Bela "Bellissima"

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

bela3tif.jpg
- Nie zdążyłam nawet zamarzyć o tej roli - mówi Małgorzata Bela. W "Karolu. Człowieku, który został papieżem" Giacomo Battiato Bela zagrała ważną, pierwszoplanową rolę Hani, przyjaciółki Karola Wojtyły z młodości. - Ta propozycja bardzo mnie zaskoczyła. O większości ważnych spraw w moim życiu decydował zresztą przypadek. W ten sposób zostałam modelką, aktorką, mamą.
bela3tif.jpg

Czy była modelka z Krakowa zostanie gwiazdą światowego kina?

- Nie zdążyłam nawet zamarzyć o tej roli - mówi Małgorzata Bela. W "Karolu. Człowieku, który został papieżem" Giacomo Battiato Bela zagrała ważną, pierwszoplanową rolę Hani, przyjaciółki Karola Wojtyły z młodości. - Ta propozycja bardzo mnie zaskoczyła. O większości ważnych spraw w moim życiu decydował zresztą przypadek. W ten sposób zostałam modelką, aktorką, mamą.



   Casting do "Karola" był już zamknięty, a polska obsada wybrana, kiedy żona Battiato, zobaczyła Belę na okładce "Twojego Stylu". - Takie cuda naprawdę się zdarzają - mówi aktorka. - Dalej wszystko potoczyło się już błyskawicznie. Battiato dowiedział się, że jestem aktorką i mówię biegle po angielsku. Potem obejrzał film Małgosi Szumowskiej "Ono". Spodobałam się. Rolę Hani dostałam bez zdjęć próbnych.
   Po entuzjastycznie przyjętej i masowo oglądanej przez Włochów (rekordowa, 14-milionowa widownia) telewizyjnej premierze filmu Battiato Małgorzata Bela stoi u progu także międzynarodowej kariery. We Włoszech już jest gwiazdą. Większość wywiadów z Małgorzatą Belą opatrzona jest tytułem "Bellissima".
   - Boję się mówić o konkretach, ale rzeczywiście ciągle otrzymuję jakieś nowe propozycje. Mam agenta w Nowym Jorku, także w Londynie, w bardzo prestiżowej agencji ICM. Wydaje mi się, że dzisiaj o wiele łatwiej będzie mi zagrać dobrą rolę za granicą niż w Polsce, gdzie chyba już zawsze będę postrzegana jako rozkapryszona modelka, która postanowiła pobawić się w aktorstwo.
   Twarz pochodzącej z Krakowa Beli znają czytelniczki najbardziej prestiżowych magazynów mody na świecie, z "Vogue" na czele (cztery razy pojawiła się na okładce włoskiej edycji pisma). Bela brała udział w kampaniach reklamowych Versace, Calvina Kleina, Valentino, Cerruti, Karla Lagerfelda. Chodziła na wybiegach podczas pokazów takich domów mody i projektantów jak Chanel, Christian Dior, Prada, Yves Saint Laurent i Jean Paul Gaultier. Była "twarzą" perfum Gucci "Rush" i "Oscar" Oscara de la Renty. Przez kilka lat była związana kontraktem z japońskim koncernem kosmetycznym Shiseido.
   Do rozpoczęcia kariery aktorskiej namówił Belę zmarły w ubiegłym roku wybitny fotografik Richard Avedon. - Spotkanie z Avedonem było jedną z niewielu cudownych rzeczy, która przydarzyła mi się w trakcie tzw. kariery modelki. Inspirował mnie, namawiał do oglądania dobrych filmów, podsuwał klasykę. Także literacką. Żałuję, że nie zdążył obejrzeć "Ono".
   Jako modelka Małgorzata Bela zrobiła międzynarodową karierę. Ten etap życia uważa już jednak za zamknięty. - Oficjalnie zwinęłam żagle już jakiś czas temu, ale jeżeli ktoś staje się nagle nieosiągalny, tym bardziej się go ceni. Dosłownie i w przenośni - dlatego, od czasu do czasu, decyduję się jeszcze na jakąś sesję. Poza tym mam już 28 lat, jestem trochę za stara na takie zabawy. A zawód modelki nie jest, powiedzmy sobie szczerze, zbyt ekscytujący.
   Debiutem filmowym Beli była rola Ewy w "Ono" Małgorzaty Szumowskiej. Drugi film Szumowskiej, cierpko przyjęty przez polską krytykę, zbiera kolejne nagrody (w Wiesbaden i w Weronie - w tym nagroda dla Małgorzaty Beli), ma też bardzo dobre recenzje w najważniejszych filmowych periodykach, jest zapraszany na kolejne festiwale. W ciągu najbliższych miesięcy Małgorzta Szumowska i Małgorzata Bela zaprezentują film na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Jerozolimie oraz na Film Fest w Edynburgu.
   W obszernej recenzji filmu zamieszczonej w "Variety", Robert Koehler pisze: "Grająca Ewę, naturalna i ujmująca Małgorzata Bela, w niezwykłej scenie tańca przypomina młodą Catherine Deneuve z 'Parasolek z Cherbourga' Jacques'a Demy".
   "Ono", film o odkrywaniu cudu macierzyństwa, okazał się proroczy dla obu Małgorzat: Szumowska kilka miesięcy temu urodziła Maćka, Bela jest matką prawie półtorarocznego Józia. - Pojawienie się na świecie Józia przewróciło moje życie do góry nogami. Stałam się uporządkowaną mieszczanką. Nastał czas uspokojenia. Zaczęły obowiązywać inne priorytety. Tatą Józia jest Artur Urbański, autor filmu "Bellissima". W ten sposób wszystko znowu się ze sobą łączy: kino i życie.
ŁUKASZ MACIEJEWSKI

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo