Emigrować chcą nawet ci, którzy mają w Polsce etaty

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
Fot. Archiwum
Praca. Rząd chwali się stałym spadkiem bezrobocia, a tymczasem co trzeci młody Polak chce wyjechać za pracą na obczyznę. To druga fala emigracji w ostatnich 25 latach. W innych krajach ludzie czują się o wiele bezpieczniejsi.

Litr mleka za 15 zł, chleb za 10, małe piwo za 8… Norweskie ceny mogą dobić. Ale nie kogoś, kto dostaje norweską pensję. Czyli od 10 tys. zł w górę. Tyle zarabia sprzątaczka. Trzypokojowe mieszkanie wynajmie za 5 tysięcy, jedzenie „w prawie polskich cenach” kupi w taniej sieci (wychodzi tysiąc miesięcznie), jeśli dołożyć hojne skandynawskie zasiłki, ulgi itp. – spokojnie odłoży od 3 do 4 tysięcy miesięcznie.

Rodzina spod Gorlic – on tynkuje, ona maluje ściany – zaoszczędziła w siedem lat 750 tys. zł na norweski dom. I nie zamierza wracać. Bo i po co?

– Chodzi nie tylko o pieniądze, ale i standardy cywilizacyjne, kulturowe, socjalne. Pod tym względem Polska nie jest Europą – komentuje dr Marcin Galent z Instytutu Europeistyki UJ.

Od lat analizuje polskie migracje i zwraca uwagę na wysoki poziom bezpieczeństwa gwarantowany przez wszystkie państwa zachodnie.

– Wielka Brytania uchodzi za wzorcowy kraj liberalnego, thatcherowskiego, kapitalizmu. Ale nawet tam poczucie bezpieczeństwa u szarego obywatela jest nieporównywalnie większe niż w Polsce, a to za sprawą rozbudowanego systemu wsparcia, w tym ulg i zasiłków, dla mniej zamożnych – mówi naukowiec.

Nie stać cię na mieszkanie w Londynie? Państwo lub gmina ci dopłaci, żebyś stanął na nogi. – U nas każdy musi sobie wynająć lokum na wolnym rynku i nikogo nie obchodzi, czy jego dzieci mają co jeść ­– dodaje dr Galent. M.in. to sprawia, że mieszkańcowi Gorlic łatwiej wyemigrować na Wyspy niż do Szczecina, Wrocławia, Łodzi. Poza tym samolot do Londynu kosztuje kilka razy taniej niż bilet na pociąg z Krakowa do Warszawy, zwłaszcza po tym jak Pendolino wyparło tanie linie PKP.

Na wynajem mieszkania w stolicy Anglii trzeba wydać pół pensji tamtejszej sprzątaczki lub kasjerki. Warszawska pensja sprzątaczki lub kasjerki nie wystarczy na dzierżawę kawalerki.

To problem dla rosnącej liczby Polaków. Według świeżych badań CBOS co piąty z nas myśli poważnie o wyjeździe za granicę. Wśród młodych, w wieku 18–24 lat, odsetek ten wynosi aż 35 proc.

– Choć deklaracje tych ludzi nie muszą się przełożyć na czyny, mamy do czynienia z drugą falą emigracji – mówi Cezary Ulasiński z krakowskiego Centrum Doradztwa Strategicznego.

Łatwiej o dobrą robotę w Londynie niż w sąsiednim mieście. To jedźmy!

W powiecie tatrzańskim chęć emigracji zadeklarowało 18,4 proc. młodych ludzi, w suskim – 17,9, w brzeskim – 16,7, w dąbrowskim – 15,7. W samym Krakowie ów odsetek sięga 17 proc. To prawie dwukrotnie więcej niż 4 lata temu, gdy światowy kryzys dał o sobie znać w Polsce

Wzbierającą falę emigracji widać wyraźnie w badaniach przeprowadzonych parę miesięcy temu w szkołach ponadgimnazjalnych w naszym regionie przez zespół Małopolskiego Obserwatorium Polityki Rozwoju. Prawie 13 proc. uczniów kończących ogólniaki i technika stwierdziło, że chce się na stałe przenieść do innego kraju. To średnia. W samym Krakowie ów odsetek sięga 17 proc.

To dużo więcej niż cztery lata temu: – W badaniach przeprowadzonych wówczas przez CDS chęć wyjazdu deklarowało ok. 10 proc. – wyjaśnia Cezary Ulasiński z krakowskiego Centrum Doradztwa Strategicznego (CDS), które badało migracje w Małopolsce oraz na Dolnym i Górnym Śląsku.

Chęć emigracji rośnie wraz z poziomem wykształcenia: podczas niedawnej sejmowej debaty „Wielka Emigracja 2.0 – dlaczego młodzi Polacy nie chcą żyć w Polsce?” posłów zaszokowały wyniki badań socjologów z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, z których wynika, że aż 70 proc. maturzystów rozważa opuszczenie kraju, przynajmniej na jakiś czas.

– Trzeba tu rozróżnić dwa rodzaje wyjazdów – podkreśla eks­pert CDS. – Część ludzi jedzie za granicę po to, by zarobić na konkretną rzecz: remont domu, zakup mieszkania, samochodu itp. W tej grupie wielu myśli jednak o powrocie.

Ale sporo ludzi chce wyjechać, bo „tu nie da się żyć”. Dr Marcin Galent z UJ tłumaczy, że chodzi im o zestaw czynników cywilizacyjnych: nieuczciwość, nepotyzm, układy, pomiatanie ludźmi, zatrudnianie na czarno, cwaniactwo, do tego fatalne zachowania urzędników, źle działające instytucje…

W Polsce to norma, z którą ludzie stykają się na co dzień. – Na Zachodzie obowiązują inne standardy. To także jeden z głównych powodów tego, że emigranci nie chcą wracać – mówi naukowiec.

Londyn bliższy niż Lądek

Dr Galent zwraca uwagę, że – wbrew obawom z początku przemian, iż będzie u nas dominować wyuczona w komunizmie bezradność – Polacy okazali się bardzo zaradni. Atutem jest nasza wielka mobilność, gotowość przeprowadzki tam, gdzie jest praca.

– Ale łatwiej Polakowi wyjechać z rodzinnej miejscowości do Londynu niż do innego miasta w Polsce. Wprawdzie zbudowaliśmy sporo infrastruktury służącej przemieszczaniu ludzi za pracą, np. dobre drogi, w tym autostrady, ale wciąż nie mamy mieszkań, które dałoby się szybko i tanio wynająć. To poważna bariera. Drugą jest to, że za pensję oferowaną na dzień dobry młodym przez większość pracodawców po prostu nie da się wyżyć – podkreśla dr Galent.

Młodzi tłumaczą, że pod hasłem walki z bezrobociem i zapewnienia konkurencyjności polskiej gospodarce politycy pozwolili na dynamiczny rozwój umów-zleceń i o dzieło (zwanych powszechnie śmieciówkami).

Ponadto pracodawcy, zamiast zatrudniać pracowników, coraz częściej wynajmują ich z agencji pracy tymczasowej. Warunki zatrudnienia są zatem coraz gorsze, a wraz z napływem imigrantów ze Wschodu (zwłaszcza Ukraińców) będą się dalej pogarszać.

Etat to rarytas – Polska bije tu kolejne rekordy świata i coraz korzystniejsze wskaźniki bezrobocia nie zmieniają faktu, że bez etatu nie da się wziąć kredytu, kupić ani nawet utrzymać własnego lokum, o oszczędzaniu na starość nie wspominając. Można co najwyżej wegetować, pomieszkując kątem u rodziców i korzystając z ich finansowego wsparcia.

Znaleźli dom

Wyjazd pozwala się uniezależnić i „pożyć w końcu jak człowiek”. Małopolscy emigranci wcale nie wymieniają przy tym na pierwszym miejscu dużych pieniędzy. O wiele ważniejsze dla nich jest socjalne bezpieczeństwo.

– Marzą o stabilizacji. Na Zachodzie niemal od razu można wynająć i urządzić własne mieszkanie, kupić samochód i żyć na niezłym poziomie. W Polsce o to bardzo trudno – przyznaje Cezary Ulasiński.

Wprawdzie większość emigrantów wykonuje pracę niezgodną z wykształceniem, mocno poniżej kwalifikacji, ale w Polsce czują się skazani na to samo – za kilkukrotnie mniejsze pieniądze oraz, jak twierdzą, w gorszym otoczeniu cywilizacyjnym. Dlatego wyjechać chcą nawet ci, którzy mają w Polsce etat. Myśli o tym co dziesiąty badany.

Jako cel wyjazdu Małopolanie wskazują głównie Wielką Brytanię (dwa razy częściej niż inne kraje razem wzięte), a potem: Niemcy, Stany Zjednoczone, Norwegię i Austrię.

Ekspert CDS mówi, że fala polskiej emigracji do tych krajów może osłabnąć za sprawą nastrojów antyimigracyjnych oraz towarzyszących im restrykcji (jak odbieranie zasiłków) – zwłaszcza na Wyspach. Z badań wynika jednak, że to nie zniechęca Polaków do wyjazdu.

– Polacy z pierwszej fali potworzyli na obczyźnie przyczółki i przystanie, w których można się zaczepić. To mocno ułatwia poszukiwanie pracy, mieszkania, poruszanie się w nowym kraju. Nie bez znaczenia jest fakt, że – z uwagi na powszechność – migracja stała się w Polsce społeczną normą. Obawy związane z wyjazdem są przez to mniejsze – tłumaczy dr Galent.

Równocześnie blisko połowa tych, którzy już wyjechali, zamierza pozostać na obczyźnie. Według świeżych badań serwisu Poloniusz.pl – tylko 10 proc. planuje powrót „w niedalekiej przyszłości”. Aż 40 proc. stara się o obce obywatelstwo – bo „znalazło dom”. W Wielkiej Brytanii ów odsetek jest jeszcze większy.

W badaniach przeprowadzonych przez IPSOS na zlecenie Polish City Club 72 proc. Polaków na Wyspach stwierdziło, że nie chce wracać. Naukowcy podkreślają, że są to ludzie młodzi i świetnie wykształceni – 90 proc. nie ma jeszcze 44 lat, 56 proc. skończyło studia.

­– Gwarantowany przez państwo poziom bezpieczeństwa ekonomicznego i socjalnego sprawia, że Polki, które boją się mieć dzieci w Polsce, masowo rodzą na Wyspach czy w Norwegii. Młodzi zaciągają tam kredyty, kupują mieszkania i domy, zakładają firmy. Oni już do Polski nie wrócą, no, może na emeryturę – mówi Marcin Galent.

Zastrzega przy tym, że nie należy rozpatrywać emigracji w kategoriach narodowej tragedii. Jego zdaniem politycy PO, którzy przed laty tak postawili problem – obiecując rozwiązanie – popełnili nadużycie.

– Emigracja nie jest złem, z którym należy walczyć. A już na pewno skali tego zjawiska nie zmniejszą bzdurne programy skierowane do imigrantów. Trzeba po prostu stworzyć warunki, w których Polakom będzie się chciało tu żyć – podsumowuje naukowiec.

STO LAT ZA ZA NORWEGAMI

- Brytyjczycy wściekają się, że od kilku lat ich pensje stoją w miejscu. Według Eurostatu samotny Anglik zarobił w zeszłym roku 32 tys. euro. Norweg wyciągnął w tym czasie 59,5 tys. euro, a Polak – 7,4 tys., czyli w przeliczeniu tyle ile Norweg... sto lat temu.

- Nawet po uwzględnieniu cen (choć nie wszystkie są u nas niższe od zachodnich, Polska należy do najtańszych krajów UE) średnia płaca Polaka jest trzy–cztery raz mniejsza od pensji Brytyjczyka i Norwega.

zbigniew.bartus@dziennik.krakow.pl

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Emigrować chcą nawet ci, którzy mają w Polsce etaty - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 20

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
w
wallander

Potwierdzam, sam tak miałem. W UK wyciagne na reke duzo wiecej. Problemem byla tylko komunikacja z domem, no ale odkad trafiłem na globport.com , nawet to stało sie łatwiejsze, paczke mozna nadac naprawde bardzo tanio :)

zgłoś
i
inż

"2 etaty" i nie stac mnie na nic, 4 lata po studiach, projektuje, wszystko po znajomościach... nie wystarczy być tańszym, trzeba mieć znajomosci... NAWET LUDZIE W WIEKU 45 LAT WYJEŻDZAJĄ Z TEGO KRAJU KOLONIALNEGO-pracujecie na banki wiadomo jakie, media są wiadoma jakie,,, nawwet napisac nie można bo cie do sądu podadzą Ży...., WYJEŻDZAJCIE !

zgłoś
w
walka z bezrobotnymi

Taak rzad walczy z bezrobotnymi i pyta sie bezrobotnego czy nie raczyl by pan, pani przejsc na ubezpieczenie wspolmałzonka zeby tylko zejsc ze stanu czyli zeby miec sukces w slupkach i oczywiscie oglosic to w mediach,sposob nie ważny byle byl efekt.Nie dziwota ze wyjedzaja jak praca to za grosze na etacie 3 w jednym i jeszcze przedsiebiorca tlumaczy ze te niskie zarobki to z powodu slabej wydajnosci polskiego pracownika,pozniej,ze "no robol nie moze zarabiac za duzo ,bo jego praca nie jest tyle warta",ciekawe co czeka w kolejce jako powod?

zgłoś
J
Józek z Leeds

Wujeżdżają nawet ci, co mają 5 tysięcy. Bo tu jest inna kultura.

zgłoś
k
kk

Kaczorem.

zgłoś
k
kk

niebłaha pozycję jak jest transfer zysków i pieniędzy z Polski zagranice, przez zagraniczne firmy. To już trwa 25 lat (pamięta Pan roczny stały kurs dolara w 1992 roku przy stopie proc. 100% - miliardy dolarów wywieźli wtajemniczeni).
Ktoś za to płaci czyli Polacy niskimi pensjami.

zgłoś
k
kk

maja wybór

zgłoś
O
Obiektywny

Po tylu kadencjach światłych rządów PO/PSL?! Pamięta ktoś jeszcze spoty wyborcze PO z 2007, jak to ludziska w szczególności młode mieli gromadnie wracać między Wisłę i Odrę, Bałtyk i Tatry, jak tylko po Pisie zacznie rządzić ekipa Donalda?! I co? Jak wyżej, bez komentarza. Specjalnie nie podaję nazwy kraju do którego mieli wracać Polacy rozsiani po Świecie, bo być może powinien nosić nazwę Małe Chiny Europy czy coś podobnego!

zgłoś
F
FanKaczorka

A Jarek to "zyd" czy "szwab"?

zgłoś
R
Realista

A jak Kaczor dojedzie do władzy, to wyjedzie 15 milionów! Przecież on nic nie zmieni na lepsze. Nie umie, nie ma ludzi, no i za plecami ma swojaków, którzy chcieliby się odkuć jak senator b.

zgłoś
G
Grzegorz

Panie Zbigniewie bardzo rzeczowy artykuł , ale całej prawdy pan nie napisał , dlaczego mamy w Polsce taką dużą emigracje .Tak na prawdę mało ludzi wie dlaczego w takich krajach jak Wielka Brytania czy kraje Skandynawskie jest tak dobrze dla przeciętnego człowieka , a w Polsce się tego nie da osiągnąć wszyscy co mają możliwości takie jak pan nie mówią o tym bo albo nie wiedzą , albo nie wolno głośno o tym mówić . Polska jest bardzo bogatym krajem i dam panu parę przykładów . Wielka Brytania ma 2 Sędziów na 100.000 obywateli a polska 17 Sędziów proszę sobie przeliczyć ile trzeba wydać więcej z podatków , w Szwecji Policjant pracuje do 55 roku życia . Nauczyciel Polski jak by pracował tak jak np w USA to budżet wydał by (zaskoczę pana) 20 miliardów zł mniej to w 5 lat mamy elektrownie atomową , jak urzędnik Polski dostawał by proporcjonalnie do średniej krajowej pensie taką jak w Norwegi to zarabiali by mniej o 25-35% i tak można mnożyć przykłady gdzie są wydawane nasze podatki bardzo długo , ale jak to naprawić nikt nie wie , jak by pan o tej chorobliwej strukturze przepływy pieniądza w polskiej gospodarce napisał to i tak panu by nikt nie uwierzył , a prawda jest taka ,że ktoś ma w tym interes , żeby grupy społeczne które mogą coś zmienić miały dużo lepiej od reszty społeczeństwa i nie ma na to rady . Można zapytać każdego czy chciał by żeby było tak dobrze z pracą i zarobkami jak np w Niemczech , ale struktura przepływu pieniądza z podatków będzie taka sama jak w Niemczech to nasze elity powiedzą nie nie można !!!!!!! tu była komuna ,wojna i inne take banialuki . Można napisać porównując jak i ile % kasy z podatków na co jest wydawane w Polsce i w innych krajach ościennych i przekona się pan jaka Polska jest bogata tylko nie racjonalna . Jak ktoś zaczyna pisać prawdę to robią z niego wariata i kończy się jego kariera w mediach .

zgłoś
K
Krakowianin

Do 2017 roku wg najnowszych danych ma opuścić kraj ok. 5 mln. Polaków... Ale wciąż Polacy głosują na koalicję PO-PSL... To jakaś paranoja...

zgłoś
o
one way ticket

Nie ma się nad czym zastanawiać. Wyjazd z Polski to jedyna mądra decyzja, jaką można podjąć. Tutaj nikt pracownika nie szanuje - za granicą, nawet jeśli ktoś się poczuje jak obywatel drugiej kategorii, to przynajmniej zarobi tyle, żeby godnie żyć. Stać człowieka, żeby założyć rodzinę i ją utrzymać. Tutaj będzie co najwyżej wegetować, jeśli w ogóle dostanie etat, gdzie wymagania za psie pieniądze będą kosmiczne. Wybór jest tylko jeden: albo godne życie tam, albo wegetacja tutaj.

zgłoś
C
Czyt.

"Od państwa biednego, gorsze może być tylko państwo łajdackie!". D refleksji!

zgłoś
P
Polak patriota

jak słyszę o tym "plemierze wnuku folksdojcza" to rzygać mi się chce , pachołek żydowski

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3