MKTG SR - pasek na kartach artykułów

4. liga. Wiktor Szywacz z rezerw Wisły Kraków był nie do zatrzymania dla obrońców Wolanii Wola Rzędzińska

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Młodzi piłkarze Wisły Kraków już dawno wywalczyli awans do 3. ligi
Młodzi piłkarze Wisły Kraków już dawno wywalczyli awans do 3. ligi akademia.wislakrakow.com
Żaden piłkarz nie zrobił więcej w ataku drugiego zespołu Wisły, by wygrać sobotni (15 czerwca) mecz 4. ligi z Wolanią, niż Wiktor Szywacz i to nie tylko dlatego, że kapitan krakowskiego zespołu zdobył decydującą bramkę. Na stadionie Prądniczanki goście z Woli Rzędzińskiej przegrali 1:2, czyli tyle, ile jesienią na własnym boisku.

Pierwszy do siatki rywali trafił Michał Zimon i to zaraz na początku meczu. Wydawało się, że takie postawienie sprawy zniechęci drużynę spod Tarnowa, tym bardziej, że co kilka minut groźnymi strzałami z lewej nogi nękał ich najlepszy na boisku kapitan gospodarzy.

Na posterunku był jednak bramkarz Szymon Leśniak, albo jego partnerzy z obrony, jak wtedy, gdy zablokowali piłkę po strzale Szywacza i dobitce Mateusza Stanka pod koniec pierwszej połowy.

W przerwie trener Tomasz Juszczyk wykonał z zespołem świetną pracę mentalną i jego gracze po powrocie na boisko z animuszem ruszyli do odrabiania strat. Najpierw utracie gola zapobiegł Jakub Madej, wybijając piłkę na róg, ale chwilę później Adrian Wójcik łatwo przedryblował krakowską defensywę i strzałem z pola karnego wpakował piłkę do siatki tuż przy słupku.

Wiślacy szybko ochłonęli i po zaledwie siedmiu minutach przeprowadzili wzorcową akcję. Piotr Ćwik zagrał prostopadle do Szywacza, a ten wykonał kolejny rajd z piłką przy nodze i ta po jego uderzeniu i rykoszecie wpadła do bramki Wolanii.

Trener Bartosz Bąk już przed meczem, nie zważając na możliwy wynik, zaplanował na 56. minutę dokonanie aż czterech zmian i konsekwentnie się tego planu trzymał. Na plac gry weszła sama młodzież, w tym Marcin Bartoń, dla którego był to najdłuższy występ od czasu, gry powrócił do gry w zespole rezerw. Swoją szansę zyskał też Radosław Skała, kapitan drużyny CLJ U-19, w której występował jako stoper, a tu zajął pozycję defensywnego pomocnika i wywiązał się ze swojej roli bez zarzutu.

Goście z Woli Rzędzińskiej nie przyglądali się biernie popisom wiślaków, lecz szukali swoich okazji na wyrównanie. Najbliżej tego był Artur Biały, gdy najpierw piłka po kornerze przeleciała mu tuż obok głowy, a następnie, gdy zabrakło mu kilku centymetrów, by skierować piłkę do siatki przy słupku nogą po dośrodkowaniu Jakuba Burnata. Z kolei na drodze futbolówce po strzale Jakuba Osucha stanął Maciej Kuziemka. Chwilę później gracz Wolanii miał jeszcze większego pecha, bo doznał kontuzji, która uniemożliwiła mu kontynuowanie gry.

Do końca było ciekawie, bo napastnicy "Białej Gwiazdy" Marcin Bartoń i Dominik Sarga prześcigali się w pomysłach na pokonanie Leśniaka. Ale znacznie bliżej podwyższenia wyniku byli we wcześniejszej fazie potyczki obaj stoperzy gospodarzy, gdy po dośrodkowaniu z wolnego Szywacza najpierw trafił piłką w obrońcę przyjezdnych Maciej Hajdara, a równie pechowo, też głową, dobijał Oliwier Micek.

W kadrze na ten mecz nie było wypożyczonego z Wolanii do Wisły na pół roku 19-letniego skrzydłowego Kamila Kaczówki, a także stopera Daniego Ramireza, syna byłego już dyrektora sportowego klubu.

Młodzi piłkarze Wisły już dawno wywalczyli awans do 3. ligi, teraz więc grają na luzie, a trener Bąk ma komfort, by przyglądać się najzdolniejszym juniorom z myślą o przyszłym sezonie. Niepokonani wiosną krakowianie skompletowali w całym sezonie aż 90 punktów i przed zaplanowanym na 19 czerwca ostatnim spotkaniem rozgrywek w Barcicach nie zamierzają na tym poprzestać.

Wisła II Kraków - Wolania Wola Rzędzińska 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Zimon 10, 1:1 Wójcik 48, 2:1 Szywacz 55.
Wisła II: Kowalski - Sałamaj, Micek (78 Górkiewicz), Hajdara, Madej - Szywacz, Zimon, Ćwik (56 Skała), Grau (56 Sarga), Baniowski (56 Kuziemka) - Stanek (56 Bartoń).
Wolania: Leśniak - Ptak (88 Kuczek), Bodziuch, Węgrzyn, Mróz - Burnat, Osuch (70 Chłopek), Janiec (78 Tokarczyk), Wójcik, Kozdrój (75 Chmielowski) - Biały.
Sędziował: Sławomir Nachel (Chrzanów). Widzów: 100.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: 4. liga. Wiktor Szywacz z rezerw Wisły Kraków był nie do zatrzymania dla obrońców Wolanii Wola Rzędzińska - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski