Dożywianie zapewnione

EKT
- Możemy spać spokojnie. Dzieci mają zapewnione obiady nie tylko do końca roku szkolnego, ale także na początku nowego roku - tymi słowami Halina Boba, zadowolona dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Skawinie, podziękowała za akcję "Grillowania VIP-ów", zorganizowaną w Parku Miejskim, w ramach Dni Skawiny, o czym pisaliśmy wczoraj.

Z Dni Skawiny

- Możemy spać spokojnie. Dzieci mają zapewnione obiady nie tylko do końca roku szkolnego, ale także na początku nowego roku - tymi słowami Halina Boba, zadowolona dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Skawinie, podziękowała za akcję "Grillowania VIP-ów", zorganizowaną w Parku Miejskim, w ramach Dni Skawiny, o czym pisaliśmy wczoraj.

   Pięć drużyn: radnych Rady Miejskiej, Urzędu Miasta i Gminy - który reprezentowali burmistrzowie, CKiS-u, Stowarzyszenia "Nasz Radziszów", Podkrakowskiej Izby Gospodarczej, sprzedawało przyrządzone przez siebie potrawy, z czego dochód przeznaczono na pokrycie obiadów uczniom SP 2, wybranej w drodze losowania. Pieniądze, prawie półtora tys. zł, wręczył dyrektorce pomysłodawca imprezy na taki cel Krzysztof Janusz, dyrektor Centrum Kultury i Sportu, organizatora Dni Skawiny.
   W "dwójce', największej szkole w gminie, gdzie uczęszcza 772 dzieci, prawie 10 procent uczniów objętych jest akcją dożywiania. Czasem dziennie do szkolnej stołówki przychodzi 80 uczniów. Części z nich obiady finansuje Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Jednak nie wszystkim formalnie przysługują posiłki, bo wystarczy, że dochód w rodzinie przekroczony zostanie o złotówkę i wówczas dziecku obiad się nie należy. Są też przypadki, gdy rodziny spełniają ustawowe wymogi, ale MGOPS nie może przeznaczyć pieniędzy na dożywianie, bo rodzice nie dostarczyli wymaganych zaświadczeń, stwierdzających ich trudną sytuację materialną. - My wiemy, że dla wielu dzieci obiad w szkole jest jedynym albo jednym z niewielu posiłków, dlatego nie ograniczamy im jedzenia, wydajemy bez ograniczeń pieczywo i repetę. Zdobywamy pieniądze gdzie się da, liczy się każdy grosz, czasem brakuje nam pieniędzy i produkty bierzemy na "krechę" - mówi dyrektorka, która nie ukrywa zadowolenia, że ostatnio los szkole sprzyja. Jeszcze niedawno dyrekcja martwiła się, że nie wystarczy pieniędzy na obiady do końca roku, gdy w ubiegłym tygodniu Andrzej Bobula z Akcji Katolickiej przy parafii Miłosierdzia Bożego, zatelefonował z propozycją przekazania szkole na ten cel pieniędzy pozyskanych z imprez. "Dwójka" otrzymała 800 zł. Z niedzielnego grillowania - prawie półtora tys. zł. - Cieszymy się z każdego sto zł. A te kwoty są oszałamiające i pozwolą nam spokojnie spać także na początku roku szkolnego, we wrześniu i październiku, kiedy zdobyć pieniądze jest bardzo trudno, a głodnych dzieci przybywa. Chylimy czoła przed darczyńcami - dodała Halina Boba.
Tekst i fot.: (EKT)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie