Życie nad przepaścią

Redakcja
FRYDRYCHOWICE. Dom Ryszarda Płonki z Frydrychowic w gminie Wieprz dzieli od przepaści tylko kilkadziesiąt centymetrów. Osuwisko to efekt godzinnej ulewy z 7 maja.

Osuwisko trzeba jak najszybciej umocnić Fot. Robert Szkutnik

- To był potop - mówi Jan Płonka, ojciec Ryszarda. Ziemia ruszyła już w czasie deszczu, zaczęła spływać w dół doliny, zamuliła studnie, zasypała pobliskie jeziorko. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść.

- Nagle zobaczyłem, że cały stok ruszył, zaczął spływać w dół, razem z częścią tarasu. Krzyknąłem - Jezus Maria! Uciekać, bo pójdzie dalej, cofnąć się! - opowiada Ryszard Płonka, właściciel domu, którego - jak mówi - niewiele rzeczy może w życiu przestraszyć, bo pracuje jako górnik w kopalni Piast. Tym razem był jednak przerażony.

Żywioł uszkodził jeszcze kotłownię znajdującą się przy domu. Ziemia przestała się osuwać i zatrzymała około metra od budynku mieszkalnego. Dom teraz wisi nad przepaścią.Tuż za nim są jeszcze dwa kolejne domy. W jednym mieszkają rodzice pana Ryszarda, a w drugim brat. Nie mają wody pitnej.

Pracownicy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego z Wadowic okleili dom kolorową taśmą i zawiesili kartkę, na której napisali, że budynek wyłączony z użytkowania. Była też pani geolog ze starostwa powiatowego.

- Odważna babka, zeszła na dół i od razu bagno zaczęło ją wciągać. Ledwośmy ją wyciągnęli - mówią sąsiedzi, którzy przyszli pomóc zabezpieczyć osuwisko. Tak jak właściciel posesji, nie wyobrażają sobie, żeby z domu, w którym mieszka się trzydzieści lat, można było się, ot tak, wyprowadzić. - Bo dokąd, i za co? - pytają.

Opinii geologa jeszcze nie ma, ale jak wstępnie policzono, na częściowe zasypanie powstałej dziury, której zbocze od progu domu do dna ma pięć metrów wysokości, potrzeba trzystu wywrotek gruzu i ziemi.

- Przyjmę każdą ilość gruzu, głazów i kamieni. Dzwońcie do mnie na 606 248 996 - prosi mieszkaniec Frydrychowic. Dodaje, że gruz obiecali mu w kopalni, są też inni chętni, aby dać materiał. Brak tylko transportu.

- Gmina na razie nie może tutaj pomóc. Czekamy na ekspertyzę geologa - przekonuje Małgorzata Chrapek, wójt gminy Wieprz. Dodaje, że na razie Ryszard Płonka musi sobie radzić z problemem sam.

Robert Szkutnik

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie