Dywersanci pod Magurą

Redakcja
Taki przebieg miał wczorajszy trening sztabowy z udziałem oddziałów Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie, Małopolskiej Komendy Wojewódzkiej Policji i Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Na potrzeby treningu zmieniono nazwy krajów zamieszanych w konflikt zbrojny na Rajlandię, Dację i Soudlandię. By nadać działaniom obronnym odpowiednią motywację, założono, że działalność grup dywersyjno-rozpoznawczych spowodowała śmierć czterystu osób w osadach nadgranicznych i wciąż mnożą się akty terroru, którym jak najszybciej trzeba położyć kres.

Logistyka i praktyka

 Batalion piechoty górskiej rozlokowany w rejonie przygranicznym otrzymał informację o przekroczeniu granicy przez uzbrojone grupy dywersyjne. Rozdzwoniły się telefony komórkowe i radiostacje. Pracownik stadniny koni w Gładyszowie zawiadomił o pojawieniu się czterech uzbrojonych mężczyzn. Wkrótce nadeszła wiadomość z Koniecznej o napadzie na jedno z gospodarstw i kradzieży samochodu. Grupa pościgowa ruszyła do akcji. Psy podjęły trop. Pojawił się błyskawicznie policyjny helikopter, z którego biegły na ziemię meldunki o zbliżaniu się nieprzyjaciela szosą z Koniecznej w kierunku Gorlic. Kierujący akcją przechwytującą podejmuje decyzję o rzuceniu kolczatki na jezdnię. Dywersantów osaczano ze wszystkich stron...
 Pierwsza, logistyczna część ćwiczeń odbyła się, po krótkiej odprawie w strażnicy w Gładyszowie, u podnóża Magury Małastowskiej. Tu, posiłkując się mapami, nakreślono szybki plan działania, zachowując wszystkie NATO-wskie normatywy. Propozycje oceniał kierujący treningiem szef WSZW płk Andrzej Marciniak.
 - Takie treningi robimy kilka razy w roku - mówił w przerwie działań płk Marciniak. - Wykonywaliśmy np. zadania podczas pozorowanej katastrofy kolejowej na stacji w Krakowie Płaszowie czy katastrofy lotniczej w Balicach. Przygotowując się do tego treningu, mieliśmy okazję zapoznać się z działaniami wojennymi prowadzonymi na przygranicznych terenach Małopolski podczas I wojny światowej. Zasadniczym celem jednak było przećwiczenie współdziałania jednostek wojskowych, Straży Granicznej, policji oraz oddziałów antykryzysowych woj. małopolskiego, a także zorganizowania samoobrony w terenie.
 Akcja przechwycenia "dywersantów" odbyła się na szosie między Gładyszowem a Zdynią. Kierował nią mjr Stanisław Lorek z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.
 Trening obserwowała grupa wojskowych z Zarządu Obrony Terytorialnej Sztabu Generalnego WP. Po ćwiczeniach złożono kwiaty na cmentarzu żołnierzy poległych podczas I wojny światowej na Magurze Małastowskiej.

Tekst i fot.: (WCH)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie