Czar(owanie) wspomnień

BARBARA CIRYT
PODSUMOWANIE. O mijającym roku z przymrużeniem oka, czyli samorządowe, urzędnicze, przedsiębiorcze i policyjne działania, które mogą służyć jako recepty, jak dumę zamienić na wstyd.

Przypominamy te wykorzystane przy remontach dróg, ściganiu złodziei, organizacji zabaw.

Ze starostą nie po drodze

Tak źle, jak w tym roku z drogami powiatowymi jeszcze nie było. Sołtysi z nich kpili. Jeden kręcił filmy o powiatowych dziurach, inny na prześcieradłach wypisywał informacje dla starosty, żeby wiedział, która jego droga. Wójtowie i burmistrzowie podkrakowskich gmin uznali, że sytuacja jest patowa, więc postanowili wyręczyć powiat w karkołomnym zadaniu - zaproponowali przejęcie traktów, a z nimi pieniędzy przekazywanych przez państwo na ten cel. Starostwo nie przystało, ale bez wniosków z gmin o remonty i deklaracji finansowania połowy zadań nie rusza z robotą. Drogi tak poróżniły gminy i powiat, że wójtowie i burmistrzowie nigdzie nie chcieli iść ze starostą. Nawet na bal. Dlatego ten kompanów do zabawy musiał szukać za granicami powiatu i państwa. Na bal nepodległościowy zaprosił przedstawicieli powiatu wielickiego i monachijskiego.

Daremnie szukają honoru

Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Krzysztof Karczewski został honorowym obywatelem powiatu krakowskiego. To miał być tytuł na otarcie łez, bo wiceprzewodniczący zgodnie z koleżeńską umową zapowiedział rezygnację z funkcji. Gdy laudacja na jego cześć była gotowa - uznał, że zachowa i funkcję, i tytuł. Tak został obywatelem... Ale w całym zamieszaniu zgubiło się istotne słowo. Do dziś cały powiat szuka "honorowego".

Policja w pułapce - taka taktyka

Podrzucony GPS miał pomóc policji w złapaniu złodziei i wykryciu dziupli ze skradzionym towarem - papierosami. Jednak sprytny pomysł przedsiębiorcy - właściciela sklepu w Maszkowie obnażył tylko nieudolność policji. Choć GPS wskazywał złodziejskie działania, to policjanci pozwolili im wyłączyć urządzenie i uciec z łupem. Szefowie policji nazwali to własną taktyką.

Zatrzymali tiry przed dolinkami

Wojewódzcy urzędnicy z projektantami wymyślili, żeby Kraków połączyć nową drogą tranzytową z lotniskiem w Pyrzowicach. O swoje - balickie tak nie zadbali. Wtedy władze północnych gmin i mieszkańcy podnieśli larum. Nowy szlak w jerzmanowickiej gminie prowadziłby do degradacji Dolinki Szklarki, w Skale kolidowałaby z planowaną obwodnicą. Zielonki pozbawiłby najcenniejszych przyrodniczo terenów, a od gminy Sułoszowa odciąłby całą wieś. Na granicy ojcowskiego parku wymagałby budowy wysokich estakad. Na to zbuntowali się mieszkańcy Korzkwi - ośmieszali pomysłodawców - powstrzymali tiry.

Szaleńczy wyścig po promocję

Ryk samochodów pędzących przez Rybną w tumanach kurzu. Czernichowskie władze z dumą mówiły, że ten rajd organizowany przez Automobilklub Śląski to promocja gminy, a mieszkańcy drżeli ze strachu. Skarżyli się, ale kto ich słuchał? Nikt nawet nie zadbał, by skutecznie powiadomić, co się dzieje. Niech ludzie siedzą "jak stado baranów w zagrodzie" - tak przynajmniej czuli się mieszkańcy. W końcu zaprotestowali, a przewodnicząca rady Renata Wolarek zamiast zainteresować się ich losem, zaczęła pouczać dziennikarzy. Czyżby promocja się zagalopowała?

Dwa ary - dziwny obrót sprawy

Maleńki skwerek w centrum rzucił cień na Krzeszowice. To zaledwie dwa ary, które miała wykupić gmina i zrobić deptak, otworzyć widok na północną pierzeję Rynku. Radni już odliczali pieniądze na zakup nieruchomości, ale burmistrz po cichu wycofał się z transakcji. Grunt kupił prywatny właściciel. Urzędnicy bez szemrania wydali mu "pozwolenie" na zabudowę. W tym obrocie sprawy radni wciąż nie mogą dostrzec interesu gminy.

Echo pogłosek z Dominikany

Podkrakowska Modlnica przez kilka tygodni była w centrum zainteresowania całej Polski. To za sprawą michality oskarżonego o seksualne wykorzystywanie dzieci na Dominikanie. Nim ksiądz Wojciech osobiście zaprzeczył wszystkim doniesieniom, przebywał w Modlnicy w domu rodzinnym. Mieszkańcy go bronili, że oskarżenie to zemsta mafii, że wyciągał dzieci z nałogów, odciągał od narkotyków. W końcu wszystkim czkawką odbiły się niechlubne pogłoski i modlniczanie nabrali wody w usta.

Zaśmierdziało spalarnią

Mieszkańcy Rząski oprotestowali pomysł Uniwersytetu Rolniczego: budowy Kliniki Małych i Dużych Zwierząt a z nią spalarni z grzebowiskiem. Ludzie lamentowali, że zaczną zwozić padlinę, że smród będzie się niósł po okolicy, że podczas upałów obsiądą ich muchy i szczury. Choć rektor uczelni zaprzecza, jakoby budował komercyjną spalarnię, to mieszkańcy śledzą jego działania. Nie pozwolą na taką inwestycję pod swoim czujnym nosem.

Zabawa "Snopka" z czosnkiem

Gdy - po powodziach - władze gmin Słomniki i Radziemice odwołały święto czosnku, to do gry weszła "Grupa Snopek". Zaczęło się organizowanie konkurencyjnego święta i narzekania, że władza je utrudnia. Mieszkańcy mówili: "Tu nie chodzi o docenienie rolników, ale o rozgrywki polityczne. W gminie zamęt i wojenka, a paru lokalnych krzykaczy zbija kapitał przedwyborczy". Zbijali do czasu zapłaty - gdy wystawiono faktury, w zastaw poszedł prywatny majątek.

Czkawka przy kanalizacji

Wielka inwestycja - budowa sieci kanalizacyjnej w gminie Skawina zawisła na włosku, gdy latem wykonawca ogłosił upadłość. Piętrzyły się problemy. Na rozkopanej drodze w Kopance unosiły się tumany kurzu, wzmagane przez przejeżdżające ciężarówki. Ludzie nie mogli złapać oddechu przez zapylenie, pisali skargi, interweniowali, a samorządowcy i urzędnicy z zakładu wodociągów i kanalizacji dwoili się i troili, żeby nie utracić dotacji unijnych. Z trudem i pomocą syndyka zażegnali problem.

barbara.ciryt@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
J. Krzyworzeka

Z przymruźeniem oka? W Pani przypadku mamy raczej do czynienia z oczami " szeroko zamkniętymi". A zresztą co Pani wie o honorze?

Dodaj ogłoszenie