MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Aleksander Miszalski wygrał różnicą 5434 głosów. Jak może przekonać do siebie tych, którzy na niego nie zagłosowali?

Aleksandra Łabędź
Aleksandra Łabędź
Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Tuż po godz. 8 w poniedziałkowy poranek na rondzie Mogilskim mieszkańcy miasta mogli spotkać nowego prezydenta. Aleksander Miszalski dziękował za oddane głosy.
Tuż po godz. 8 w poniedziałkowy poranek na rondzie Mogilskim mieszkańcy miasta mogli spotkać nowego prezydenta. Aleksander Miszalski dziękował za oddane głosy. Andrzej Banaś
O zwycięstwie Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Krakowa zadecydowała różnica 5434 głosów (zdobył 51,04 proc.). Po ogłoszeniu oficjalnych wyników zapowiedział, że chce być przedstawicielem wszystkich mieszkańców, także tych, którzy oddali głosy na jego konkurenta w II turze niezależnego Łukasza Gibałę (poparło go 48,96 proc. głosujących) ze Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. O powodzeniu misji przekonania do siebie kolejnych krakowian mogą zadecydować już pierwsze decyzje, w tym personalne.

Tuż po godz. 8 w poniedziałkowy poranek na rondzie Mogilskim mieszkańcy miasta mogli spotkać nowego prezydenta. Aleksander Miszalski dziękował za oddane głosy, a także rozdawał kawę i gorące obwarzanki.

- Dziękuję! Jednocześnie z drugiej strony dziękuję również tym wyborcom, którzy na mnie nie głosowali, bo to jednak bardzo duża część Krakowa. Z kolei mojemu kontrkandydatowi gratuluję świetnego wyniku i chciałbym jeszcze raz zapewnić - już teraz po tym gdy poznaliśmy oficjalne wyniki - że miasto, które chcę budować, będzie oparte na dialogu, na współpracy, na rozmowie ze wszystkimi, również z tymi którzy na mnie nie głosowali, również z tymi klubami, które są mniejsze w radzie miasta - w związku z tym jestem gotowy bardzo szybko - oczywiście po Sejmie, który mam jeszcze w tym tygodniu - siąść do rozmów - mówił Aleksander Miszalski.

Aleksander Miszalski został nowym prezydentem Krakowa.

Aleksander Miszalski już oficjalnie prezydentem. Kim jest na...

Ostatecznie w II turze wyborów na prezydenta Krakowa zdobył 51,04 proc. poparcia (133 703 głosów) i wygrał z Łukaszem Gibałą (Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców), który zebrał 48,96 proc. (128 269 głosów).

W przedwyborczych sondażach Łukasz Gibała był zdecydowanym faworytem. Aleksandrowi Miszalskiemu często nie dawano nawet szans na awans do II tury. Jako sensację przyjęto więc wygranie przez niego I tury, w której zgromadził 37,21 proc. głosów i wyprzedził Łukasza Gibałę (26,79 proc.).

Po drugiej turze z sondażu exit poll wynikało, że wygrał Aleksander Miszalski 51,1 proc. do 48,9 proc. Później rozpoczęło się liczenie głosów i wielkie emocje. Początkowo przeważał Łukasz Gibała, ale z czasem, gdy zaczęły spływać wyniki z kolejnych komisji wyborczych na prowadzenie wyszedł Aleksander Miszalski i już go nie oddał do końca.

Obsada najważniejszych stanowisk będzie pierwszym testem dla nowego prezydenta

W poniedziałek, kiedy już znano oficjalne wyniki, wyborcy Aleksandra Miszalskiego w mediach społecznościowych gratulowali mu wygranej. Pojawiały się też jednak komentarze, że będzie przykładem prezydentury partyjnej i kontynuatorem kończących się po 22 latach rządów Jacka Majchrowskiego, który w II turze poparł kandydata Koalicji Obywatelskiej.

- Myślę, że tak głównie postrzegał mnie mój kontrkandydat, a nie wiem czy tak postrzegają mnie również krakowianie, ponieważ mówili jasno i wyraźnie, że chcą zmiany, a jednak mnie wybrali. Raczej uważam, że krakowianie postrzegają mnie jako rozsądną zmianę, a nie rewolucję czy też kontynuację. Kandydatem kontynuacji na pewno był Pan wiceprezydent (red. Andrzej Kulig), a z kolei kandydat rewolucji - to na pewno wiemy kto nim był. Ja od początku mówiłem, że zmiany w Krakowie są potrzebne, są potrzebne zmiany przemyślane, zmiany rozsądne - w wielu obszarach - podkreśla Aleksander Miszalski.

W jakim kierunku powinny więc iść zmiany w Krakowie pod rządami nowego prezydenta, tak by zadowolone mogło być jak najszersze grono mieszkańców? - Wyraźnie podczas tych wyborów w Krakowie dało się odczuć pragnienie pewnej zmiany. Bardzo dobry wynik Łukasza Gibały pokazuje, że prawie połowa wyborców za daleko idącą zmianą się opowiadała. Aleksander Miszalski też mówił o zmianach, ale nie rewolucyjnych, a ewolucyjnych. Pierwszym testem dla nowego prezydenta będzie więc obsada kluczowych stanowisk w Urzędzie Miasta, czy to będą ludzie, którzy już tam działają, czy to będą nowe osoby. Inna kwestia to taka, jaki będzie stopień upartyjnienia miejskich struktur - komentuje prof. Marek Bankowicz, kierownik Katedry Współczesnych Systemów Politycznych i Partyjnych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Aleksander Miszalski zapowiedział już, że stanowisko I wiceprezydenta otrzyma prof. Stanisław Mazur, dotychczasowy rektor Uniwersytetu Ekonomicznego, który wystartował w wyborach na prezydenta Krakowa jako kandydat niezależny, ale przed I turą zrezygnował przekazując poparcie Aleksandrowi Miszalskiemu.

- Powierzenie tak ważnej funkcji Stanisławowi Mazurowi to dobry kierunek. To osoba, która nie była dotychczas związana z urzędem, ani z partią polityczną, a od wielu miesięcy wykonał pracę merytoryczną diagnozując problemy miasta, przedstawiając propozycje dla Krakowa. Zobaczymy jednak co dalej. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Zobaczymy, jaka będzie obsada na kolejnych stanowiskach, w tym zastępców prezydenta. Zmianę podkreślałoby wzmocnienie elementu fachowości i czynnika menedżerskiego, jaki reprezentuje prof. Stanisław Mazur, kolejnymi tego typu nominacjami, a nie z nadania partyjnego. Aleksander Miszalski zapowiadał, że mimo iż jest człowiekiem Platformy, to partyjnych wskazówek nie będzie przyjmował, nawet wtedy, kiedy by napływały z centrali w Warszawie. Zobaczymy więc, na ile pokaże samodzielność i charakter - dodaje prof. Marek Bankowicz.

Symboliczne odstawienie prezydenckiego lexusa. A co z parkingiem pod urzędem?

Jakie mają być pierwsze decyzje Aleksandra Miszalskiego? Nowy prezydent Krakowa zapowiada, że przeprowadzi audyt w urzędzie, porozmawia z dyrektorami, kierownikami, po to, aby zorientować się w sytuacji od wewnątrz. Zapowiedział też, że rozpocznie starania o dodatkowe fundusze dla miasta.

- To co już mówiłem, to na pewno to, że sprzedam lexusa i na pewno nie zamierzam nim jeździć. A tak, jak dotychczas było widać - jeżdżę rowerem i to się nie zmieni. Na pewno jakieś auto w urzędzie zostanie, bo przecież czasami trzeba też dalej podjechać, ale na co dzień nie zamierzam zmieniać mojego środka komunikacji, ponieważ tak jestem przyzwyczajony i tak jest czysto, ekologicznie, szybko i wygodnie. Jednak umówmy się, że to akurat nie są ważne decyzje, a raczej symboliczne - mówi Aleksander Miszalski.

W pierwszym dniu po wygranej dziennikarze zaczęli go dopytywać, czy podejmie symboliczną decyzję, którą zapowiadał Łukasz Gibała, czyli likwidację parkingu przy krakowskim magistracie.

- To jeszcze musimy przeanalizować. To faktycznie sztandarowy postulat Łukasza Gibały. Odrobinę populistyczny, ale też wolałbym tam inną przestrzeń niż parking. Póki co musimy sprawdzić, jakie jest realne zapotrzebowanie na te miejsca. To jest też kwestia zmiany planu, a nie coś, co można zmienić w jeden dzień. Mimo wszystko, ja również byłbym za tym, jednak ta decyzja będzie potrzebowała czasu - wyjaśnia Aleksander Miszalski.

Prof. Marek Bankowicz komentuje: - Temat parkingu pod urzędem nie jest fundamentalny, to jednak staje się symbolem podejścia do rozmaitych spraw na linii urząd - mieszkańcy. Nowy prezydent mógłby więc zapunktować, gdyby zlikwidował duży parking, symbol przywilejów, zostawiając jednak jakieś pojedyncze miejsca chociażby dla gości, bo trudno żeby ważna delegacja parkowała gdzieś daleko i szła na piechotę czy jechała tramwajem. Gdyby Aleksander Miszalski podjął jednak jakieś decyzje, co do tej przestrzeni, to świadczyłoby o tym, że jest człowiekiem decyzyjnym i z charakterem.

Jednym z główny wyzwań będzie budowa metra w Krakowie

Jako prezydent Aleksander Miszalski zamierza zabiegać o pieniądze z centrali na budowę metra, tak by do 2028 roku rozpoczęto drążenie tuneli. Jest zwolennikiem budowy kolejnych linii tramwajowych i rozwoju szybkiej kolei aglomeracyjnej.

Zapowiada też zadbanie o równowagę pomiędzy koniecznymi inwestycjami, a troską o obszary zielone. - W tym celu powołam miejskiego ogrodnika, który z ramienia miasta będzie się kompleksowo zajmował wszystkimi kwestiami związanymi z zielenią. Obszarów zielonych musi być jak najwięcej, dlatego zwiększymy środki na wykup kolejnych terenów pod nowe parki, skwery i ogrody. Zatroszczymy się również o już istniejące tereny, w tym zrewitalizujemy bulwary wiślane - informuje Aleksander Miszalski.

Zapowiedział też bony - 600 zł rocznie na kulturę oraz 600 zł na sport dla mieszkańców Krakowa do 19. roku życia na wykorzystanie w miejskich instytucjach kultury oraz w klubach sportowych.

Pomysłem Aleksandra Miszalskiego jest także powołanie instytucji nocnego burmistrza, który ma zapewnić spokój i bezpieczeństwo w mieście, szczególnie w centrum, gdzie jest nadmierny ruch turystyczny.

Aleksandrowi Miszalskiemu w rządzeniu miastem może pomóc to, że w Radzie Miasta Krakowa zdecydowaną większość ma Koalicja Obywatelska, a więc ugrupowanie, którego jest reprezentantem.

- Koalicja Obywatelska przejmuje całość władzy w Krakowie. Każda decyzja będzie na ich odpowiedzialność. Już nie będzie „urzędnicy” albo „radni” zdecydowali. Gratulacje dla wygranych. Będziemy mocno kontrolowali ich politykę, wykorzystując wszystkie dostępne narzędzia - komentuje Michał Drewnicki, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Aleksander Miszalski w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych został posłem na kolejną kadencję. Jego zwycięstwo w wyborach prezydenckich w Krakowie oznacza, że zwolni miejsce w Sejmie. Za niego w ławach poselskich zasiądzie nowy poseł. To kolejna osoba na liście, która uzyskała najlepszy wynik w październikowych wyborach parlamentarnych. W tym przypadku jest to Dominik Jaśkowiec, obecny radny miasta, były przewodniczącym rady.

Przejście Dominika Jaśkowca do ław sejmowych oznacza wolne miejsce w Radzie Miasta Krakowa. Kolejną osobą z listy Koalicji Obywatelskiej do RMK pod względem liczby zdobytych głosów był Bartłomiej Kocurek, pełniący obecnie funkcję dyrektora Centrum Młodzieży im. dra Henryka Jordana w Krakowie.

Wyniki II tury wyborów samorządowych

od 7 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski