Były piłkarz Maszycanki w roli sędziego meczu z jej udziałem. Bo były kłopoty z obsadą...

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Zaktualizowano 
Obrońca JKS Zelków Andrzej Kwaśniewski
Obrońca JKS Zelków Andrzej Kwaśniewski Facebook JKS Zelków
Piłka nożna. W środę, 4 września w meczu klasy A (grupa Kraków II) Maszycanka – JKS Zelków (2:1) jednym z bocznych sędziów był 32-letni Mateusz Małek, grający ostatnio w… drużynie gospodarzy i zamieszkały koło Maszyc. Zdaniem gości, podjął on kilka bardzo kontrowersyjnych decyzji na ich niekorzyść.

Maszycanka w pierwszych dwóch meczach doznała wysokich porażek: u siebie z Dragonem Szczyglice 1:5 i na wyjeździe ze Strażakiem Rączna 0:5. Z kolei JKS Zelków na własnym boisku zremisował z Liszczanką i Orlętami Rudawa po 1:1. W środę zelkowianie zagrali bardzo słabo, ale uważają, że nie tylko ich postawa była przyczyną porażki.

- Uważam, że jeśli chodzi o samą grę, wynik jest sprawiedliwy. Chodzi nam jednak o fakt, że jednym z sędziów był zawodnik drużyny, przeciwko której graliśmy. Już przed meczem wiedziałem, że mieszka on w okolicach Maszyc. Mówiłem o tym moim zawodnikom. Potem kierownik naszej drużyny sprawdził, że był on zgłoszony do Maszycanki (nadal widnieje w kadrze klubu na Łączy Nas Piłka – przyp.). To dziwna sytuacja – zwraca uwagę trener JKS Zelków Tomasz Księżyc. I dodaje: - Otrzymaliśmy też informację, że w pierwszej kolejce Mateusz Małek był sędzią na wyjazdowym meczu Maszycanki z Dragonem.

- Nie chcemy robić z tego afery, bo to nie jest poziom ekstraklasy, ale coś tu nie gra. Druga bramka dla Maszycanki padła z ewidentnego spalonego, a jeden z naszych zawodników zobaczył czerwoną kartkę po tym, jak zasygnalizował to głównemu sędziemu (Arturowi Karasiewiczowi – przyp. J.F.) właśnie ten boczny arbiter. Nie chcemy oczywiście powtórki meczu, bo to jest niemożliwe, ale może anulowania czerwonej kartki – zaznacza trener Księżyc.

Usuniętym z boiska – tuż przed jego zakończeniem – był 42-letni obrońca Andrzej Kwaśniewski. Wcześniej w ciągu czterech lat gry w tym zespole zobaczył tylko dwie żółte kartki. Jest bardzo zbulwersowany zachowaniem Małka (drugim liniowym był Mariusz Wawrzeń; zdaniem Kwaśniewskiego – wydającego bezbłędne decyzje).

- Gdy straciliśmy bramkę – a padła ona z przynajmniej dwumetrowego spalonego – moi koledzy rzucili się na sędziego, a ja ich odciągałem od niego. Uspokajałem, rozdzielałem chłopaków. W 90 minucie Mateusz Małek zasygnalizował głównemu arbitrowi, że go obraziłem. Początkowo, gdy mówił mu, że ktoś go obraził, nie wiedziałem, o kogo mu chodzi. I nagle okazało się, że to rzekomo ja coś mu powiedziałem obraźliwego. A tak wcale nie było – przekonuje Kwaśniewski.

- Ja wcześniej cały czas mruczałem pod nosem, bo sędzia Małek śmiał się z nas, prowokował, wydawał błędne decyzje. Na przykład po ewidentnym wrzucie z autu dla nas mój kolega z drużyny wziął piłkę, by ją wrzucić na boisko, a liniowy arbiter pokazał, że ma to uczynić nasz rywal. Gdy zapytałem głównego sędziego, za co dał mi czerwoną kartkę, odparł, że uczynił to po sugestii sędziego Małka. On sam nie słyszał żadnych moich obraźliwych słów wobec tego ostatniego – podkreśla Kwaśniewski.

- Jestem w stanie wybaczyć sędziemu Małkowi, bo podczas meczu panują duże emocje, zdarzają się błędy. I to można zaakceptować, choć sędzia zawsze powinien zachowywać się w sposób neutralny. Nie chciałbym jednak, żeby ktokolwiek i kiedykolwiek miał przeżywać to, co mnie spotkało – dodaje doświadczony obrońca JKS Zelków.

We wtorek 10 września Kwaśniewski wysłał drogą mailową pismo do Wydziału Dyscypliny Małopolskiego Związku Piłki Nożnej z wyjaśnieniem dotyczącym sytuacji, do jakiej doszło w meczu w Maszycach i prośbą o anulowanie czerwonej kartki (w jednym z meczów już pauzował). Z kolei JKS Zelków przygotował pismo do Andrzej Sękowskiego, przewodniczącego Kolegium Sędziów z prośbą o wyjaśnienie okoliczności desygnowania Mateusza Małka do sędziowania wspomnianego meczu oraz o niewyznaczanie go już na kolejne spotkania w tej grupie klasy A.

Osobą odpowiedzialną za obsadę arbitrów m.in. w klasie A (Kraków II) jest inspektor ds. sędziowskich Kolegium Sędziów MZPN i nadal sędzia (ponad 1400 meczów na koncie) Joanna Ściepura. Oto jej komentarz:

- Mateusz Małek ostatni mecz w barwach Maszycanki rozegrał w czerwcu 2019 roku. W sezonie 2019/2020 nie jest zawodnikiem, nie podpisał deklaracji gry amatora, nie gra i nie zamierza grać w żadnym klubie. Zakończył współpracę z Maszycanką wraz z końcem ubiegłego sezonu. Jest sędzią związkowym, który ma odpowiednie kwalifikacje i umiejętności sędziowskie, które pozwalają na delegowanie go na mecze w klasie A. Jest bardzo dobrym arbitrem.

- W środę 4 września były problemy z obsadą z uwagi na małą liczbę sędziów ze względów prywatnych i zawodowych, jak również dużej liczby meczów. Dlatego starałam się zapełnić obsadę trzech sędziów na mecze w klasie A, a mniej, jeśli się inaczej nie dało, w klasie B. Chodziło mi też o to, by sędziowie zdążyli po pracy na wyznaczone mecze.

- Mateusz Małek mieszka w okolicy Maszyc, dlatego został wyznaczony na mecz z JKS Zelków. Inni arbitrzy musieliby jechać na wieś, pokonując korki w Krakowie. W delegowaniu arbitrów w Maszycach nie kierowałam się żadną złośliwością do klubów. Chciałam tylko, aby była pełna obsada sędziowska.

- Po meczu nie otrzymaliśmy, jako związek, żadnej skargi czy protestu ze strony jednego czy drugiego klubu. Po opisie w sprawozdaniu z meczu jestem pewna, że Mateusz Małek zachowywał się jak najbardziej profesjonalnie. Nie było skargi na jego sędziowską uczciwość i rzetelność.

20 lat temu Paweł Brożek zadebiutował w Wiśle. Przypominamy ...

Wisła Kraków. Legenda "Białej Gwiazdy" Mauro Cantoro kończy ...

Wisła Kraków. Tak Radosław Sobolewski pracował na miano lege...

Piękne dziewczyny na trybunach małopolskich stadionów [ZDJĘCIA]

Czytaj także

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

MZPN to jedna wielka klika. A sędziowie robią co chcą na meczach niższych lig. Żadnych konsekwencji bo obserwatorami ich poczynań o ile takowi przybędą na mecz są....ich koledzy, byli sędziowie :-) Takimi sprawami powinna zająć się prokuratura! Związek pobiera gigantyczne opłaty za zgłaszanie zawodników, za żółte i czerwone kartki...dlatego sędziowie tak często sięgają po nie bo to zasila kasę związku.

M
Mairo

Zawodnicy też pracują też muszą na mecze w tygodniu dojechać. Helikopterów nie mamy więc w korkach tez stoimy więc tłumaczenie słabe jak małek w owym meczu👎👎👎

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3