Afera seksistowska na LinkedIn - "oddam asystentkę". "Jestem zmuszony oddać, a zarazem polecić asystentkę". "A dobrze się bzyka?"

TKZaktualizowano 
Jestem zmuszony oddać a zarazem polecić asystentkę. Studentka germanistyki z płynnym niemieckim i angielskim, odpowiedzialna i sumienna". - czytamy na portalu LinkedIn w ogłoszeniu.Były pracodawca, pan Piotr, podkreślał również, że asystentka jest "sumienną i odpowiedzialną studentką germanistyki"Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby pod postem nie pojawił się seksistowski komentarz, zawierający pytanie: "a dobrze się bzyka"? Pixabay/Geralt
Afera na LinkedIn wiąże się z seksistowskim komentarzem, który pojawił się pod jednym z ogłoszeń na portalu. Pan Piotr, dyrektor finansowy firmy zajmującej się dystrybucją sprzętu do gabinetów stomatologicznych, polecał asystenkę do pracy. Komentarz, który pojawił się pod tym poleceniem, napisany przez pana Marcina, pracownika firmy Panasonic: "a dobrze się bzyka?" rozpętał burzę w internecie. Sprawę nagłośniła na Twitterze Olivia Drost, dziennikarka związana z CNN Indonesia.

Afera na LinkedIn: Seksistowski komentarz - "a dobrze się bzyka?"

Cała sytuacja dotyczy ogłoszenia, które pojawiło się w portalu LinkedIn i dotyczyło polecenia asystentki:

„Jestem zmuszony oddać a zarazem polecić asystentkę. Studentka germanistyki z płynnym niemieckim i angielskim, odpowiedzialna i sumienna". - czytamy na portalu LinkedIn w ogłoszeniu.

Były pracodawca, pan Piotr, podkreślał również, że asystentka jest "sumienną i odpowiedzialną studentką germanistyki".

W samym poleceniu nie byłoby nic dziwnego, jednak uwagę przykuwa przedmiotowe postrzeganie osoby asystentki i forma: "oddam asystentkę". Wielkie kontrowersje wzbudził dodatkowo seksistowski komentarz, który pojawił się pod postem i zawarte w nim pytanie: "a dobrze się bzyka"?

Po tym komentarzu zawrzało, całą sprawę nagłośniła na Twitterze Olivia Drost, dziennikarka związana z CNN Indonesia: "Czy wyobrażacie sobie, że ktoś pyta tak o Waszą siostrę, kobietę, przyjaciółkę, mamę? Ja nie zamierzam patrzeć na to, jak w XXI wieku kobiety wciąż nie są darzone odpowiednim szacunkiem. Nie zamierzam patrzeć na to, jak obrażane są moje koleżanki, współpracowniczki" - pisze dziennikarka.

"W związku z niestosownymi wypowiedziami pracownika firmy Panasonic Marketing Europe GmbH, oddział w Polsce, umieszczonymi dzisiaj w serwisie społecznościowym Linkedin.pl, oświadczamy, że wyrażone w nich opinie są prywatnym stanowiskiem Pana Marcina Anteckiego i w żaden sposób nie odnoszą się do wartości i postaw reprezentowanych przez firmę Panasonic w Polsce i na świecie".

W dalszej części swojego wpisu na Twitterze zapowiada interwencję u pracodawcy mężczyzny, który jest autorem skandalicznego wpisu.

Reakcja pracodawcy. Oświadczenie firmy Panasonic

Po interwencji dziennikarki Olivii Drost, firma Panasonic, której autor komentarza jest pracownikiem, wystosowała oświadczenie. Przeczytamy w nim, że zachowanie pracownika, to jego prywatne stanowisko, sprzeczne z wartościami, które prezentuje firma Panasonic.

W związku z niestosownymi wypowiedziami pracownika firmy Panasonic Marketing Europe GmbH, oddział w Polsce, umieszczonymi dzisiaj w serwisie społecznościowym Linkedin.pl, oświadczamy, że wyrażone w nich opinie są prywatnym stanowiskiem Pana Marcina Anteckiego i w żaden sposób nie odnoszą się do wartości i postaw reprezentowanych przez firmę Panasonic w Polsce i na świecie.

Wideo

Materiał oryginalny: Afera seksistowska na LinkedIn - "oddam asystentkę". "Jestem zmuszony oddać, a zarazem polecić asystentkę". "A dobrze się bzyka?" - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 78

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
P
Prezes

Bawi mnie ta sytuacja.
Z tym mobingiem i sexistwskim traktowaniem jest tak jak z homoseksualizmem.Są ludzie homo i bi ale są także tacy którym to nie wadzi. Są oczywiście tez tacy którym to przeszkadza.
Z seksizmem jest podobnie a nawet bardziej hipokryzja się uwidacznia. Kobietki "walczą" z sexizmem ale jak idą załatwiać robotę to walory i atrybuty są prezentowane bez wzgl na orientację i poglądy.
A stara prawda mówi że możesz sypiać z sekretarką lub asystentką pod jednym warunkiem: Jeśli sam lubisz odbierać i pisać korespondencje. Oraz robić kawę gościom. Ogromna większość kobietek jest przekonana że jak pokusi na rozmowie kwalifikacyjnej to ma większe szanse. To odwieczne prawo natury!

zgłoś
e
ech paljaki

Żeby nadmuchać artykuł, nadać mu objętości i zrobić z igły widły autorka musiała się trochę nazginać plecami. Teza, czyli wstęp, powtórzony trzykrotnie, rozwinięcie praktycznie żadne, zakończenie marniutkie i bez puenty. U mnie ocena niedostateczna. Powrót do gimnazjum i ponowne zdanie matury tak gdzieś za 5 lat.

zgłoś
G
Gość

BEZ SEXA NIEMA KASSA AWANSA I KARIERU I WIĘNZI BIUSSNE SOWY.

zgłoś
??

No właśnie nikt nie wyjaśnił sedna sprawy... ;)

zgłoś
:)

Rzeczywiście skandal na nie wiem co... Wystarczy wyjść na fajkę w byle której korpo-szczurowni i ostrzejsze teksty można usłyszeć. Normalna i zwyczajna wymiana zdań między facetami w firmie. Co Wy myślicie, że o czym my mówimy w pracy mając tyle wylaszczonych kobiet dookoła? O wynikach finansowych? Zejdźcie na ziemię.

zgłoś
a
ale jednego nie rozumiem

Nie lubią bzykać czy tylko o tym nie mówią? Mój kumpel cudownie bzyka i jakże poetycko o tym mówi, czego i Tobie życzę.

zgłoś
G
Gość

Ale niestety tak bywa że sporo asystentek wybierana jest za wygląd a nie wiedzę . A co robią prywatnie to ich sprawa ale pytania zawsze pozostaną :)

zgłoś
P
Prof.

W żargonie to pytanie czy jest komarzycą, tzn. Wypija krew i zostawia jad. A Wy tylko z jednym macie skojarzenia.

zgłoś
r
roman

żenada,żenada,żenada

zgłoś
M
Monika

Nie mogę się z Panem zgodzić. Argument, iz nagłośnienie takich sytuacji tworzy z kogoś "gwiazdę" nie jest w mojej ocenie trafny. W stosunku do tego człowieka zostaną wyciągnięte konsekwencje w miejscu pracy, może w środowisku znajomych. Zobaczył, że jego zachowanie jest naganne. Wielu mężczyzn wyraziło brak aprobaty i oburzenie komentarzem, więc może do niego dotrze, że coś z jego postępowaniem jest nie tak, skoro krytykują je nie tylko kobiety - główne zanteresowane, ale też panowie. Jeżeli patologia jest zupełnie ignorowana, to utrwalamy poczucie bezkarności a nawet słuszności. A takie zachowanie to właśnie patologia, publiczne okazywanie braku szacunku. Dla mnie nie różni się to niczym od nagłaśniania problemu znęcania nad zwięrzętami, mobbingu w pracy i każdego innego zachowania, które uderza w czyjeś prawa, godność czy poczucie własnej wartości i prowadzi do przedmiotowego traktowania człowieka. 

zgłoś
c
co nie

Widocznie te oburzone się kiepsko bzykają i dlatego mają problem.

zgłoś
R
RODO

RODO!!! ktos za artykul dopowie? a dzis juz 25 ;)

zgłoś
?

wyjaśnij. Nie potrafisz? No jaka szkoda...

zgłoś
w
wwwww

Artykuł jest już wrzucany drugi czy trzeci raz. Czyżby sponsorowany?

zgłoś
W
Wojtek

Panie/Pani autorze tego artykułu...wroć, artykuł to to nie jest.
Myślę, że brakuje stanowczo jeszcze ze trzech powtórzeń tego co jest w treści.
Może skoro już było w nagłówku, cytowane, podlinkowane i wytłuszczone zrobić jeszcze w formie baneru albo nagrać materiał wideo?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3