Beniowski ślubował w Wielkanocy

WOJ
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Położona obok Gołczy niewielka wieś Wielkanoc słynie nie tylko wielce osobliwą, wręcz unikatową nazwą. Występująca w źródłach historycznych od 1382 r. zaciekawia też związkami z wyznawcami protestantyzmu. Ale słynie z innego jeszcze faktu.

Narzeczona jednak go dopadła...

20 kwietnia 1768 r. w Wielkanocy, w murach starego zbioru (założonego w 1616 r., a zamkniętego w 1844 r.) ożenił się Maurycy Beniowski - 27-letni młodzieniec z Verbo (Vrbove) nad Wagiem, syn generała kawalerii Samuela de Benyow i Róży z baronów de Revay, uczeń Scholarum Piarum w miasteczku Święty Jur koło Preszburga (Bratysławy), elew Szkoły Morskiej w Hamburgu, uczestnik kilku podróży międzykontynentalnych, głośny z pewnego zajazdu w Hruszowie na Spiszu (za co został skazany i w konsekwencji uciekł do rodziny w Polsce), ówczesny rotmistrz milicji księcia Karola Radziwiłła "Panie Kochanku" i kandydat do konfederacji barskiej. Uznawany zazwyczaj za Polaka, rzadko za Słowaka, niekiedy za Węgra, z całą pewnością nazywał on Polskę swoją ojczyzną z wyboru.
Wybranką Maurycego była panna Anna Zuzanna Honsch (Heńska), luteranka, córka zamożnego mieszczanina ze Spiskiej Soboty - miasta należącego z 15 innymi do Rzeczypospolitej Polskiej. Ukochany, realizujący już jakieś zadania Generalności Konfederacji na Spiszu, wybierał się do jednej z partii wojskowych, lecz dopadnięty na drodze przez narzeczoną, która była w ciąży, zdecydował się na zawarcie małżeństwa. Ślubu owej parze udzielił pastor Bogusław Teofil Arana, który świadectwo tego sakramentu wystawił 15 października następnego roku w Bytomiu, gdzie wówczas przebywał.
- Odpis tego dokumentu poświadczony przez władze miasta Poprad w 1787 r. znajduje się w Orszagos Leveltar w Budapeszcie (sygnatura P - 47, Benyovszky Csald). Dokument był wystawiony i uwierzytelniony zapewne dla potrzeb Anny Zuzanny gdy Maurycy trafił do niewoli rosyjskiej, a potem ostatecznie zginął -_przypuszcza historyk Stanisław Piwowarski.
Wieś i folwark należały do pułkownika Józefa Kempieńskiego z królewskiej gwardii konnej i jego żony Zuzanny z Zeleńskich, obydwojga wyznania kalwińskiego. Zawarcie ślubu w zborze wielkanockim należącym do gminy krakowskiej miało bardzo duże znaczenie moralne, gdyż nadawało ślubowi wysoką rangę. Państwo młodzi od czasu umocowania ślubnego obrządku zatrzymali się na kilka dni w należącej do folwarku karczmie i osadzie Cieplice.
Anna Zuzanna pozostała na Spiszu, a Maurycy rozpoczął swój udział w konfederacji, jako hrabia August Hadik von Futak. Miała ta służba kilka epizodów, wśród których jest obrona Żwańca w pobliżu Chocimia (8 marca 1769 r.) pod wodzą starosty augustowskiego Franciszka Pułaskiego (jego młodszy brat starosta zezuliencki Kazimierz dawał tego samego dnia odpór nieprzyjacielowi w Okopach św. Trójcy nieopodal Kamieńca). Działalność w konfederacji kończy Maurycy 19 maja, gdy dostaje się do niewoli rosyjskiej.
Po rozlicznych perypetiach w niewoli (próba ucieczki czy spisek zmierzający do uwolnienia z Kaługi biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka), trafił jako szczególnie niebezpieczny więzień pod koniec 1770 r. do Bolszeriecka na Kamczatce. Tam w krótkim czasie potrafił podporządkować sobie zesłańców, pozyskać zaufanie urzędników, oficerów i oczarować swoimi manierami rodzinę gubernatora (a zwłaszcza córkę gubernatora - Afanazję Niłow...). W wyniku buntu, który wywołał, 27 kwietnia 1771 r. opanował Bolszerieck, port Ksekawka i korwetę św.św. Apostołów Piotra i Pawła. 12 maja z 85 uczestnikami spisku, na pokładzie korwety pod banderą Rzeczypospolitej, opuścił Kamczatkę.
Odyseja okrętu wśród wysp i archipelagów północno-zachodniego Pacyfiku zakończyła się po 134 dniach żeglugi u wybrzeży Chin w portugalskiej prowincji Makau. Dalszą podróż do Europy odbył Maurycy i jego towarzysze na pokładzie dwóch okrętów francuskich: "Dauphin" (64 działa) i "Leverdi" (59 dział), które po drodze zawinęły na Ille de France (Mauritius), siedzibę francuskiego gubernatora i Madagaskar. Do Francji Maurycy Beniowski przybył 19 lipca 1772 roku. Był to rok pierwszego rozbioru Polski. Wsławiony ucieczką "naokoło świata", wstąpił do służby króla Ludwika XV. Otrzymał stopień pułkownika i dowodził pułkiem. W tym czasie przebywający na uchodźctwie przywódcy konfederacji wręczyli mu nominację na generała majora.
Minister marynarki Pierre de Baynes zaproponował mu wyjazd z korpusem ochotników na Madagaskar, która to wyspa z braku złota i drogich kamieni oraz z uwagi na wojowniczą ludność tubylczą nie była jeszcze skolonizowana. Maurycy wypłynął 22 maja 1773 r. z Lorient z korpusem liczącym 1500 osób na pięciu okrętach. Była tam z nim również Anna Zuzanna, która ściągnęła do Francji po długim samotnym pobycie na Spiszu. Na Ille de France urodziła syna, który często niedomagając, niebawem umarł. Po całym Madagaskarze niesie się opowieść, że Maurycy jest synem córki króla tej wyspy Ramini Larizona (również w młodości sprzedanej cudzoziemcom). To pomaga Beniowskiemu niekoronowanemu "murzyńskiemu królowi wyspy", podporządkować miejscowe plemiona (również po trosze zbrojnie) i zagwarantować nieograniczone wpływy Francji.
Obsypany po powrocie z niebezpiecznej wyprawy królewskimi zaszczytami (tytuł hrabiego, Krzyż św. Ludwika, szpada honorowa, stopień generała brygady, dożywotnia pensja), nie otrzymał jednak zgody nowego króla Ludwika XVI na swoje kolonistyczne propozycje i kolejną wyprawę. Bezczynność i życie dworskie pełne intryg nie odpowiadały jego awanturniczej naturze. Ponieważ od cesarza Józefa II uzyskał przebaczenie swych win z młodości, udał się do Austrii. Odwiózł żonę na Spisz, a sam wziął udział w wojnie austriacko-pruskiej jako dowódca II Pułku Szeklerów Siedmiogrodzkich. Potem osiadł w majątku Vieska koło Nowego Miasta nad Wagiem. Na polecenie cesarza studiował we Francji i poza nią organizację marynarki, transportu i handlu zagranicznego. W 1780 r. objął funkcję komendanta Fiume (Rijeki).
Wizja "zagospodarowania" Madagaskaru dla wyłącznych potrzeb Francji dręczyła go jednak nieustannie. Nie mógł nią jednak zainteresować skutecznie ani Francji, ani w 1784 r. Ameryki, którą chciał związać z odległą wyspą kontaktami handlowymi. Po różnych perypetiach - nawet z akcentami szpiegowskimi - (poczynania Maurycego zaczął bacznie obserwować wywiad francuski), znów znalazł się na wyspie, której był niekoronowanym królem. Mimo 8 lat nieobecności szybko odbudował swój autorytet i zyskał posłuch Malgaszy. Swoją stolicę nazwaną od swego imienia jako Mauritianę (Ambotzirafia), zbudował na wschodnim wybrzeżu wyspy. Wzniósł także fort, koszary, a nawet plac ćwiczeń.
Francuzi zaniepokojeni działalnością Beniowskiego zmierzającą do zachowania samodzielności wyspy (od 1642 r. była ona ogłoszona własnością francuską, ale nie została dotąd skolonizowana), postanowili zlikwidować jego państwo przez wysłanie na Madagaskar specjalnej ekspedycji karnej. Dotarła ona tam niebawem i 26 maja 1786 r. doszło do zbrojnej konfrontacji, podczas której Maurycy zginął już od pierwszej kuli. Wszystko, o czym marzył, legło w gruzach, Madagaskar przechodził na własność Francji...
Napisane przez Maurycego Beniowskiego pamiętniki liczą 4 tomy. Po raz pierwszy zostały wydane po angielsku w 1790 r., natomiast po polsku 7 lat później. Były tłumaczone na wiele języków, stały się wielkimi bestsellerami końca XVIII wieku. Awanturnicza, heroiczna i wielkiej miary patriotyczna biografia rozgrywająca się w niezwykłej scenerii kilku kontynentów, opowiadana frapująco i z pasją przez jej bohatera, fascynowała współczesnych. Nie zawsze owa biografia pozostawała w zgodzie z prawdą historyczną. Dość będzie tutaj wymienić dramat Augusta von Kotzebeu z 1794 r. i poemat Juliusza Słowackiego z 1841 r.
...Zaś mała Wielkanoc w gminie Gołcza na Miechowszczyźnie może być dumna z faktu, że i ona znalazła się na ścieżkach życia tego niepoprawnego romantyka, człowieka czynu i "nieśmiertelnego awanturnika", jak nazwał go przed 35 laty mój przyjaciel, uparty rycerz pióra i zagorzały polemista Janusz Roszko - _wspomina Stanisław Piwowarski.
(WOJ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie