18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Album znaleziony na strychu

Redakcja
Józef Różański z albumem Fot. Anna Szopińska
Józef Różański z albumem Fot. Anna Szopińska
NOWY TARG. Józef Różański darował miastu cenne rodzinne pamiątki o dużych walorach historycznych. Poczesne miejsce wśród nich zajmuje potężny album zdjęciowy z lat międzywojnia - nieoszacowanej wartości obraz życia miasta, jego mieszkańców i okolic. Nieznany jest właściciel i autor tego albumu.

Józef Różański z albumem Fot. Anna Szopińska

- Mieszkaliśmy wtedy w bloku nauczycielskim przy ul. Królowej Jadwigi, a mieszkanie pod nami zajmowała emerytowana sędzina Danuta Pustówka - wspomina przewodniczący Miejskiej Rady Narodowej, poseł na Sejm VII kadencji, dyrektor Domu Dziecka, potem Szkoły Specjalnej w Nowym Targu, wieloletni prezes Aeroklubu, goprowiec, społecznik i zamiłowany pszczelarz. - Pewnego dnia dzwoni ona i mówi: "Panie Józku, znaleźliśmy na strychu za regalem album...".

Okazało się, że jest to potężnych rozmiarów księga oprawiona w pociemniałe już płótno. Wypełniało ją mnóstwo większych i mniejszych zdjęć wykonanych przez najlepszych miejscowych fotografów. Wiadomo, przez kogo, bo wszystkie są starannie, kaligraficznie opisane, a ułożone - z pietyzmem, artystycznie. Wiadomo też, kto na nich widnieje, a przewijają się nazwiska członków wielu nowotarskich rodzin, m.in. Rajskich, Obrychtowiczów, Zawiłów. Można stąd wnioskować, że właściciel albumu - dokumentując wszystkie ważniejsze wydarzenia, m.in. sportowe - miał szerokie kontakty. Zdjęcia pokazują ówczesny wygląd ulic, placów, parku, okolic miasta.

Nowotarska społeczność jest na tych zdjęciach przedstawiona grupowo i indywidualnie. Wszystkie fotografie są bardzo dobrej jakości, a portrety zwracają uwagę walorami artystycznymi. Kolorytu dodają tej księdze zdjęcia z miejskich uroczystości, wycieczek, wypraw narciarskich, także znakomite fotografie pejzażowe. Ten, kto kompletował zdjęcia, musiał być osobą wykształconą, obdarzoną artystycznym zmysłem.

Mimo że Józef Różański rozpytywał w rodzinach, których nazwiska widnieją w podpisach o przypuszczalnego właściciela i autora albumu - rekonesans nie przyniósł żadnych efektów. Album musiał być gdzieś przechowywany w latach wojny, lecz takiego miejsca też nie udało się ustalić. Może ktoś z nowotarżan zna trop prowadzący do wyjaśnienia zagadki...

Anna Szopińska

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie