Cracovia. 2020 - rok dwóch trofeów. Ta drużyna nie wie, czym jest pasiaste fatum

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Superpuchar Polski. Cracovia pokonała w Warszawie Legię po rzutach karnych Adam Jankowski
- Jesteśmy szczęśliwi, bo po tym, jak zdobyliśmy pierwszy Puchar Polski w historii Cracovii, teraz wywalczyliśmy pierwszy Superpuchar - mówił do klubowej kamery Lukas Hrosso, bramkarz „Pasów”.

Stojąc w piątkowy wieczór na boisku Legii, parę chwil po obronieniu strzału Pawła Wszołka - jedynego nieudanego w całej serii „jedenastek” - Słowak naprowadził nas na ważny wniosek: Cracovia roku 2020 to jedna z najlepszych Cracovii w historii. Drużyna, która zdobyła pierwsze (piłkarskie) trofea dla klubu od ponad 70 lat, która wygrała najważniejsze mecze (derby, wbrew pozorom, są takimi rzadko). No, jakoś nieaktualnie brzmią teraz słowa Jerzego Pilcha o Cracovii: - Jak ma stracić rozstrzygającą bramkę, to straci. Ma strzelić? Nie strzeli. To pewnego rodzaju fatum.

Cracovia zdobyła Superpuchar! Zwycięstwo nad Legią po rzutac...

Kibicom miłość do obecnej Cracovii łatwo jednak nie przychodzi. I trudno się dziwić - właśnie przerabiamy odsunięcie na boczny tor Mateusza Wdowiaka, wychowanka klubu, którego gol nie tak dawno zapewnił drużynie Puchar Polski. Teraz piłkarz nie kwapi się do podpisania nowego kontraktu, no i nawet w trudnej sytuacji kadrowej trener Michał Probierz nie znalazł dla niego miejsca w „18” na Superpuchar. W podstawowym składzie był tylko jeden Polak, przez fragment II połowy „Pasy” były zespołem 100-procentowo cudzoziemskim. Ale nikt chyba po meczu z Legią nie może powiedzieć Probierzowi, że ze składem nie trafił...

Dobra, oddajmy już głos szkoleniowcowi „Pasów”; jego wypowiedzi z piątkowego wieczoru niech będą streszczeniem meczu: - Jeden i drugi zespół był osłabiony. My staraliśmy się być groźni od samego początku, zaczęliśmy nieźle grać, ale nie wykorzystaliśmy swoich szans, za dużo było niedokładnych podań. Później, po 30 minucie, Legia przejęła inicjatywę i trochę musieliśmy uspokoić grę, bo pachniało bramką. Początek drugiej połowy był może dość nerwowy, ale to było spowodowane tym, że Szymonowicz długo grał z urazem. Później mecz się wyrównał. Oba zespoły postawiły wszystko na jedną kartę, do samej końcówki było bardzo, bardzo groźnie.

Dodał: - Ja mogę tylko pogratulować zespołowi, bo w takim zestawieniu obrony - na środku Marquez z Rodinem, Szymonowicz po lewej stronie - zagraliśmy pierwszy raz, wszystko nam się praktycznie pozmieniało. Musieliśmy zrobić dużo roszad, ale najważniejsze, że zrobiliśmy kolejny krok.

Najpiękniejsze kobiety kochają piłkarzy. Zobacz te pary! Tak...

W rozmowie z Polsatem Sport Probierz pochwalił Damira Sadikovicia, który rzeczywiście zaliczył udany debiut w drużynie - a przecież dołączył do niej dopiero na początku tygodnia. Obok Bośniaka, defensywnego pomocnika, grał Milan Dimun. Słowak udźwignął ciężar kapitańskiej opaski, po naprawdę udanym meczu wykonał ostatniego karnego - tego dającego Superpuchar. - Byłem w stu procentach skoncentrowany. Wiedziałem, gdzie chcę uderzyć piłkę i tam ją uderzyłem - mówił w rozmowie z cracovia.pl.

Mniej szczęścia Milan miał w roli mistrza ceremonii. No bo gdy pełen radości podnosił trofeum, patera wypadła z futerału (swoją drogą, dlaczego się w nim znajdowała?). - Byłem trochę zaskoczony, bo robiłem to pierwszy raz w życiu. Myślałem, że mocno się to trzyma. Szkoda, że mi tak spadło, ale cóż... Cieszymy się. Najważniejsze, że zdobyliśmy ten... talerz - opowiadał Dimun.

Przed nim rzuty karne dla „Pasów” wykorzystali: van Amersfoort, Sadiković, Vestenicky i Fiolić. Pytany potem przez Polsat o dobór wykonawców Probierz powiedział: - Dopiero po meczu zadecydowaliśmy. Zawodnicy byli przygotowani, nie ma co ukrywać, że trenowaliśmy też rzuty karne, bo wiedzieliśmy, że mogą się zdarzyć... No i Lukas Hrosso pokazał, że jest mocnym punktem tego zespołu.

Cracovia. 2020 - rok dwóch trofeów. Ta drużyna nie wie, czym...

MEMY o piłkarskiej B-klasie. Piłka nożna na wesoło

Saidi Ntibazonkiza. Gwiazda Cracovii nie gra już w piłkę. A ...

Jutrzenka Giebułtów - Cracovia II. "Pasy" miały szczęście, ż...

Giewont. Idźcie tędy, ludzi mniej. Szlak przez Dolinę Małej ...

Tatry. Halny nie odstraszył turystów. Morskie Oko, Dolina Pi...

Kobieta sędziuje w Lidze Mistrzów

Wideo

Materiał oryginalny: Cracovia. 2020 - rok dwóch trofeów. Ta drużyna nie wie, czym jest pasiaste fatum - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.