Domek w kontenerze

Redakcja
Udostępnij:
- Nie mieliśmy gdzie mieszkać, ja pochodzę z Mazur, a u mamy mojej żony Natalii mieszkanie jest małe, dlatego, gdy w Urzędzie Gminy zaproponowano nam kontener, to niedługo zastanawiając się, zdecydowaliśmy się na to rozwiązanie - mówi Sebastian Posiej z Chorowic (gm. Mogilany).

   Barak stanął w Gaju. Jego właściciel docieplił niektóre ściany, a stare, drewniane podłogi wyłożył styropianem i folią, na którą położy płytę wiórowo-pilśniową. W jednym pomieszczeniu już jest taka podłoga.
   - To będzie nasza sypialnia - pokazuje mniejsze pomieszczenie, gdzie płytami wyłożone są ściany.
   W dużym pokoju kończy montaż płyt styropianowych. Miejsce w pobliżu okna, w kąciku, przeznaczone jest na kuchnię. Od pokoju będzie oddzielone ścianką działową. Woda do kuchni doprowadzona będzie przebiegającymi pod podłogą rurami wodociągowymi z łazienki przez przedpokój. Powierzchnia użytkowa w baraku wynosi 42 m kw.
   - Całkiem niezłe mieszkanie, niektóre rodziny mieszkają w znacznie mniejszych - mówi zadowolony pan Sebastian, który przebywa teraz na urlopie. Chce jak najszybciej przygotować mieszkanie dla rodziny, a chrzciny 4-miesięcznego synka Kamila, zaplanowane na połowę sierpnia, urządzić w wyremontowanym obiekcie.
   W remoncie baraku wykorzystuje swoje pomysły. Nie ma pieniędzy, bo niewielkie oszczędności oraz dotację z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej przeznaczył na materiały budowlane. Stara się więc jak najtańszym kosztem zaadaptować barak, który stanął na czterech metalowych beczkach wypełnionych cementem. Jedna stoi wyżej, bo teren jest nierówny.
   - Dwa tygodnie zastanawiałem się, co wykorzystać do postawienia kontenera. Ale niedługo będzie tu zupełnie inaczej - podkreśla.
   Beczki obsypie ziemią, a cały barak pomaluje na biało. Na razie kontener pokryty jest blachą o różnych kolorach.
   - Zaślepiłem w ten sposób niepotrzebne okna - dodaje.
   Dziesięć kontenerów służących niegdyś jako biura i pomieszczania socjalne na budowach przekazała gminie ponad rok temu jedna z krakowskich firm budowlanych.
   _- Gmina nie ma żadnych zastępczych pomieszczeń socjalnych, i nie może zagwarantować osobom będącym w potrzebie odpowiedniego lokalu, dlatego bardzo cieszymy się, że młodzi ludzie chcą skorzystać z tego, co im oferujemy - _powiedziała wójt Małgorzata Mardyła.
   Gmina czeka na decyzję Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa w sprawie przekazania terenu, na którym mogłyby stanąć kontenery.
   Jutro w Mogilanach przebywać będzie prezes krakowskiego biura AWRSP Józef Czamara. Władze gminy liczą, że rozmowy sfinalizowane zostaną decyzjami, pozwalającymi na szybkie postawienie kontenerów, bo przybywa rodzin mających prawomocne, eksmisyjne wyroki sądowe.
    Tekst i fot.: ETYZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie