Artur Szpilka znów w grze o tytuł mistrza świata. Ale musi wrócić w ringu na zwycięską ścieżkę

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Artur Szpilka i Łukasz Różański w hotelu Marriott w Warszawie podczas konferencji prasowej promującej walkę na gali w Rzeszowie Szymon Starnawski
Artur Szpilka staje przed życiową szansą – jego zaplanowana na 30 maja w Rzeszowie walka z Łukaszem Różańskim może otworzyć drogę do pojedynku o tytuł bokserskiego mistrza świata. I to szybciej niż ktokolwiek mógł się spodziewać.

Artur Szpilka przed kolejnym wyzwaniem

Pięściarzowi z Wieliczki sprzyja nie tylko utworzenie nowej, stworzonej jakby specjalnie dla niego rywalizacji w nowej wadze bridger (101,6 kg), ale i sytuacja w rankingu federacji WBC. A to dlatego, że Kevin Lerena, który stał w kolejce po zaszczyt walki o mistrzowski pas przed Arturem Szpilką, zdecydował się wrócić do wagi ciężkiej i 17 lipca w Brukseli zmierzy się z Ryadem Merhym.

O tytuł mistrzowski jako pierwsi w kategorii bridger zmierzą się 18 czerwca Kolumbijczyk Oscar Rivas i Amerykanin Bryant Jennings. 32-letni Szpilka, który przed rezygnacją Lereny był w rankingu 6., marzy o rewanżu z Jenningsem, z którym siedem lat temu przegrał przez nokaut w Nowym Jorku. Walka z Różańskim (w rankingu jest 10.) miała być dla zwycięzcy przepustką do eliminatora, ale obecnie, w najbardziej optymistycznym scenariuszu, mogłaby od razu uchylić wrota do starcia o mistrzowski pas pod koniec tego roku.  

Stawka gali w Rzeszowie jest więc ogromna. Nie trzeba dodawać, że porażka może raz na zawsze wybić „Szpili” z głowy marzenia o wielkiej karierze w boksie i skłonić go nawet do porzucenia tej dyscypliny na rzecz MMA.

Knockout Boxing Night 15: Nie tylko Szpilka i Różański

30 maja podczas Knockout Boxing Night 15 powalczą także inni czołowi polscy pięściarze, w tym Mateusz Masternak (43-5, 29 KO), Paweł Stępień (14-0-1, 11 KO), Adam Balski (15-0, 9 KO) i tarnowianin Damian Kiwior (8-1-1, 1 KO).

Na ring, za sprawą Marcina Najmana, wejdą też celebryci. Po to, by zachęcić większą liczbę osób do wykupu transmisji na żywo w systemie pay-per-view. Dostęp jest relatywnie tani, trzeba zapłacić 17,99 zł. Co ważne, wielokrotnie przesuwany termin gali, ustalony ostatecznie na 30 maja, pozwoli wejść do hali na Podpromiu ograniczonej liczbie widzów. Sprzedaż biletów już się rozpoczęła.

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie