Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Cały ten zgiełk. Pro Virtute. Felieton Liliany Sonik

Liliana Sonik
Każde dobro zewnętrzne możemy utracić, nawet życie można nam odebrać. Jedynym dobrem, którego człowieka nie można pozbawić, jest cnota. Jest zatem domeną wolności.

A przecież słowo cnota – jak wszystkie cnoty kardynalne, jak roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo - nie przechodzi nam dziś przez usta. Dostały łatkę anachronicznych, ckliwych i śmiesznych. Jeżeli się w przestrzeni publicznej pojawiają, to podszyte kpiną. Wychodzą więc z użycia, zanikają. Pierre Nora uważał, że świat zapomina o cnocie, ponieważ zaczęliśmy myśleć o dobru wyłącznie w kontekście walki ze złem: mamy walkę z przemocą, walkę z nierównościami, walkę z wykluczeniem itd. Jak gdyby dobro nie miało dla nas wartości autonomicznej, jakbyśmy zapomnieli, że istnieje samodzielnie.

A przecież używanie pojęć ma też wartość kreacyjną. Wartości pozostają, ale gdy przestajemy na nie zwracać uwagę, znikają z pola widzenia. Bez odpowiednich pojęć znika rzeczywistość, której one dotyczą – ostrzegała wybitna polska uczona z uniwersytetu Worcester - Hanna Buczyńska-Garewicz.

Stowarzyszenie Maj77 - grupujące ludzi związanych z powstałym po śmierci Stanisława Pyjasa Studenckim Komitetem Solidarności - ustanowiło odznaczenie „Pro Virtute”. Łacińskie Virtus oznacza cnotę i męstwo. Honorowane są osoby, których szczególna odwaga i dzielność budzą podziw – mówił Bogusław Sonik, przewodniczący Maja 77, wręczając Pro Virtute Grażynie Sławińskiej.

W Stowarzyszeniu Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół "Klika" Sławińską zafascynowała formuła oparta na przyjaźni. Po rosyjskiej agresji pojechała z Kliką do Bachmutu z pomocą humanitarną dla osób niepełnosprawnych. Bo wojna czyni niepełnosprawnych podwójnie narażonymi na wszelkie niebezpieczeństwa: głusi nie słyszą syren alarmów, osoby na wózkach i niewidomi bez pomocy nie są w stanie dotrzeć do schronów, ani uciec. Wracali do Bachmutu wiele razy, bo żeby nawiązać przyjaźń, trzeba o nią dbać.

Podczas czwartego pobytu obok nich wybuchł moździerz. W szpitalu w Pawłohradzie Grażynie amputowano stopę i nogę do kolana. Potem, już w Polsce, przeszła kolejne operacje i trudną rehabilitację. Można sobie wyobrazić, co czuje młoda, piękna kobieta, kiedy traci nogę. Sławińska wspomina, że otrząsnęła się, gdy pielęgniarka z oddziału ortopedii powiedziała, że: „ wszyscy martwią się o nogi, a nie o rozum, a przecież to drugie jest ważniejsze"… Postanowiła, że brak nogi nie odbierze jej ani kobiecości, ani aktywności. Bo piękno tkwi w duszy i w historii, którą się ma. Wiedziała, że nie może utracić tego, co było dla niej cenne, że musi pozostać sobą.

Gdy tylko nauczyła się żyć z protezą, wraz z przyjaciółmi z inicjatywy Klika w Charkowie znów pojechała na Ukrainę. Wypadek pogłębił jej relacje z tamtejszymi ludźmi. Już nie jest panią przywożącą dary z bogatej i bezpiecznej Polski: stała się jedną z nich.

Wiele osób ze Studenckiego Komitetu Solidarności zaczynało działalność publiczną w dominikańskiej Beczce. Tam w latach 70. powstała Klika. Trzy studentki z pomocą O. Tomasza Pawłowskiego postanowiły wyprowadzić z domów osoby niepełnosprawne. Windy były nieliczne, w tramwajach wysokie stopnie. Rodziny dawno opadły z sił. W przestrzeni publicznej niepełnosprawni byli niewidoczni, a gdy się pojawiali, budzili zdziwienie.

Niektórzy nie opuszczali mieszkań latami. Studenci zabierali ich na msze, do kina czy na koncert. Zorganizowali wyjazd na wieś. Pozwoleń nie mieli, ani procedur. Gdyby były, nigdy nie mogliby robić, co zrobili. Spali w stodole. Z czasem plebanie i parafie otwarły się na chorych. A ci zaprzyjaźnili się między sobą i z opiekunami. Niektórzy zaczęli studia, inni pożenili się. Teraz wydaje się to oczywiste. Wtedy postrzegane było jako szaleństwo.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski