Czy marszałek wyplącze się z sieci

GRZEGORZ SKOWRON
Marszałek Marek Sowa musi tłumaczyć się nie tylko opozycji FOT. ANDRZEJ BANAŚ
Marszałek Marek Sowa musi tłumaczyć się nie tylko opozycji FOT. ANDRZEJ BANAŚ
Sprzedaż spółki Małopolska Sieć Szerokopasmowa i związane z nią wątpliwości mogą być największą przeszkodą w dalszej karierze politycznej marszałka województwa małopolskiego Marka Sowy. Kolejnym jej etapem miała być ponowna kadencja na najważniejszym stanowisku w regionie.

Marszałek Marek Sowa musi tłumaczyć się nie tylko opozycji FOT. ANDRZEJ BANAŚ

KONTROWERSJE. Nawet w Platformie Obywatelskiej nie brakuje osób, które czekają na poważny błąd Marka Sowy

Szum wokół sprawy na pewno mu w tym nie pomoże. Dziś marszałek będzie tłumaczył się na sesji sejmiku. Przekazania dokumentów dotyczących sprzedaży MSS zażądało Centralne Biuro Antykorupcyjne. - Wierzę, że sprawa szybko zostanie wyjaśniona. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, bo sprzedaż spółki odbyła się zgodnie z prawem i przy otwartej kurtynie - mówi Marek Sowa.

Ale złamania prawa nikt marszałkowi nie zarzuca. Opisując sprzedaż MSS "Gazeta Polska" postawiła zarzut, że zdominowany przez PO Zarząd Województwa oddał spółkę firmie byłego posła PO, który z kolei wykonanie internetowej sieci szerokopasmowej podzlecił firmie, w której władzach zasiada żona innego byłego posła PO. Wątpliwości budzi też fakt, że MSS została sprzedana za 2,6 mln zł, gdy miała zagwarantowane 64 mln zł unijnej dotacji na inwestycje.

- Afera byłaby jeszcze większa, gdyby MSS została sprzedana Telekomunikacji Polskiej - podpowiada nam jeden z urzędników marszałka. Przypomina, że za przygotowania do budowy sieci odpowiadał departament, którym kierował dyrektor, były pracownik TP SA. Po odejściu z urzędu wrócił do dawnego pracodawcy.

Radni PiS pytają marszałka m.in. właśnie o to, dlaczego nie oddał MSS tak poważnej spółce jak TP SA. - Wtedy pojawiłby się zarzut, że kontrakt został przygotowany dla konkretnej firmy. Wytłumaczenie się z tego byłoby znacznie trudniejsze niż z powiązań politycznych, które rzekomo miały wpływ na transakcję - tłumaczy urzędnik marszałka.

O braku wpływu polityki na decyzję w sprawie wyboru firmy, która kupiła MSS, na pewno Marek Sowa nie przekona opozycji. Ważniejsze będzie jednak to, czy uwierzą mu wyborcy PO i za rok nadal będą głosować na jej kandydatów. Ale już teraz marszałek musi przekonać do swoich racji także wielu polityków samej Platformy.

Część radnych PO sięgnęła do stenogramów z sesji, na których omawiano sprzedaż MSS. Do dziennikarzy trafiły sugestie, że marszałek miał mówić o dotacji dla sprzedawanej spółki w wysokości 30 mln zł, a tymczasem dostała ona 64 mln zł. Ale okazuje się, że to nieprawda. Owe 30 mln zł miało być dokapitalizowaniem spółki, gdyby samorząd w niej pozostał, a prywatny inwestor objął tylko część udziałów. I do tego ta kwota była zupełnie niezależna od unijnej dotacji. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego niektórzy radni PO, zamiast bronić swojego marszałka, podsuwają dziennikarzom tropy mające prowadzić do udowodnienia, że afera jest realna.

Marek Sowa ma odpowiadać za tworzenie list kandydatów do sejmiku przed najbliższymi wyborami samorządowymi. Nie obawia się, by teraz władze PO wycofały się z tej rekomendacji. - Wiem, że nie wszyscy w PO mnie lubią, ale to nie ja, a sieć szerokopasmowa może stać się ofiarą całego zamieszania, bo teraz trudniej będzie ją zbudować - twierdzi marszałek.

grzegorz.skowron@dziennik.krakow.pl

FAKTY I WĄTPLIWOŚCI

* Powiązania polityczne. Prezesem spółki Hyperion, która kupiła MSS, jest były poseł PO Tomasz Szczypiński. We władzach spółki MGGP, która podpisała 100-milionowy kontrakt z Hyperionem, zasiada żona byłego posła PO Aleksandra Grada. Hyperion kupił MSS na publicznym przetargu, na zlecenie dla MGGP władze województwa nie miały żadnego wpływu.

***Unijna dotacja. **W ogłoszeniu o przetargu nie ma mowy o dotacji na budowę sieci szerokopasmowej. Ale początkowo była ona prawie dwa razy wyższa niż ostatecznie przyznane 64 mln zł. Zarząd Województwa zmniejszył dotację, gdy zdecydował o sprzedaży MSS. Do tej pory Hyperion nie dostał ani złotówki, najpierw musi zrealizować planowane inwestycje.

***Publikacje. **O transakcji napisał w lipcu tygodnik "wSieci". W ubiegłym tygodniu podobny tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej". Dopiero po tym drugim o sprawie zrobiło się głośno.

Galerie handlowe otwarte od 1 lutego?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zwlaszcza takiego

salonowca , huhu.

s
safir

Jak się ma księdza w rodzinie, to można wszystko.

P
Patriota

Jeśli zawinił to przykładnie ukarać.
Na skutek lawinowo rosnacych przekretów, zwłaszcza ludzi z kręgów "władzy" różnego szczebla, już pora na okres 5 lat wprowadzić karę śmierci. Moze ten manewr przyhamuje działania mafijne, łapówki i wzelkie zło niszcące nas społeczeństwo i POLSKĘ.

a
a konflikt interesow

dla tych panow nie wystarczy ?

e
emeryt

Panie SOWA.
Pora odejść, ale wcześniej odpowiadać KARNIE
za swoje "grzeszki", a w tym najgłupszą decyzje o budowie "obwodnicy miejskiej"
w Olkuszu pod oknami Osiedla Młodych. Inwestycja ta urąga wszelkiej logice i obowiazujacym przepisom prawnym /bez konsultacji z mieszkańcami, stwarzajaca niebezpieczeństwo dla pieszych i zmotoryzowanych, itd./Dotychczasowe wydatki tej inwestycji powinni pokryć z własnej kieszeni panowie SOWA i burmistrz RZEPKA.

Dodaj ogłoszenie