Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Budżet Krakowa 2024: Cuda, czary i tryb awaryjny. Dług rośnie i brakuje pieniędzy na inwestycje. Pomogłyby środki z KPO

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
W budżecie Krakowa na 2024 rok większość pieniędzy zostało zarezerwowanych na wydatki bieżące.
W budżecie Krakowa na 2024 rok większość pieniędzy zostało zarezerwowanych na wydatki bieżące.
W środę, 6 grudnia, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski przedstawił podczas sesji miejskim radnym projekt budżetu na 2024 rok. Na realizację samych tylko wydatków bieżących zaplanowano w nim 7,5 mld zł. W magistracie przekonują, że pozwoli to, mimo wysokich cen energii, inflacji i presji płacowej, utrzymać infrastrukturę i usługi dla mieszkańców na wysokim poziomie. Brakuje jednak pieniędzy na wiele nowych inwestycji. Radni podzielili się uwagami, nie brakowało krytycznych głosów na temat planu przyszłorocznych wydatków.

Projekt budżetu Krakowa na 2024 r. zakłada, że dochody miasta ogółem sięgną prawie 8 mld zł, co oznacza ich wzrost o 16,5 proc. w porównaniu z planem przyjętym na 2023 r. (wtedy w projekcie kwotą wyjściową było 6,8 mld zł). Wydatki miasta ogółem w 2024 r. zaplanowano na poziomie ponad 8,5 mld zł – i jest to kwota o 6,7 proc. wyższa od przyjętej na 2023 r. (nieco ponad 8 mld zł).

Plan dla Krakowa na 2024 r. zakłada wydatki majątkowe na poziomie 1 mld 004 mln zł, z czego na sam program inwestycyjny zarezerwowano 864 mln zł. Na inwestycje ogólnomiejskie Kraków zamierza wydać 850 mln zł, zaś na zadania inwestycyjne dzielnic – 14 mln zł.

Kraków się zadłuża, żeby budować drogi, linie tramwajowe, szkoły i obiekty kultury

Radni miejscy zarzucają, że Kraków jest już niebezpiecznie zadłużony. Obawiają się, by miasto nie osiągnęło poziomu bankructwa. W 2024 r. deficyt ma wynieść ok. 564 mln zł.

- Zadłużenie Krakowa wynosi ok. 6,5 mld zł i mieści się we wszystkich dopuszczalnych ustawami wskaźnikach, a agencje ratingowe konsekwentnie oceniają kondycję finansową miasta jako stabilną. Pożyczone pieniądze zostały przeznaczone na inwestycje. Mogliśmy przyjąć założenie, że nie będziemy się zadłużać. Zwracam jednak uwagę, że wydatki bieżące pokrywają się z dochodami. Jeżeli chcemy mówić o rozwoju miasta, realizacji przedsięwzięć komunikacyjnych, budowie nowych obiektów, to trzeba zaciągać zobowiązania. Można nie brać kredytów i nie budować niczego - wyjaśnia prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. - Z samych pieniędzy z Unii Europejskiej uzyskaliśmy ponad 5,1 mld zł dofinansowania na zadania na łączną kwotę 9,7 mld zł. Oznacza to, że 4,6 mld trzeba było skądś wziąć. Można składać pieniądze i za 20, 30 lat przystępować do inwestycji. Ale jeżeli po tylu latach by powstała, to byłaby droższa, a po drugie przez te 20, 30 by jej nie było. Jak ktoś bierze kredyt na mieszkanie, to płaci za jego obsługę, ale już jest gdzie mieszkać - dodaje.

Prezydent Majchrowski zwraca też uwagę, że samorządy, w tym gmina Kraków od kilku lat mają do czynienia ze szczególną sytuacją. - Z jednej strony ogranicza się samorządom możliwość uzyskiwania dochodów, mam tu na myśli rządowe reformy podatkowe, a z drugiej te same samorządy muszą przecież radzić sobie z inflacją, rosnącymi kosztami energii, paliw i płac. W praktyce oznacza to, że muszą znaleźć środki na sfinansowanie coraz to większych wydatków bieżących, ponieważ od ich wykonania zależy jakość infrastruktury i usług komunalnych – wyjaśnia prof. Majchrowski. – Jeśli chcemy, aby samorząd spełniał wszystkie swoje powinności wobec lokalnej wspólnoty, to nie sposób w tej sytuacji uciec od kwestii zaciągania zobowiązań. Alternatywą byłaby tylko rezygnacja z budowy szkół, żłobków czy domów pomocy społecznej - dodaje.

Radni wskazują, że można byłoby jednak inaczej podejść do planowania wydatków i znaleźć dodatkowe pieniądze, które pomogłyby w realizacji wielu zadań, na które obecnie brakuje funduszy.

- Problem jest w tym, że dług rośnie ponad dwa razy szybciej niż dochody miejskie. Jeżeli dług w gospodarstwie tak rośnie, to wiemy, jaka czeka nas przyszłość, która raczej kolorowa nie będzie. Musimy zachować równowagę i planować wydatki tak, żeby później było nas stać na zapłacenie za funkcjonowanie miasta - przekonuje radny Mariusz Kękuś (Prawo i Sprawiedliwość).

Zwraca uwagę, że prezydent Majchrowski zapowiedział, iż nie będzie już kandydował, co oznacza, że w wiosną przyszłego roku wybrany zostanie nowy prezydent. - Potrzebne jest nowe otwarcie, audyt wydatków miejskich, tak aby znaleźć oszczędności - dodaje radny Kękuś.

Andrzej Hawranek, szef klubu Platforma - Koalicja Obywatelska w Radzie Miasta Krakowa, zwraca uwagę: - W projekcie przyszłorocznego budżetu podziały się rzeczy, które do tej pory nie miały miejsca. Z analiz wynika, że przez ostatnie kilka lat malały dochody z PIT, które są kluczowe. I co się dzieje? Na 2024 rok przychodzi informacja z ministerstwa, dzień po rozstrzygnięciu wyborów parlamentarnych, że dochody z PIT wzrastają o 40 procent. Cuda się dzieją. Albo przez ostanie lata byliśmy okradani przez rząd PIS, albo jest to czysto wyborcza informacja, nie mająca nic wspólnego z matematyką, a mamy do czynienia z czarami. Dzieją się jeszcze inne ciekawe rzeczy. O około 30 procent wzrastają wydatki na oświatę, które powinny być refundowane przez rząd, a deficyt w przypadku tych wydatków ma wynieść 540 mln zł. W ostatnich latach o 100 procent wzrosło też Janosikowe, czyli podatek, który bogate, duże gminy płacą na mniejsze, mniej zamożne samorządy. To oznacza, że jesteśmy okradani przez władzę centralną. Gdyby nie dodatki do wydatków centralnych, to ten budżet wyglądałby inaczej.

Radny Łukasz Gibała, szef klubu Kraków dla Mieszkańców w RMK, budżet Krakowa porównuje do psującego się samochodu. - Tryb awaryjny w samochodzie jest wtedy, gdy pojazd może jeszcze jechać, ale ograniczone są funkcje. Mamy budżet przetrwania i stagnacji, Kraków będzie jeszcze jechał do przodu, bankructwo jeszcze nam nie grozi, ale coraz mniej jest pieniędzy na inwestycje i rozwój. Jeżeli taki budżet zostanie przyjęty, to Kraków przechodzi na tryb awaryjny - komentuje Łukasz Gibała. - Nie da się, by miasto dalej tak funkcjonowało. Jeżeli po obcięciu pieniędzy na inwestycje zadłużenie by spadło, to byłoby światełko w tunelu, ale tu mamy sytuację odwrotną. Jak auto jest w trybie awaryjnym, to trzeba jechać do serwisu i je naprawić. Finanse Krakowa trzeba naprawić, przeglądnąć każdą złotówkę, i znaleźć oszczędności, ale w taki sposób, by nie było szkody dla mieszkańców - dodaje.

Coraz większe koszty funkcjonowania miasta przez inflację, rosnące ceny energii i presję płacową

Największa część wydatków Krakowa to wydatki bieżące, które gwarantują sprawne funkcjonowanie miasta oraz zapewniają utrzymanie odpowiedniej jakości usług komunalnych. W 2024 r. miasto planuje przeznaczyć na ten cel ponad 7,5 mld zł, co oznacza wzrost o około 19 proc. w stosunku do planu przyjętego na rok poprzedni.

W przyszłorocznej strukturze wydatków bieżących największy udział ma mieć edukacja i wychowanie (31,8 proc.), a kolejne miejsca zajmą: transport i łączność (15,8 proc.), gospodarka komunalna i ochrona środowiska (9,6 proc.) oraz pomoc społeczna (6,3 proc.).

Coraz większe wydatki generuje komunikacja miejska. Według szacunków w 2023 r. miasto wyda na nią ok. 933 mln zł, z czego jedynie ok. 380 mln zł znajdzie pokrycie we wpływach ze sprzedaży biletów na przejazdy tramwajami i autobusami. Ponadto na zwiększenie dopłaty miasta wpływ mają nie tylko mniejsze, niż planowano, zmiany w taryfie, ale także oddawanie do użytku nowych inwestycji, takich jak uruchomienie linii tramwajowej do Górki Narodowej (generuje w tym roku dodatkowy koszt blisko 30 mln zł).

Dziedziną, w której zaplanowano znaczny wzrost wydatków bieżących, jest również edukacja i wychowanie – w 2024 roku miasto zarezerwowało na ten cel 2,6 mld zł.

- Znaną już od wielu lat bolączką samorządów przy układaniu budżetu edukacyjnego jest niewystarczająca wysokość subwencji oświatowej przekazywanej przez rząd - przyznają w urzędzie.

Brakuje pieniędzy na inwestycje, w planach niewiele nowych zadań

– Jeśli chodzi o program inwestycyjny, przyjęliśmy zasadę, że wszystkie inwestycje, które mają podpisane umowy oraz gwarancję finasowania ze środków zewnętrznych, będą realizowane. Jest ich jednak niewiele, ponieważ te środki się wyczerpują, a my wciąż oczekujemy na uruchomienie Krajowego Planu Odbudowy. Dlatego na ten moment zaplanowaliśmy w budżecie wąski zakres nowych inwestycji, to znaczy te, które są naprawdę konieczne – mówi prezydent Majchrowski.

Wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig przyznaje: - Na inwestycje potrzebna byłaby kwota w wysokości około 1,5 mld zł.

Do rozdziału jest prawie o połowę mniej, bo ponad 850 mln zł. W przypadku inwestycji transportowych i komunikacyjnych zarezerwowano środki na m.in. kontynuację budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic, budowę ulicy 8 Pułku Ułanów, rozbudowę ulicy Kocmyrzowskiej, a także ulic Meiera, Maciejkowej, Stelmachów i Piaskowej, czy budowę drogi dojazdowej z osiedla Kliny do stacji Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej w Opatkowicach.

W przypadku zieleni realizowane będą park Kurczaba i park na terenie Białych Mórz, a także budowa wybiegu dla szympansów i makaków japońskich na terenie Ogrodu Zoologicznego. Zadania dotyczące edukacji i sportu to przede wszystkim rozbudowy obiektów szkolnych (m.in. Szkoła Podstawowa 124 przy ul. Sucharskiego, Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 8 przy ul. Wrony, SP nr 54 przy ul. Tynieckiej, ZSP nr 15 przy ul. Grochowej) i sportowych (kompleks na os. Wolica i kryta pływalnia na terenie KS Clepardia).

Jeżeli chodzi o sprawy społeczne i rodzinne kontynuowana ma być budowa żłobków – nowe placówki powstaną w różnych rejonach miasta, m.in. przy ulicach Dekerta, Drożyskiej, Krzemionki, Działowskiego, Wróblowickiej i Niebyłej. W obszarze kultury zapewniono środki m.in. na dokończenie prac przy budowie Muzeum Miejsce Pamięci KL Plaszow, Krakowskiego Centrum Muzyki, rewitalizacji i modernizacji fortu św. Benedykt i modernizacji Kossakówki.

W 2024 r. Kraków przystąpi również do realizacji nowych inwestycji, m.in. budowy drogi równoległej do ul. Turowicza (odcinek od ul. gen. Bolesława Roi do wiaduktu w kierunku Centrum Handlowego), ścieżki rowerowej wzdłuż al. 29 Listopada (od ul. Żelaznej do Woronicza).

W zakresie zieleni zarezerwowano finansowanie dla Plant Podgórskich (północna części parku Aleksandry), parków Grzegórzeckiego, Krakowianek i Złocień oraz na rewitalizację wnętrz kwartałów zabudowy na terenie Nowej Huty.

Do budżetu wpisano także zadania z zakresu edukacji i sportu, m.in. adaptację strychu Miejskiego Domu Kultury przy ul. Na Wrzosach, budowę boiska sportowego i świetlicy środowiskowej na osiedlu Mogiła, budowę hali sportowej przy VIII Liceum Ogólnokształcącym, modernizację infrastruktury sportowej na terenie WLKS Krakus Swoszowice, czy budowę Młodzieżowego Ośrodka w Łuczanowicach. W ramach przedsięwzięć związanych z kulturą zaplanowano m.in. adaptację lokali przy ul. ks. Meiera na nową filię biblioteczną oraz budowę domu kultury przy ul. Koszykarskiej.

Układ drogowy Krakowa jest na granicy wytrzymałości. Potrzebne są nowe rozwiązania w systemie transportowym dla całej aglomeracji.

Kraków tonie w korkach. Rozpoczynamy akcję "Po pierwsze komunikacja!"

W krakowskim magistracie przyznają, że w poprzednich latach budżet inwestycyjny miasta w istotny sposób współtworzyły środki ze źródeł zagranicznych. Tym razem, do projektu budżetu na 2024 r. wpisane zostały jedynie te kwoty, które zamykają już rozliczenia finansowe z tytułu zadań zrealizowanych z udziałem środków unijnych, takich jak na przykład linia tramwajowa na Górkę Narodową.

- Kraków wciąż oczekuje na uruchomienie środków unijnych w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Miasto koncentruje się obecnie na jak najlepszym przygotowaniu nowych inwestycji, czyli na opracowaniu niezbędnej dokumentacji i pozyskaniu wymaganych decyzji, co pozwoli na natychmiastowe przejście do etapu realizacji, gdy tylko pojawi się możliwość sfinansowania prac - informują w urzędzie.

Na liście zgłoszonej do KPO znalazły się priorytetowe dla miasta inwestycje, w tym m.in. budowa linii tramwajowej Cichy Kącik – Azory, budowa Trasy Balickiej, budowa Centrum Literatury i Języka „Planeta Lem”, przebudowa obiektów sportowych WKS Wawel czy powiększenie szpitala Żeromskiego o dodatkowy pawilon dla potrzeb SOR wraz z wyposażeniem. Środki zagraniczne znacząco przyspieszyłyby realizację tych przedsięwzięć.

W jakim kierunku powinna się zmieniać UE?

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski