Cena prawa

Redakcja
- To nieprawda. Wnioski kontrolerów NIK świadczą o zupełnym niezrozumieniu istoty tworzenia ustaw i innych aktów prawnych - twierdzi Kancelaria Premiera. Raport Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynika, że dziesiątki milionów złotych wydano z budżetu państwa na wątpliwej jakości usługi prawne, jest na razie nieoficjalny. Jak nam powiedziała Małgorzata Pomianowska, rzeczniczka NIK, sprawozdanie jest "surowe"; na razie znajduje się na etapie opiniowania go przez doradców prezesa izby, a dopiero potem zostanie przedstawione kierownictwu. Jeśli nie będzie do niego poważniejszych zastrzeżeń - zostanie upublicznione za 4 - 6 tygodni. Jeśli jednak np. okaże się, że materiał, którym dysponowali inspektorzy, nie do końca odpowiada wnioskom, dopracowywanie raportu może potrwać znacznie dłużej.

Kto pisze projekty ustaw? NIK twierdzi, że studenci. Rząd odpowiada, że to nieprawda.

   (INF. WŁ.) Projekty ustaw oraz inne analizy prawne, które trafiają pod dyskusję Rady Ministrów, piszą studenci prawa oraz adwokaci; co najmniej 60 proc. takich zleconych usług eksperckich i doradczych było nieuzasadnionych. Od 1999 r. do końca pierwszego półrocza 2000 r. rząd wydał na ten cel około 67 mln zł - pisze Najwyższa Izba Kontroli w przygotowywanym raporcie.

   Zdaniem posła Kazimierza Barczyka, wcześniej ministra w Kancelarii Premiera - zarówno w ministerstwach, jak i w Centrum Legislacyjnym Rządu oraz w Sejmie jest stanowczo za mało prawników, zaś wymieniona w raporcie kwota 67 mln zł, wydana na usługi prawnicze, to - zważywszy na potrzeby - niewielkie pieniądze. - _Przecież głównym zadaniem parlamentu, a także rządu jest właśnie stanowienie prawa, którego jakość decyduje o wszystkich aspektach życia w kraju - _dodaje. Poseł podkreśla, że w krajach o rozwiniętej demokracji

każdy poseł zatrudnia

kilku prawników, tymczasem polscy parlamentarzyści, którzy często z racji braku wykształcenia prawniczego nie są w stanie zrozumieć sensu przedstawianych im projektów, do ich analizy w najlepszym przypadku są w stanie zatrudnić właśnie... studentów prawa.
   Analiza procedury legislacyjnej wykazuje jednak, że od momentu powstania projektu aktu prawnego - który stanowi jedynie tworzywo do dalszej obróbki - do jego uchwalenia jest daleka droga i prawie zawsze analizują go profesjonaliści.
   Każdy projekt ustawy - bez względu na to, kto go przygotował - jest przesyłany do opinii wszystkich ministerstw i instytucji centralnych, czyli łącznie do około 70 jednostek. Tam prawnicy tych instytucji nanoszą swoje uwagi, po czym dokument wędruje pod obrady Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów lub Komitetu Społecznego Rady Ministrów. Dopiero potem jest kierowany do Rady Ministrów, która - po akceptacji - przekazuje go do parlamentu. Nim to nastąpi, projekt trafia do Centrum Legislacyjnego Rządu.
   - Projekt ustawy powinien się u nas znaleźć celem przeanalizowania go pod względem zgodności z konstytucją i innymi aktami prawnymi, ale nie mogę zapewnić, że tak się dzieje rzeczywiście z każdym projektem - powiedziała nam Magdalena Szatyńska z departamentu legislacyjnego centrum. - Wiem natomiast, że jakość analizowanych przez nas projektów jest bardzo zróżnicowana i nie sposób tutaj cokolwiek uogólniać.

Dementi

   Jak nam powiedziano w Centrum Informacyjnym Rządu, nie jest prawdą, jakoby Kancelaria Premiera zlecała studentom pisanie projektów ustaw lub innych dokumentów rządowych. Zawierane z nimi umowy miały służyć jedynie sporządzaniu przez nich opinii o takich projektach. Celem takiego działania było - jak podkreśla CIR - uwolnienie Kancelarii Premiera od nacisków różnych resortów oraz zapoznanie się z wolnym od rutyny i doraźnych interesów spojrzeniem przedstawicieli młodego pokolenia. Ich opinie nigdy nie stanowiły podstawy do podejmowania przez rząd decyzji - podkreśla CIR, zaznaczając, że począwszy od 1998 r. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów systematycznie spada kwota przeznaczana na tego typu umowy o dzieło. Ile kosztuje sporządzenie opinii w sprawie projektu ustawy - na to pytanie nie uzyskaliśmy wczoraj odpowiedzi. Wiadomo jednak, że bez żadnej procedury przetargowej można zlecić wykonanie usługi o wartości nie przekraczającej 1 tys. euro, czyli około 4 tys. zł.
   W trakcie III kadencji Sejmu rząd skierował tam

564 projektów ustaw

w tym 77 opatrzonych klauzulą tajności. Sejm odrzucił 14 projektów rządowych, a Rada Ministrów wycofała z dalszych prac legislacyjnych 24 projekty.
   Sejm uchwalił 466 ustaw wnioskowanych przez rząd. Na rozpatrzenie przez Senat czeka jeszcze 9 rządowych ustaw, a w przypadku 19 senatorowie wnieśli poprawki, które zostaną rozpatrzone na najbliższym posiedzeniu Sejmu.
   Prezydent od początku III kadencji Sejmu zgłosił weto wobec 9 ustaw zgłoszonych z inicjatywy Rady Ministrów.
DOROTA STEC- FUS

Założył firmę w czasie pandemii. Pomogła mikropożyczka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie