy co roku zdobywali medale dla Polski - podkreślił Pawlicki, który jest kapitanem w Unii i kadrze.

- Co jest we mnie takiego wyjątkowego? Nie mam pojęcia. Słyszałem, bo nie czytałem, że trener w swojej książce napisał, że gdybym nie został żużlowcem, byłbym szefem grupy zorganizowanej. Nie mam pojęcia, o co chodzi - śmiał się Pawlicki. - W każdym razie to dla mnie ogromne wyróżnienie i motywacja do cięższej pracy - dodał z dumą żużlowiec, który miniony sezon indywidualnych mistrzostw świata jako debiutant zakończył na szóstej pozycji.

Następny ma być lepszy. Nie tylko dla niego, ale też pozostałych Polaków. Najwyżej sklasyfikowany był Zmarzlik. Zawodnik Stali Gorzów Wielkopolski i Elit Vetlanda (Szwecja) zdobył brązowy medal. - Podstawą będzie utrzymać się w ósemce - uspokoił.

Janowski z Betardu Sparty Wrocław był 10. i otrzymał jedną z dwóch dzikich kart na rok 2017. - Odetchnąłem z ulgą, gdy się o tym dowiedziałem. Wiem, że dostałem duży kredyt zaufania, bo ostatni sezon miałem słaby. Zrobię wszystko, by go spłacić - obiecał mistrz świata juniorów z 2011 r. Patryk Dudek zajął 17. miejsce.

W kalendarzu Grand Prix jest 12 imprez. Trzy odbędą się w Polsce. Oprócz Warszawy (13 maja) najlepsi żużlowcy będą się ścigać w Gorzowie (26 sierpnia) i Toruniu (7 października). O ile drugie i trzecie miejsce od lat gości światowy cykl, o tyle w stolicy impreza odbędzie się po raz trzeci.

- To, czy Warszawa na stałe wejdzie do kalendarza zawodów z cyklu Grand Prix, w dużej mierze zależy od kibiców. Tylko dzięki nim ma sens. Jeśli znów zapełnią PGE Narodowy i w każdym aspekcie będziemy zadowoleni, to chcemy to kontynuować. Ale pamiętajmy, że to droga impreza - podkreślił prezes Polskiego Związku Motorowego Andrzej Witkowski.

W 2016 r. zawody miały sponsora, który był też w tytule imprezy - firmę Lotto. Dziś jej nie ma, ale w ciągu najbliższych tygodni ma się to zmienić. - Na razie go nie ma, bo budżet Totalizatora Sportowego nie jest jeszcze zatwierdzony przez radę nadzorczą. Decyzje na ten temat będą podjęte na przełomie roku. Po rozmowach jesteśmy dobrej myśli - wyjaśnił szef PZMot.

Impreza odbędzie się 11 dni po finale piłkarskiego Pucharu Polski. - To jest bezpieczny okres, montaż płyty powinien zamknąć się w tygodniu - zapowiedział Jakub Opara, prezes spółki PL.2012, operatora stadionu. - To nawet więcej czasu niż rok temu. Będzie też czas, żeby jak ostatnio nasi trenerzy i sztab fachowców wspomógł firmę Olo Olsena, która będzie tor układać. Ponadto zorganizujemy zamknięte zawody dla polskich juniorów, żeby przetestować tor i żeby nie powtórzyła się historia z 2015 r., gdy zawody musiały zostać odwołane - uzupełnił Witkowski.

Sprzedaż biletów ruszyła 7 grudnia. Do końca roku są one w cenach z ostatniego Grand Prix. Od 1 stycznia wejściówki będą o 10 zł droższe.

W porównaniu do ostatniej edycji na PGE Narodowym nie będzie meczu międzypaństwowego. - Zrobiliśmy go tylko dlatego, żeby chociaż w taki sposób wynagrodzić kibicom udręki z roku 2015 - tłumaczył prezes PZMot.

Wideo

Materiał oryginalny: Żużlowe Grand Prix na PGE Narodowym. Młodzieńcza fantazja ma wypełnić stadion w Warszawie - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3