Celne oko i szczęście

PSZ
Gwarno i kolorowo było w sobotę w Ogrodzie Strzeleckim przy ul. Lubicz, gdzie Oddział "Celestat" Muzeum Historycznego Miasta Krakowa oraz Bractwo Kurkowe już po raz czwarty zorganizowały finał konkursu o tytuł Małego Króla Kurkowego.

Do kura z baloników

Gwarno i kolorowo było w sobotę w Ogrodzie Strzeleckim przy ul. Lubicz, gdzie Oddział "Celestat" Muzeum Historycznego Miasta Krakowa oraz Bractwo Kurkowe już po raz czwarty zorganizowały finał konkursu o tytuł Małego Króla Kurkowego.

   Wcześniej - podczas pierwszego etapu konkursu - przez kilka miesięcy blisko 200 uczniów szkół podstawowych zapoznawało się z dziejami Bractwa Kurkowego i obronnością Krakowa. Po prelekcjach dzieci wypełniały ankiety, jury oceniało także prace plastyczne, wykonane samodzielnie przez uczestników konkursu. W ten sposób wyłoniono 21 finalistów. To właśnie oni prezentowali w sobotę swoje umiejętności, startując w pięciu konkurencjach.
   Najbardziej ekscytujące okazało się strzelanie z łuku do tarczy, w którym dzieciom pomagał wielokrotny mistrz Polski w łucznictwie, olimpijczyk Krzysztof Włosik. - Trzeba się ustawić bokiem do tarczy. Cięciwę chwytamy tylko trzema palcami, a nie całą dłonią. Naciągamy mocno i strzelamy - _instruował łucznik. - Nie strzeli dobrze ten, kto podchodzi do tego siłowo, bo tu trzeba nie siły, ale delikatności i miękkości.
   Celne oko, dobra kondycja i szybkość ważne były również w innych konkurencjach: rzucie kulą (czyli ważącą 3 kg piłką lekarską), biegu w worku, biegu z jabłkiem na łyżce oraz w rzutach lotkami do tarczy. Do ścisłego finału przeszło już tylko pięcioro najlepszych. Musieli się oni zmierzyć z kurem, złożonym z kilkudziesięciu baloników.
- Wcale nie jest łatwo trafić w nie rzutką - ubolewali finaliści. Emocje sięgnęły zenitu, gdy na tarczy pozostał już tylko jeden balon. Wiadomo było, że kto go zestrzeli, zostanie królem kurkowym. Dokonał tego Witold Grzanka z SP nr 38.- Bardzo się cieszę. W ogóle się nie spodziewałem, że wygram, bo miałem sporo konkurentów. Poza tym, by trafić w ostatni balonik, trzeba mieć nie tylko celne oko, ale przede wszystkim dużo szczęścia. Myślę, że w zwycięstwie mogło mi pomóc to, że znam się nieźle na strzelaniu z łuku (mój tato trenował łucznictwo i był mistrzem Polski) - zdradził Mały Król Kurkowy. - Kura będę nosił z dumą i będę się starał godnie reprezentować Bractwo Kurkowe, które patronuje mojej szkole._
   Tytuł Pierwszego Marszałka przypadł tym razem dziewczynce - Karolinie Krupińskiej z SP nr 98, a Drugim Marszałkiem został Sebastian Ziomek z tej samej szkoły.
   Uroczystość intronizacji Małego Króla Kurkowego i odznaczenia Marszałków odbędzie się w dniu intronizacji "dużego" Króla Kurkowego - 4 czerwca na Rynku Głównym.
(PSZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie