Darmowy parking na setki miejsc w centrum Krakowa. Radny chce strefy płatnego parkowania

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Ten parking w centrum Krakowa ma kilkaset miejsce Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Wraz z wykupem Wesołej od Szpitala Uniwersyteckiego, Kraków wszedł nie tylko w posiadanie licznych budynków poszpitalnych, ale także gruntów, w tym dróg i miejsc postojowych. Tych drugich w rejonie ulicy Śniadeckich jest całkiem sporo, bo nawet ponad 500. I są zupełnie darmowe. Przynajmniej na razie.

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

Ulica Śniadeckich łączy ulice Kopernika i Grzegórzecką. Przez lata była to droga wewnętrzna Szpitala Uniwersyteckiego. Wjazd na nią zagradzały szlabany. Za przejazd trzeba było płacić. Teraz gdy miasto przejęło już teren, szlabany znikły. Do tego okazało się, że przy okazji "uwolniono" w sumie ponad 500 miejsc parkingowych w rejonie Śniadeckich.

To dawne przyszpitalne parkingi, które teraz zostały "otwarte". Co ciekawe, na tym obszarze nie można ustanowić strefy płatnego parkowania, bo Śniadeckich nie jest drogą publiczną, tylko nadal wewnętrzną. Tym samym krakowianie mają do dyspozycji setki darmowych miejsc w centrum miasta.

Taki stan rzeczy być może jednak nie potrwa długo. Sprawą zainteresował się już radny miejski Łukasz Wantuch, któremu darmowe parkingi się nie podobają.

- W ten sposób zachęcamy do wjazdu samochodem do Krakowa mieszkańców okolicznych gmin. Składam dziś interpelację, aby jak najszybciej powstała tam Strefa Płatnego Parkowania. Wiem, jakie będą komentarze, ale jakbym chciał być popularny, to bym założył zespół rockowy - komentuje radny.

Wideo

Materiał oryginalny: Darmowy parking na setki miejsc w centrum Krakowa. Radny chce strefy płatnego parkowania - Gazeta Krakowska

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol
8 września, 14:59, parafianin:

Jak to u nas bywa już ręce zacierają w Kurii żeby to przejąć za grosze, bo przecież

im się należy wszystko od wszystkich .... a wówczas od razu będą czesać za parkowanie. Przecież życie w ubóstwie kosztuje nie mało !

Kuria myślała ,że miasto przekaże im kościół za friko, żadnych tam wymian za Park Kurka, ale to się nie udało. Więc stwierdzili, że przecież miasto nie zburzy zabytkowego, poświęconego kościoła i będą go i tak użytkować. Poczekają do wyborów samorządowych i wtedy radni sami będą prosić kuria przejeła ten sakralny obiekt za symboliczną złotówkę . W międzyczasie miasto wyremontuje kościół, ale na pewwno nie ogłosi przetargu na jego sprzedaż.

z
zzz

Po pierwsze, niech radny nie ma darmowego parkowania w centrum, ani darmowego parkingu pod urzędami. Po drugie - częściowo się zgadzam, bo to zachęci do 'long term parking' w centrum miasta! Jedziesz na miesiąc na wakacje, zostaw w centrum. Nie masz gdzie parkować gruchota na sprzedaż? Parking centrum. Niech tam zrobią parking płatny, ale za jakąś rozsądną kasę za cały dzień, a jak ktoś chce 2 dni to już słona opłata. Aczkolwiek, P R jest pewnym rozwiązaniem dla turystów - zostaw na obrzeżach i jedź zwiedzać tramwajem, pociągiem.

p
parafianin

Jak to u nas bywa już ręce zacierają w Kurii żeby to przejąć za grosze, bo przecież

im się należy wszystko od wszystkich .... a wówczas od razu będą czesać za parkowanie. Przecież życie w ubóstwie kosztuje nie mało !

M
Marek Goździkiewicz

Wantuch, idź lepiej załóż zespół rockowy, bo szkodzisz mieszkańcom tego miasta jako radny.

U
Uczcie się, Wantuchu

"Mieszkańcy okolicznych gmin" wjeżdżają do Krakowa nie dlatego, że znajdą gdzieś miejsce postojowe, tylko dlatego, że w Krakowie znaleźli jakieś zajęcie w jednym w tych koszmarnych "biurofcuff".

Tak więc nie chodzi o to, aby ich zniechęcać utrudnianiem im parkowania - tylko aby stworzyć im warunki do znalezienia pracy u siebie - tam na miejscu: w Myślenicach, Pcimiu, Nowym Targu itd. - poprzez budowanie chociaż części tych biurowców właśnie tam. Biurowce wcale nie muszą być skoncentrowane w Krakowie!

Oczywiście: ktoś nazywający się ot, "Wantuch", nie musi tego rozumieć - tymczasem pan radny winien raczej zadziałać na rzecz utrudniania, jak się tylko da (najlepiej zablokowania całkowitego) budowy kolejnych biurowców w ogóle gdziekolwiek w Krakowie (to samo dotyczy hoteli, których jest za dużo - i które teraz żebrzą o "pomoc publiczną", bo szykują się bankrutować).

o
opserfer
8 września, 8:37, Cezar Pokorski:

zgadzam się z Karolem, że prawdopodobnie nowe biurowce nie zapewniają wystarczająco dużo miejsc parkingowych.

ale bawi mnie też odklejenie od rzeczywistości samego radnego. krakowianie mogą się poruszać po Krakowie komunikacją miejską, co nie należy do przyjemności i zawsze będzie 2 razy wolniej od roweru - ale przynajmniej nie potrzebują wsiadać do samochodu. Natomiast mieszkańcy gmin sąsiednich prawdopodobnie nie mają wyboru i muszą jakoś do Krakowa dojechać, bo Kraków o takie dojazdy nie dba (z wyjątkiem lotniska i Wieliczki, bo pieniądze turystów)

"krakowianie mogą się poruszać po Krakowie komunikacją miejską, co nie należy do przyjemności i zawsze będzie 2 razy wolniej od roweru - ale przynajmniej nie potrzebują wsiadać do samochodu" - Rozbawiles mnie swoja wypowiedzia.... nie wiem co palisz, ale to faktycznie dziala..... mieszkam w poblizu Plazy... kazdy z sasiadow ma 1, 2 lub wiecej samochodow w rodzinie.... nie znam nikogo, kto by do pracy jezdzil tramwajem... nie znam tez nikogo kogo by szlag nie trafial na widok tego co sie dzieje na krakowskich ulicach.... rowerem jezdzi sporo osob, ale tylko i wylacznie wieczorem po pracy....

C
Cezar Pokorski

zgadzam się z Karolem, że prawdopodobnie nowe biurowce nie zapewniają wystarczająco dużo miejsc parkingowych.

ale bawi mnie też odklejenie od rzeczywistości samego radnego. krakowianie mogą się poruszać po Krakowie komunikacją miejską, co nie należy do przyjemności i zawsze będzie 2 razy wolniej od roweru - ale przynajmniej nie potrzebują wsiadać do samochodu. Natomiast mieszkańcy gmin sąsiednich prawdopodobnie nie mają wyboru i muszą jakoś do Krakowa dojechać, bo Kraków o takie dojazdy nie dba (z wyjątkiem lotniska i Wieliczki, bo pieniądze turystów)

K
Karol

W pełni popieram radnego Łukasza Wantucha, bo wątpię aby m.in. pracownicy , klienci olbrzymiego biurowca przy ul. Mogilskiej /Szkieletora/ mieli zapewnione miejsca postojowe dla swoich samochodów.

Dodaj ogłoszenie