Do kryminału za kije baseballowe

Do kryminału za kije baseballowe

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

(INF. WŁ.) Jeżeli Senat nie zmieni uchwalonej w czwartek przez Sejm ustawy o broni i amunicji, to kije przypominające swoim wyglądem kij baseballowy zostaną uznane za niebezpieczne narzędzia. Oznacza to, że nie będzie można chodzić po ulicach z takimi kijami - chyba że uzyska się zgodę policji na ich posiadanie w miejscach publicznych.

Od czasu, gdy kastety zostały uznane za niebezpieczne narzędzia - radykalnie zmalała liczba pobić przy ich użyciu

Za bezprawne noszenie pałek można powędrować nawet na 10 lat do więzienia, a policjant może użyć broni wobec napastnika uzbrojonego w przedmiot imitujący kij baseballowy. Jak dotąd, nie może tego robić, bo nie pozwala mu na to prawo; skoro kij nie jest uznany ani za broń, ani za niebezpieczne narzędzie, to do obezwładnienia chuligana policjantowi powinno wystarczyć użycie chwytów obezwładniających.
- Jeżeli wejdzie w życie ustawa o broni, to w razie zagrożenia życia lub zdrowia własnego lub innej osoby, będzie mógł policjant - po uprzednim zastosowaniu zgodnej z prawem procedury użycia broni - strzelać w kierunku napastnika. - Powiem więcej, nie powinien się wahać - twierdzi Jerzy Dziewulski, poseł SLD.
Nie mniej ważne jest to, że nowe prawo zostało tak sformułowane, że pozwala policji na uznanie za niebezpieczne narzędzie praktycznie każdego kawałka drewna czy metalowego prętu, byleby tylko kształtem przypominał kij baseballowy. Ponadto, z chwilą wejścia w życie ustawy o broni i amunicji, sklepy nie będą mogły bez zezwolenia prowadzić sprzedaży przedmiotów, które potocznie nazywa się kijami baseballowymi. Oryginalne kije kosztują od 300 do 1000 dolarów i są sprowadzane z zagranicy przez Polski Związek Baseballa. W handlu detalicznym są praktycznie nieosiągalne.
Prawo nie przewiduje kar dla osób, które posiadają prawdziwy kij baseballowy - ale pod warunkiem, że w miejscach publicznych noszą go w futerale. Gdyby ktoś jednak z prawdziwym kijem poszedł na stadion i wymachiwał nim, to wówczas za jego posiadanie będzie mu groziła kara do 10 lat więzienia.
Od uderzenia kijem imitującym kij baseballowy zginęło już w Polsce wiele osób, m.in. Michał Łysek, 24-letni student matematyki UJ, Jola Brzozowska, Tomek Ostrowski, Paweł Sadowski czy Tomek Przemyski. Jeszcze więcej zostało kalekami. Kij jest podstawowym "narzędziem" pseudoochroniarzy, osób zajmujących się wymuszaniem okupu lub zwrotem pożyczonych pieniędzy. Niestety, ani policja, ani MSWiA nie prowadzą oddzielnych statystyk dotyczących takich pobić.
- Kije baseballowe są bardzo popularne wśród chuliganów, ponieważ są dla nich wygodne, praktyczne. Łatwo je schować w rękawie i można je stamtąd błyskawicznie wyciągnąć. Od kilku lat stały się narzędziem kultowym zdegenerowanej młodzieży - twierdzi komisarz Zbigniew Matwiej z Komendy Głównej Policji. Młodym ludziom coraz częściej nie wystarcza sam kij; aby wzmocnić uderzenie, wiercą w nim otwory, które zapełniają ołowiem lub betonem. Rękojeść owijają skórą, aby nie wyślizgiwał się im podczas bicia i żeby razy dochodziły precyzyjnie tam, gdzie mierzą. Często w głowę. Niektórzy nie zadowalają się ołowiem i betonem i dodatkowo wbijają w drewno ćwieki czy gwoździe.
Moda na posługiwanie się kijami baseballowymi przez grupy chuliganów ma niedługi rodowód, najwyżej 4-5-letni. Kije zastąpiły popularne w latach 70. i 80. kastety i nunczaki. Kastety zostały pod koniec lat 80. uznane za niebezpieczne narzędzia i od tamtej pory radykalnie zmalała liczba pobić przy ich użyciu. - Bandyci boją się ich używać, gdyż wiedzą, że za samo posiadanie kastetu mogą trafić do więzienia - mówi Krzysztof Orszagh, stojący na czele Stowarzyszenia Przeciw Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej. - Uznanie kastetów za niebezpieczne narzędzia przyniosło dobre rezultaty. Mam nadzieję, że podobne efekty uzyskamy w wypadku kijów i nunczaków - twierdzi poseł Edward Wende, sprawozdawca ustawy.
(K.W.)

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo