Denerwujące drobiazgi

JAR
Wciąż odbieramy telefony i e-maile od konsumentów, którzy sygnalizują nam - co ich irytuje podczas robienia zakupów, korzystania z zakładów usługowych czy odwiedzania barów lub restauracji. Ostatnio sporo ich telefonów dotyczy reklam. Drogo po rewolucji

Pani Annę dziwi "oferta specjalna" na stoisku owocowo-warzywnym w Tesco.

- Nad regałem z jabłkami wiszą w Tesco duże napisy: "oferta specjalna" i "rewolucja na warzywnym". Wydawałoby się, że skoro tak, to ceny powinny tu być znacznie niższe, niż gdzie indziej. A tymczasem, gdy tam byłam ostatnio, za kilo jabłek trzeba było zapłacić prawie 3,50 zł, czyli tyle samo, co w innych sklepach, a w porównaniu z niektórymi nawet drożej. Mamy więc kolejny w dziejach dowód na to, że każda rewolucja kosztuje - stwierdza ze śmiechem nasza Czytelniczka.

Szafki znowu nieczynne

Również pani Iwona ma uwagi krytyczne do Tesco przy Kapelance.

- Nie wiem, na czym polega problem, ale szafki, w których klienci mogliby zostawiać swoje torby przed wejściem na halę sprzedaży, najczęściej są dla nich zamknięte. Teraz także. A przecież wielu mieszkańców Ruczaju robi tu zakupy w drodze z pracy, więc często mają oni ze sobą jakiś bagaż, który chcieliby tu zostawić. Co jakiś czas szafki są klientom udostępniane, ale zwykle nie trwa to długo. Zwykle stoją puste - zamknięte. Bywa też, że niekiedy są używane przez personel Tesco jako szafki na rzeczy. W efekcie, idąc tam na zakupy, nigdy się nie wie - czy będzie można skorzystać z szafki, czy nie - narzeka nasza rozmówczyni.

Coraz tłustsze serki

Pani Jadwiga uważa, że producenci serków "homo", wiejskich, fromage, śmietankowych i innych twarogowych do smarowania pieczywa powinni zredukować w nich ilość tłuszczu.

- Nie zamierzam paść ofiarą arteriosklerozy, dlatego zawsze podczas kupowania nabiału zwracam uwagę na zawartość tłuszczu w produktach. Nie wiem, jak to możliwe, ale - równocześnie z nawoływaniem lekarzy do ograniczania spożycia tłuszczu zwierzęcego - w serkach jest go coraz więcej. Tylko w nielicznych takich produktach stanowi on np. 5 czy 3 procent. Zwykle jest to 7, 9 czy nawet kilkanaście proc. A znalazłam i takie, w których stanowił on prawie jedną trzecią zawartości. Najczęściej bardziej tłuste są te tańsze serki, mniej znanych firm - mówi pani Jadwiga. (JAR)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie