Czy grafika jest kobietą?

Łukasz Gazur
„Patchwork Małopolski” sporo obiecywał, ale wyszło nierówno
„Patchwork Małopolski” sporo obiecywał, ale wyszło nierówno Fot. Andrzej Banaś
Sztuka wyboru. Krakowska galeria Starmach ostatnimi czasy wystawy robi rzadko. A szkoda, bo to adres znany wszystkim wielbicielom sztuki – zarówno w kraju jak i za granicą.

Jakiś czas temu, w wywiadzie w „Dzienniku Polskim” Andrzej Starmach przyznał, że nie chce się już ścigać, bo nie musi, a wystawy będzie robił, jeśli uzna, że trafił na coś wystarczająco interesującego.

Ten czas właśnie nadszedł. Przy ul. Węgierskiej 5 spotkamy kolaże Mariana Warzechy, jednego z założycieli Grupy Krakowskiej, artysty w historii sztuki zakotwiczonego. Ale prace, które zobaczymy u Starmacha, to dzieła z drugiej połowy lat 40., właściwie nieznane. Są głosem swoich czasów – z wielu powodów.

Słychać tu pogłos kubistycznego poglądu na świat, rozbitego na cząstki. To dobrze współgra z tematem „upadku cywilizacji”, „powojennego przerażenia”, „niepewności”. Wreszcie kolażowe wycinanki to także znak czasów. To wypadkowa wojny, biedy, szarzyzny, braku materiałów. I konfrontującego się z tym wszystkim młodego artysty. A zresztą ówczesne trendy to fotomontaż, tak modny na przełomie lat 50. i 60. Kiedy wystawę przygotowuje krakowska galeria Starmach, to wiadomo, że to pokaz z adnotacją „obowiązkowo”. I prezentacja prac Mariana Warzechy nic w tym względzie nie zmieniła.To genialne prace!

Z drugą wystawą już jest gorzej. „Patchwork Małopolski” zapowiadał się interesująco. Grupa młodych artystów w galerii AS (Kraków, ul. św. Tomasza 26) miała nawiązać do folkloru i rzemiosła regionu. Wyszło nierówno... Szkoda, bo zestaw artystów – Marta Sala, Barbara Strykowska, Grzegorz Siembida czy Dominika Szczałba – dawał spore nadzieje.

Na koniec – „Grafika jest kobietą” w Międzynarodowym Centrum Sztuk Graficznych w Krakowie (Rynek Główny 29). Ale wystawiane tu prace i artystki mówią co innego – to sztuka poza damskim gettem. Znakomita warsztatowo i treściowo. A przez to uniwersalna. Janina Kraupe, Justyna Warchala czy Anna Sobol- -Wejman – lepszej reklamy (ponadpokoleniowej) nie ma.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie