Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Coroczne manipulacje czasem. Komu to potrzebne? Felieton Grzegorza Tabasza

Grzegorz Tabasz
Ponoć głupota i wszelakiej maści prowizorki mają bardzo długi żywot. Podobnie jak coroczne manipulacje czasem. Godzinka do przodu, godzinka w tył. Dwa razy w roku. Kłopoty tylko i nikt nie wie po co to komu potrzebne.

Już, już mieli wycofać zmianę czasu, ale COVID ostudził zapał. Przepytali nawet obywateli Unii co myślą o zmianach czasu. I co? Ano nic. Tylko wydali kasę. Wiecie, rozumiecie demokracja ślicznie zadziałała, ale … z przepisami nie zdążymy. Akurat, jak chcą to działają w mgnieniu oka. Obiecanki cacanki.

Wszyscy doskonale wiedzą, iż przestawianie zegarków ani nikomu nie wychodzi na zdrowie, ani nie daje żadnych wymiernych oszczędności energii. Owszem, w czasach Benjamina Franklina, który jako pierwszy postulował zmianę czasu na letni i zimowy, manipulacje dawały policzalne oszczędności na … świecach. To nie pomyłka. Zużywano mniej wosku i stearyny do oświetlania mieszkań. Tyle tylko, iż pan Franklin żył w XVII wieku, kiedy ludzie wstawali i chodzili spać razem z kurami. Wówczas przesuniecie wskazówek zegarów o godzinę raz w jedną, a potem w drugą stronę rzeczywiście pozwalało lepiej wykorzystać dzienne światło.

W dobie powszechnej elektryfikacji i praktycznie całodobowej aktywności ludzi, czas letni i zimowy nie mają żadnego sensu. Nikt też na zmianie czasu nie zaoszczędził ani jednej kilowatogodziny czy kalorii ciepła. Szkoda o tym gadać.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Najlepsze atrakcje Krakowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski