Bezbronne obrazy

Redakcja
- Nie ma czegoś takiego jak 100-procentowe zabezpieczenie zbiorów muzealnych - mówi Zofia Gołubiew, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie - Naszym obowiązkiem jest jednak doprowadzić tę pewność do 99 procent. Krakowskie Muzeum Narodowe, dzięki moim poprzednikom, jest bardzo dobrze wyposażone w trojakiego rodzaju ochronę: po pierwsze elektroniczną, po drugie sprawną, zatrudnioną na etatach straż muzealną, po trzecie osoby pilnujące poszczególnych sal w godzinach otwarcia. Oczywiście, techniczna część zabezpieczeń wymaga, w miarę jak czas przynosi nowe środki, ulepszania i unowocześniania. Od kilku miesięcy informujemy o tym Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w naszych planach finansowych.

(PAP)

 (INF. WŁ.) W krakowskim Muzeum Narodowym dzień wczorajszy rozpoczął się od narady analizującej ochronę zbiorów oraz nowo otwartej wystawy czasowej - i na gorąco nakreślającej plan wzmocnienia zabezpieczeń.
 W kolejnych doniesieniach z Poznania znalazła się informacja, że skradziony obraz nie był ubezpieczony. To norma w polskim (i nie tylko polskim zresztą) muzealnictwie; dyrektorzy muzeów krakowskich potwierdzają, że żaden z obrazów, póki wisi na ścianie (bądź znajduje się w magazynie) w swojej placówce macierzystej, ubezpieczony nie jest. Na krociowe w przypadku poważnych zbiorów składki ubezpieczeniowe muzeów nie stać. Ubezpiecza się tylko dzieła wypożyczane na wystawy do innych placówek. (AN)
€ € €
 Do największej liczby kradzieży obrazów dochodzi w Krakowie. W 1999 r. krakowska policja odnotowała około dwudziestu kradzieży obrazów; odzyskała 26 skradzionych obrazów o wartości półtora miliona złotych. W grudniu 1999 r. odzyskała obraz przedstawiający św. Józefa, który właściciel wycenił na 150 tys. zł.
 W lutym z mieszkania w centrum Krakowa skradziono sześć obrazów, w tym płótno Jerzego Kossaka. Skradziono także płótna z kwiatami i pejzażami Zofii Miller, Ewy Antoniewicz i Józefa Cempli.
 W lutym wrocławskie Muzeum Narodowe odzyskało siedem z 16 obrazów XIX-wiecznych malarzy, skradzionych sześć lat wcześniej ze składnicy muzealnej.
 W styczniu z jednej z posesji na warszawskiej Ochocie skradziono obraz Wojciecha Kossaka, dwie akwarele Juliusza Kossaka, akwarelę Juliana Fałata oraz trzy XVII-wieczne obrazy francuskie i włoskie.
 Według danych policyjnych, w 1999 r. skradziono 385 obrazów. Wskaźnik wykrywalności skradzionych dzieł sztuki wyniósł 21 proc.
 W październiku 1999 r. z domu aukcyjnego w Warszawie skradziono akwarele Juliana Fałata i Juliusza Kossaka oraz obraz olejny Aleksandra Gierymskiego o wartości blisko 100 tys. zł.
 W sierpniu 1999 z domku jednorodzinnego w Warszawie skradziono 10 obrazów, m.in. obraz Kossaka przedstawiający konia i powstańca z bębenkiem, obraz Jacka Malczewskiego ukazujący popiersie mężczyzny, motyw ogrodu kwiatowego z postacią kobiecą - autorstwa Józefa Mehoffera, grafika Jana Matejki i obraz trzech mężczyzn biesiadujących ze szkoły flamandzkiej. Straty oszacowano na 650 tys. zł.
 W lipcu 1999 r. krakowska policja odnalazła pięćdziesiąt obrazów skradzionych w tym mieście. Wśród odnalezionych płócien znalazły się m.in. obrazy Vlastimila Hoffmana; Juliusza, Wojciecha i Jerzego Kossaków; Wojciecha Weissa; Leona Wyczółkowskiego; Teodora Grotta i Stefana Roztworowskiego oraz obraz z Galerii Lwowskiej datowany z 1930 roku.
 W lipcu z mieszkania w Krakowie skradziono obraz Jerzego Kossaka, wart ok. 90 tys. zł.
 W kwietniu 1999 r. z domu poznańskiego lekarza skradziono płótno Rubensa "Dziecko z łukiem i paskiem".
 W kwietniu 1999 r. Sąd Okręgowy w Krakowie skazał Marka K. na 4 lata więzienia za kradzież z prywatnego mieszkania obrazu Jana Matejki "Otrucie Królowej Bony".
 W grudniu 1998 r. z mieszkania krakowskiego kolekcjonera skradziono 17 obrazów, w tym dzieła Jerzego i Wojciecha Kossaków,o wartości ok. 500 tys. zł.
 Z mieszkania w centrum Krakowa zginęło w marcu 1997 r. 6 obrazów, w tym 3 autorstwa Jacka Malczewskiego, Artura Grottgera, Stanisława Wyspiańskiego oraz biżuteria i wyroby rękodzieła japońskiego o wartości 72 tys. zł.
 30 grudnia 1996 r. z prywatnego mieszkania w krakowskiej dzielnicy Krowodrza skradziono 21 obrazów, w większości autorstwa polskich artystów z okresu międzywojennego. Zginęła też zabytkowa ikona i cenne srebra.
 Profesorowi UJ w listopadzie 1996 r. zrabowano z mieszkania 40 obrazów i kilka rzeźb, o wartości ponad 500 tys. zł. Zniknęło też 6 ikon z XIX wieku.
 6 listopada 1996 r. z mieszkania Mieczysława Ś., malarza, kolekcjonera i aktora związanego z Piwnicą pod Baranami zniknęło 9 obrazów o łącznej wartości 100 tys. zł. Skradziono dzieła Henryka Siemiradzkiego i jedno przypisywane Bacciarellemu -portret Augusta Poniatowskiego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie