Coraz więcej blokad

Redakcja
Brytyjski premier Tony Blair przerwał wczoraj podróż po kraju, aby zwołać nadzwyczajne posiedzenie rządu w sprawie kryzysu paliwowego. Wczoraj wieczorem królowa i Rada, której przewodniczy, dała rządowi prawo do przedsięwzięcia wszelkich środków, aby zapewnić paliwo służbie zdrowia czy transportowi publicznemu. Rząd nie wyklucza użycia wojska.

Zaostrzają się protesty przeciwko wysokim cenom paliw

 W Europie rozszerza się fala protestów przeciwko wysokim cenom paliwa. W Wielkiej Brytanii pojawiły się obawy, że w związku z panicznym wykupywaniem paliwa, w ciągu 48 godzin zabraknie benzyny w kraju.
 Rzecznik protestujących oświadczył, iż Blair źle ocenił nastroje w kraju.
 W Wielkiej Brytanii już około 3000 stacji benzynowych nie ma paliwa. W czasie wczorajszej podróży samochodem, korespondent "Dziennika" nie zauważył ani jednej czynnej stacji, pod którą nie stałaby kolejka przynajmniej kilkudziesięciu samochodów.
 Z powodu braku paliwa wczoraj stawały niektóre autobusy i pociągi, wysadzając pasażerów w połowie drogi.
 W następstwie kryzysu szpitale zaczęły odwoływać mniej pilne operacje. Straż pożarna i ambulanse wyjeżdżają jedynie do nagłych wypadków.
 Choć nie wszystkie centra dystrybucyjne są zablokowane, przedsiębiorcy paliwowi oświadczyli, że nie zezwolą swym kierowcom na wyjazd z paliwem, o ile ich bezpieczeństwo nie będzie zagwarantowane w stu procentach.
 Szans na szybkie rozwiązanie problemu nie widać. Rząd twierdzi, że nie ustąpi pod naciskiem protestujących. Obniżenie podatku na paliwo jedynie o 2 pensy (przeciętna cena litra benzyny bezołowiowej wynosi 80 pensów) spowoduje powstanie dziury w budżecie w wysokości miliarda funtów.
 Z drugiej strony, nastroje wśród protestujący są coraz bardziej radykalne.
 Benzyna w Wielkiej Brytanii, według opozycji konserwatywnej, wzrosła o jedną trzecią w ciągu ostatnich trzech lat i jest najdroższa w Europie.
DARIUSZ GALASIŃSKI (Londyn)

\\\*

 Centrum stolicy Belgii, Brukseli, blokuje kilkaset ciężarówek. Na ulicach Brukseli panuje chaos, a w stacjach benzynowych zaczyna brakować paliwa.
 Fala protestów przeciwko wysokim cenom paliw dotarła również do Niemiec. Kilkuset kierowców TIR-ów i autobusów demonstrowało wczoraj w stolicy graniczącego z Francją Kraju Saary - Saarbruecken.

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie