Dziesięć głośnych procesów w Małopolsce, czyli od kierowcy seicento do zabójcy prokurator Jedynak

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpoznawał wiele ważnych i głośnych spraw w 2020 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie rozpoznawał wiele ważnych i głośnych spraw w 2020 r. Artur Drożdżak
Udostępnij:
Oto subiektywny przegląd głośnych procesów, które odbyły się przed krakowskim sądem w 2020 roku. Niektóre z nich zakończyły się prawomocnym wyrokiem, niektóre jeszcze nie.

FLESZ - Niepełnosprawni bez środków z 1 proc. podatku

1. Europosłanka Róża Thun na celowniku

40-letni żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej został skazany na 3 miesiące więzienia w zawieszeniu i 2500 zł grzywny. Musi też przeprosić eurodeputowaną do parlamentu Europejskiego - Różę Thun za publicznie nawoływanie do przemocy w stosunku do posłanki. Tomasz B. mówił, że jest niewinny.  

- Ja tej pani nie znałem, ona nie jest z moich stron. Dopiero teraz z akt dowiedziałem się, że to europosłanka - nie krył mieszkaniec Podlasia.

Thun ma biuro poselskie w Krakowie. Tomasz B. był żołnierzem WOT, ale został przeniesiony do rezerwy. Jego adwokat przekonywał w apelacji, że sąd faktycznie nie ustalił, jakie poglądy polityczne ma Tomasz B., więc trudno mówić, że były odmienne do tych, jakie prezentuje europosłanka. Sąd Apelacyjny w Krakowie zauważył, że właśnie wpis na Facebooku ujawnił, jakie ma polityczne zapatrywania Tomasz B. 5 stycznia 2018 r. Posłanka umieściła na portalu film i wpis: „Polski zamęt Róża Thun walczy o swój kraj”. Tomasz B. dopisał komentarz „na stos szmatę”.

2. Prokurator Anna Jedynak i syn zabójca

Sąd Okręgowy w Krakowie skazał na dożywocie 26-letniego Przemysława J. za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swojej matki prokurator Anny Jedynak. Takiej kary domagała się prokuratura. Wyrok nie jest prawomocny.

52-letnia Anna Jedynak, wiceszefowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie, zginęła od ciosów nożem, gdy syn zaatakował ją w mieszkaniu przy ul. Bociana, 9 stycznia 2016 r. Oskarżony od czterech lat przebywa w areszcie. Nie wypowiadał się na temat tego, czy przyznaje się do winy. Z zarzutu, jaki mu postawiono, wynika, że zadał matce 89 ciosów. Najpierw jakimś ciężkim przedmiotem, a potem nożem. Samych ran klatki piersiowej było 41, rąk 17 i twarzy - siedem. Oskarżony został też skazany za jazdę w stanie nietrzeźwym, zranienie nożem portiera w bloku, w którym doszło do zabójstwa oraz grożenie kierowcy atrapą broni i zabór auta, którym kontynuował ucieczkę z miejsca zbrodni. Te mniejsze kary i tak zostały wliczone w wyrok dożywocia.

3. Podpalacz z wyrokiem dożywocia

Albo będzie seks ze mną, albo z nikim innym - powiedział Paweł K. i w Krakowie spalił kobietę żywcem. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem karę dożywocia utrzymał dla niego Sąd Apelacyjny w Krakowie.

Gdy odmówiła mu seksu, pobił ją, rozebrał, związał, a potem podpalił altankę w której przebywała. - Kobieta spłonęła żywcem w męczarniach - nie krył sąd. Oskarżony odpowiadał też za próbę zabójstwa partnera kobiety, który w ostatniej chwili zdołał uciec z płonącej altanki. Orzeczenie jest prawomocne. Do zbrodni doszło przy ul. Makuszyńskiego w Krakowie, 9 marca 2018 r. Już nieco wcześniej, bo od Dnia Kobiet w altance alkohol popijały trzy osoby: 39-letnia Anna K., jej o rok starszy partner Maciej B i znajomy Leszek B. W pewnym momencie dołączył do nich 50-letni Paweł K. Kilka lat wcześniej utrzymywał intymne relacje w kobietą i odnowił znajomość w ostatnim czasie. Tamtego dnia znowu liczył na seks.

4. Terroryści na Ukrainie

Karę 3 lat więzienia wymierzył krakowski sąd Michałowi P. oskarżonemu za przestępstwo o charakterze terrorystycznym, czyli za sfinansowanie i podżeganie do podpalenia siedziby Towarzystwa Węgierskiej Kultury Zakarpacia w Użhorodzie na Ukrainie. Dwaj pozostali oskarżeni dostali niższe kary: Adrian M. dwa lata ograniczenia wolności a Tomasz S. rok więzienia.

Krakowski sąd nakazał też zapłatę oskarżonym po 18 tys. zł kosztów procesu. Adrian M. i Tomasz S. mają ponadto naprawić szkody: ponad 2 tys. zł spowodowane podłożeniem ognia. Z kolei Michał P. musi zapłacić 15 tys. zł grzywny i straci 8 tys. zł równowartości korzyści majątkowej. Zdaniem prokuratury działania miało na celu „zakłócenie ustroju Ukrainy i pogłębienia podziałów narodowościowych pomiędzy Ukraińcami i Węgrami”. Sąd podzielił stanowisko śledczych, że doszło do przestępstwa terrorystycznego. Wyrok nie jest prawomocny.

5. Korupcja w Cracovii, skazany sędzia

Krakowski sąd srogi był dla byłego sędziego. Dwa lata i 8 miesięcy więzienia - taki nieprawomocny wyrok usłyszał Jacek P., były sędzia piłkarski, na którym ciążyło 28 zarzutów korupcyjnych związanych z ustawianiem meczów w latach 2003-04, w tym 18 z nich dotyczyło Cracovii. Oskarżony ma też zapłacić 30 tys. zł grzywny i oddać 5 tys. korzyści, jaką raz przyjął. Na 5 lat sąd zakazał mu bycia sędzią piłkarskim. Drugiego oskarżonego - Rafała R., sympatyka klubu oraz działacza jednego ze stowarzyszeń kibiców, który miał cztery zarzuty korupcyjne, sąd uniewinnił od dwóch z nich, ale za dwa pozostałe wymierzył rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 14 tys. zł grzywny. Ustalenia wrocławskich śledczych, którzy od lat badają korupcję w polskiej piłce nożnej wskazują, że w sumie na wynik 18 meczów, które rozegrała Cracovia w 2003 i 2004 r. miały wpływ wcale nie tylko sportowe zdolności piłkarzy.

6. Mateusz G. czyli potrójna śmierć na drodze

Karę 12 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów orzekł Sąd Apelacyjny w Krakowie dla 45-letniego Mateusza G., który jadąc z prędkością 148 km na godzinę doprowadził do zderzenia z innym autem, w którym zginęły trzy osoby. Oskarżony był wtedy pod wpływem kokainy, alkoholu i leków. Sąd I instancji uznał, że to nie był zwykły wypadek drogowy, ale potrójne zabójstwo i skazał mężczyznę na 25 lat odsiadki.

- Samochód był w tym wypadku niczym nóż w podobnych sprawach - mówiła sędzia. Teraz po apelacji sąd II instancji uznał, że to jednak był tragiczny wypadek drogowy, a nie zabójstwo z zamiarem ewentualnym i wymierzył karę 12 lat więzienia. Mateusz G. ma zapłacić 300 tys. rodzinie zabitych osób i 25 tys. zł dwóm rannym. Orzeczenie jest prawomocne.

7. Marchewa i jego spółki

55-letni Jacek M. ps. Marchewa został skazany przez Sąd Okręgowy w Krakowie za udział w gangu i nielegalne przejmowanie upadłych spółek na 2 lata i 6 miesięcy więzienia. Ma też oddać 49 tys. korzyści z przestępstwa i częściowo naprawić szkodę na kwotę blisko 60 tys. zł. Sąd na poczet kary zaliczył areszt tymczasowy od 18 kwietnia 2007 r. do 21 lutego 2008 r. i nakazał zapłatę 2400 zł kosztów procesu. Brat „Marchewy” Marek D. także dostał dwa i pół roku odsiadki. Surowszą karę: po 4 lata i 6 miesięcy usłyszeli Marek B. i Dariusz J. Wyroki w zawieszeniu dostali Robert L. i Mariusz K. Muszą oddać korzyści majątkowe sięgające od 120 do 190 tys. zł. Orzeczenie nie jest prawomocne, bo oskarżeni złożyli apelacje. Sprawa dotyczyła gangu, który w latach 2005 - 2007 w całym kraju przejmował niewypłacalne spółki, sprzedawał ich majątek i uniemożliwiał zaspokojenie roszczeń wierzycieli.

8. Kierowca seicento i Beata Szydło

Do Sądu Okręgowego w Krakowie wpłynęła już apelacja prokuratora oraz obrońcy oskarżonego Sebastiana Kościelnika, który odpowiada za spowodowanie w lutym 2017 r. w Oświęcimiu wypadku drogowego z udziałem ówczesnej premier Beaty Szydło. Na razie nie ma terminu rozpoznania sprawy przed sądem II instancji, jest tylko wyznaczony w drodze losowania referent sprawy. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu w I instancji sprawę Sebastiana Kościelnika warunkowo umorzył na rok próby. Oskarżony ma też zapłacić po 1000 zł nawiązki na rzecz byłej premier Beaty Szydło oraz funkcjonariusza BOR, który odniósł obrażenia w wypadku.

Oskarżyciel publiczny w mowie końcowej chciał dla oskarżonego kary roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania w tym czasie prac społecznych po 20 godzin w miesiącu. Obrońca wnosił o uniewinnienie, podobnie jak i jego klient. Teraz sąd II instancji zajmie się sprawą.

9. „Misiek” pogrąża „Murzyna”

Pseudokibic Wisły Kraków 39-letni Damian J. ps. Murzyn odsiedział 8 lat za udział w śmiertelnym pobiciu w 2011 r. Tomasza C. ps "Człowiek". Teraz „Murzyn” został skazany przez krakowski sąd na 2 lata więzienia za udział w kibolskim gangu w latach 2008-10 i narkotykowe interesy. Mężczyzna pozostaje w areszcie od 30 maja ub.r. Po tym jak Paweł M. ps. Misiek, lider kibolskiej bojówki Sharks, zdecydował się pójść na współpracę z prokuraturą i ujawnić szczegóły wieloletniej działalności przestępczej, zaczęto wyłapywać innych kiboli Wisły. Damiana J. ps. „Murzyn” zatrzymano, bo „Misiek” obciążył go swoimi zeznaniami i opisał w jaki sposób Damian J. zajmował się obrotem narkotykami na duża skalę i jaka rolę pełnił w kibolskim gangu Sharks.

10. Fałszywe wnuczki, jak niewolnice

19-letnia Kornelia Ł. skazana na 2 lata więzienia i jej kuzynka Elżbieta P. dostała karę 4 lat za wyłudzenie 230 tys. zł na szkodę 83-letniej Marii M. Sędzia nazwał ten czyn oskarżonych perfidnym i podkreślał, że pokrzywdzona straciła dorobek życia i stała się ofiarą oskarżonych, które mogłyby być jej prawnuczkami. Sędzia nie krył, że w odniesieniu do obu pań w tej sprawie można mówić o współczesnej formie niewolnictwa. To niewolnictwo, jego zdaniem, z jednej strony wynikało z zależności kulturowej obecnej w środowisku społeczności romskiej, a z drugiej strony z racji płci. Bowiem to mężczyzna, którzy sam nie trafił za kratki, zlecił dokonanie przestępstwa, a wykorzystał dwie kobiety, które poniosły konsekwencje prawne czynów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Dziesięć głośnych procesów w Małopolsce, czyli od kierowcy seicento do zabójcy prokurator Jedynak - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie