1000 plus zamiast 500 plus? A kto to sfinansuje? Biznes boi się, że spełnienie obietnic wyborczych i zasiłki pogrążą gospodarkę 18.02.20

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Małopolscy przedsiębiorcy coraz częściej słyszą od swych pracowników i klientów, korzystających z programu Rodzina 500 plus, że „zasiłek ten musi być waloryzowany”. Od 2016 r., gdy go wprowadzono, jego wartość nabywcza maleje z powodu wzrostu cen, zwłaszcza żywności. Ludzie porównują: w 2016 r. płaca minimalna wynosiła 1850 zł, dziś wynosi 2250 zł, od 1 stycznia ma dobić do 2600 zł, w 2021 r. do 3 tys. zł, a w 2024 do 4 tys. zł. Gdyby zasiłek na dzieci miał za nią nadążać, to już teraz powinien wynosić 608 zł, w przyszłym roku 703 zł, następnie 810 zł, zaś w 2024 r. – prawie 1,1 tys. zł!

WIDEO: Barometr Bartusia

- Ludzie nie są głupi i widzą, że za popularne „pińcet” mogą dziś kupić znacznie mniej niż na początku. I otwarcie mówią o tym. Rodzi się z tego presja na rząd, by podnieść zasiłki – komentuje Janusz Strzeboński, prezes Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych.

Przedsiębiorcy patrzą na to z niepokojem, bo to oni i ich pracownicy finansują transfery socjalne. Sam tylko program Rodzina 500 plus kosztował w pierwotnej wersji 23 mld zł rocznie, a w obecnej, rozszerzonej na pierwsze dzieci w każdej rodzinie – 41 mld zł rocznie. To 10 proc. tegorocznych wydatków państwa i zarazem dwa razy więcej niż przeznaczamy na całą naukę i szkolnictwo wyższe.

Rządzie, nie wygaszaj polskiej przedsiębiorczości

O wyborczym sukcesie Prawa i Sprawiedliwości zadecydowali głównie ci, którzy czerpią korzyści z budżetu państwa, a w niewielkim stopniu go tworzą. Sęk w tym że aby było co dzielić (rozdawać), trzeba najpierw wytworzyć. Tymczasem nastroje wśród przedsiębiorców, zwłaszcza w dużych i średnich firmach, wytwarzających grubo ponad połowę PKB i oferujących najwyższe zarobki, stale się pogarszają i są już niemal tak złe, jak po wybuchu światowego kryzysu w 2008 roku.

W ciągu ostatnich czterech lat rząd PiS, głównie za sprawą zasiłków, ale też zmiany systemu obciążeń (nie tylko podatkowych) skierował szeroki strumień publicznych pieniędzy do grup, które – w jego opinii – w niewielkim stopniu uczestniczyły dotąd w podziale owoców zadziwiającego świat (bo trwającego nieprzerwanie od prawie trzech dekad) wzrostu gospodarczego. Miał przy tym mnóstwo szczęścia, bo natrafił na okres najlepszej od lat koniunktury gospodarczej w Europie i świecie; przypomnijmy, że pod koniec pierwszego roku rządów PO-PSL (2008 r.) wybuchł największy od wielu dekad globalny kryzys finansowy i gospodarczy, który w niektórych rejonach Europy… trwa do dziś.

Świetna koniunktura z lat 2016-2019 w połączeniu ze skuteczną polityką fiskalną (zwłaszcza uszczelnieniem poboru VAT) zaowocowała skokowym zwiększeniem wpływów do budżetu, dzięki czemu – mówiąc najprościej – rząd miał co dzielić. Mógł te pieniądze przeznaczyć np. na powstrzymanie zapaści w opiece zdrowotnej, albo rozwój nauki, a jednak zdecydował się przekazać większość nowych środków „ludziom do ręki”.

W swych obietnicach wyborczych podczas ostatniej kampanii wyborczej PiS poszedł jeszcze dalej: zapowiedział regularne wypłacanie trzynastek, a nawet czternastek dla emerytów, utrzymanie programu 500 plus w wersji rozszerzonej (od pierwszego dziecka, niezależnie od dochodów), skokowe podnoszenie płacy minimalnej (średnio o 15 proc. rocznie) i wiele innych rzeczy. Koszty?

Rodzina 500 plus w pierwotnej wersji kosztowała 23 mld zł rocznie, w obecnej – 41 mld zł. Trzynastka dla emerytów pochłonęła blisko 11 mld zł. Sama tylko kontynuacja wypłat tych dwóch zasiłków w 2020 r. kosztować będzie zatem grubo ponad 50 mld zł. Przypomnijmy, że w swym ambitnym projekcie zrównoważonego budżetu na ów rok rząd zaplanował wydatki i wpływy na poziomie 429,5 mld zł (dochody z podatków, głównie VAT i akcyzy, mają być o przeszło 21 mld zł wyższe niż w rekordowym dotąd roku obecnym).

Na razie ministrowie zaprzeczają, by w rządzie trwały jakiekolwiek dyskusje na temat waloryzacji zasiłków, ale trzeba pamiętać, że to jest rząd ustępujący – zaś nowy na pewno nie uniknie tego tematu. Powód jest oczywisty: inflacja oraz wzrost przeciętnego wynagrodzenia i płacy minimalnej. Gdyby 500 plus miało nadążać za wzrostem tej ostatniej, to już od nowego roku powinno zmienić nazwę (i wysokość świadczenia) na 700 plus, a za niespełna trzy lata – na 1000 plus! Oznaczałoby to jednak podwojenie budżetowych nakładów na ów program.

- Przedsiębiorcy obawiają się tego typu ruchów ze strony polityków, którzy po prostu kupują w ten sposób głosy wyborców – komentuje Janusz Strzeboński, prezes Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych, reprezentującego lokalne i regionalne izby pracodawców zrzeszające głównie drobnych i średnich przedsiębiorców.

Dodaje, że przedsiębiorcy bardzo źle przyjęli kolejne obietnice polityków, bo już dziś – przede wszystkim za sprawą rosnących kosztów pracy i energii oraz licznych obciążeń ze strony państwa - mają problem z utrzymaniem konkurencyjności swoich firm.

To groźne zwłaszcza dla polskich eksporterów. A właśnie eksport był i nadal jest jednym z dwóch głównych motorów wzrostu naszego PKB. Drugim jest konsumpcja – ale i ona słabnie. Dotąd pobudzały ją m.in. zasiłki, których realna siła, jako się rzekło, maleje. Aby ją wzmocnić, trzeba by je podnieść. Do tego jednak potrzebne są solidne i trwałe źródła finansowania. Nie tylko w czasach hossy, ale i realnie grożącego Polsce spowolnienia, a nawet kryzysu.

Gospodarka, głupku!

W minionych wyborach ludzie tworzący około 80 proc. PKB i zapewniający (za pośrednictwem swych firm i pracowników) większość wpływów do budżetu państwa, zagłosowali na ugrupowania inne niż PiS. Obecną władzę krytycznie oceniają nie tylko przedsiębiorcy (w najświeższym Barometrze Lewiatana aż 61 proc. z nich, w tym dwie trzecie dużych, stwierdziło, że warunki prowadzenia działalności w Polsce pogorszyły się), ale i menedżerowie i kluczowi, bardzo potrzebni krajowi, specjaliści. Wyjechać za granicę chce m.in. jedna trzecia inżynierów – ich odsetek mocno wzrósł po tym, jak PiS zapowiedział zniesienie tzw. 30-krotności ZUS, by zwiększyć wpływy ze składek – i zwiększać transfery socjalne.

Katarzyna Lorenc, ekspertka BCC ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy, zwraca uwagę, ze ekonomia jest u swych podstaw nauką bardzo prostą: realne płace w danym kraju są zawsze pochodną wydajności pracy. Jeśli próbuje się je sztucznie, skokowo podnosić nie bacząc na efektywność firm i ich pracowników, efekt może być tylko jeden: skok inflacji połączony z utratą konkurencyjności (czyli kontraktów i klientów!) przez cała masę firm. Grozi to zahamowaniem imponującego polskiego pościgu za krajami rozwiniętymi, a nawet wybuchem kryzysu. Uderzy on w pierwszym rzędzie w przedsiębiorców, ale zaraz potem – w beneficjentów obecnych programów socjalnych. Które będzie trzeba ograniczyć lub całkiem zlikwidować. Żaden rząd nie wyczaruje pieniędzy. Może je tylko czerpać z dobrze działającej gospodarki.

- Skoro płaca minimalna w krótkim czasie rośnie o 30 proc., to wydajność pracy też powinna wzrosnąć o 30 proc. Tymczasem my w dobrych latach mieliśmy wzrosty wydajności o kilka procent, zaś w 2016 roku i po nim, z powodu niewielkich inwestycji, wzrost efektywności pracy był albo ujemny, albo bardzo mały. Wzrost o 30 proc. jest czymś absolutnie niemożliwym - podkreśla Katarzyna Lorenc.

Dodaje, że przedsiębiorcy będą próbowali zrobić wszystko, aby się do utopijnego poziomu 30 proc. jakoś zbliżyć. Rząd musi jednak zrozumieć, że powinien ich w tej misji wspierać – a nie gnębić, nakładając kolejne ciężary.

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 454

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Srena

Cześć! Nazywam się Srena, mam 27 lat. Chcę znaleźć frajera do intymnych spotkań i wyciągania kasiory. Z przyjemnością obrobię wszystkim za $$, napisz do mnie na mojej stronie randkowej, oto moja strona - http://Znajdz-frajera.ir/Srena92

K
Kapral
9 lutego, 16:45, Gość:

Jeszcze za mało dzieciorobom i nierobom ?Uważam,że 500 powinna dostawać rodzina w której przynajmniej jedna osoba pracuje,a dochód na osobę jest za niski.W obecnej chwili zasiłek dostają męty i margines żyjący na koszt reszty społeczeństwa.

10 lutego, 11:09, Gość:

I są nagradzani za pasożytnictwo i alergię na pracę. Rozmnażają się jak....dla kasy. Chory rząd stworzył chory system kupując głosy patologii.

Największa patologia to ta w garniturach.Plują na PIS a pierwsi lecą po 500 .

K
Kapral

500 we wszystkich krajach UE a nawet na Białorusi.W Polsce lemingi same biorą a narzekają,że jest.PIS uchwalił budżet o 108 mld.większy niż za PO i do tego po raz pierwszy w historii bez deficytu!

Z
Zenek
29 stycznia, 15:43, Lena:

Cześć! Nazywam się Lena, mam 27 lat. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - http://loveto.one/lena92

Jedź na Żoliborz.

K
Karol

Kretyńskie pytanie. A kto finansował do tej pory? Wszyscy pracujący.

h
hjj
12 stycznia, 10:34, Gość:

Obywatele Izraela otrzymują na dzieci jedne z większych socjali na świecie. W PL, to symboliczne kwoty, które Polak Polakowi wygarnia, że to z jego podatków, w Izraelu zaś, Izraelczycy nawzajem wspomagają siebie i Isrealakie rodziny. W tym ich siła narodu.

14 stycznia, 20:46, Antypatologi:

To [wulgaryzm]jcie do izraela patologio socjalna !!!

20 stycznia, 16:42, Jaca616:

Droga wolna proszę jechać do tego Izraela, Polska dla Polaków.

22 stycznia, 19:32, Adam:

A ja sie ciesze, ze rodza sie polskie dzieci. Rodziny moga godniej zyc i ksztalcic potomstwo. Jestem dumny z takich zmian. Pozdrawiam

rodzą sie bachory

G
Gość
27 stycznia, 12:13, Gość:

Zlikwidować . To szerzy tylko patologię . Rozmnażają się jak zwierzęta nie myśląc głową tylko....... To sponsoring bezmózgów, lewusów i psychopatoli. Wystarczy wprowadzić zniżki dla matek pracujących a zobaczycie kto będzie pracować. Już tera narzekają a raczej boją się że wprowadzą bony . Mają kredyty na samochody a talonem przeciez nie zapłacą raty. Ot przyczyna !!! Zabrać

Zlikwidować !!! dać zniżki w podatku. A patole do opieki albo do pracy

G
Gość
9 lutego, 16:45, Gość:

Jeszcze za mało dzieciorobom i nierobom ?Uważam,że 500 powinna dostawać rodzina w której przynajmniej jedna osoba pracuje,a dochód na osobę jest za niski.W obecnej chwili zasiłek dostają męty i margines żyjący na koszt reszty społeczeństwa.

I są nagradzani za pasożytnictwo i alergię na pracę. Rozmnażają się jak....dla kasy. Chory rząd stworzył chory system kupując głosy patologii.

R
Robotnik

Bartuś, teraz napisz, ile kasy popłynęło przez nieszczelność paliwową, o kulisach Amber gold, o karakalach, jakie to piękne eksponaty mieli kupić nasi władcy, o upadającym Locie , co Niemcy chcieli go kupić,ale, ale się cu[wulgaryzm] podniósł i kupił niemieckiego przewoznika, o stoczni , o gazoporcie.... Stary.. masz tyle tematów. Wykazuj się chłopie...PISz... PISz..

G
Gienek

Do ludzi dobrej woli. www.siepomaga.pl/serce-misi

E
Et
26 grudnia 2019, 19:21, Gość:

A kto powiedział, że 500 musi być waloryzowane? Rząd daje najwięcej jak może, ale nic nie MUSI. Inni g*wno dali tylko jeszcze ukradli i POzwalali kraść (np. VAT), i gadali, że nawet danie 500 czy 300 plus jest niemożliwe. A teraz jedni krzyczą że za mało a drudzy że za dużo albo najlepiej wcale, bo brakuje im na trzecie i czwarte ekskluzywne wakacje w roku. Ja, który przepracowałem ciężko prawie 40 lat, często, zwłaszcza w okresie zimowym, muszę wybierać, czy kupić coś do chleba, czy leki. Nikomu jednak nie zazdroszczę 500 , a nawet jestem dumny, że mój kraj dba o rozwój młodego pokolenia. Każdy cywilizowany kraj tak postępuje. U nas jednak obowiązuje zasada: "dlaczego ktoś teraz ma kiedy ja nie miałem?" Typowa prymitywna zawiść i egoizm.

Na chleb nie masz, ale na Internet tak? Komu chcesz wciskać kit, pisowski trollu?

G
Gość

Jeszcze za mało dzieciorobom i nierobom ?Uważam,że 500 powinna dostawać rodzina w której przynajmniej jedna osoba pracuje,a dochód na osobę jest za niski.W obecnej chwili zasiłek dostają męty i margines żyjący na koszt reszty społeczeństwa.

G
Gość
27 stycznia, 12:13, Gość:

Zlikwidować . To szerzy tylko patologię . Rozmnażają się jak zwierzęta nie myśląc głową tylko....... To sponsoring bezmózgów, lewusów i psychopatoli. Wystarczy wprowadzić zniżki dla matek pracujących a zobaczycie kto będzie pracować. Już tera narzekają a raczej boją się że wprowadzą bony . Mają kredyty na samochody a talonem przeciez nie zapłacą raty. Ot przyczyna !!! Zabrać

Bezmózgami łatwiej się steruje. Zobaczymy gdzie patole będą bić się o śmietniki jak przyjdzie krach !!!! a to już niedługo, pieniąc straci wartość, zrobią dewaluację i zaczniemy od początku. Z tym że tym razem spłacając kolejny dług za patologię i nierobów. Aż szkoda naszych wnuków co im rząd funduje. Patol zawsze będzie patolem i do pracy nie pójdzie więc kto będzie spłacał? Dzieci i wnuki nas pracujących bo będą nauczone wartości a menelki wyuczą swój miot jak przetrwać nic nie robiąc.

P
Piss forewa

Spoko... Rząd pieniądze dodrukuje. Najlepiej z podobiznami LK lub JK. Radzę jednak bardzo uważać: gdy wartość tych banknotów spadnie poniżej wartości papieru toaletowego, zaczniemy się nimi podcierać...

G
Gość

Oj Bartuś. Pojechałeś politycznie. Lecz tylko głupki nabiorą się na twój "artykół"

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3