Epidemia pomroczności

Redakcja
Z przypadkiem pomroczności jasnej opinia publiczna zetknęła się po raz pierwszy w listopadzie 1993 r., kiedy Przemysław Wałęsa spowodował wypadek drogowy. Okazało się, że znajdował się w stanie pomroczności jasnej, dzięki czemu potraktowany został bardzo łagodnie. Wydarzenie to bardzo pomroczność jasną spopularyzowało i dzisiaj możemy mówić już o prawdziwej epidemii.

Zimny prysznic

   Znakomitą ilustracją pomroczności jasnej jest przypadek ojca Konrada Hejmy. Po ogłoszeniu w Internecie raportu IPN, wskazującego bez najmniejszych wątpliwości na agenturalny charakter jego kontaktów z SB, ojciec Hejmo, nie mogąc zaprzeczyć faktom, stwierdził, że wszystko czynił nieświadomie. Znaczy się - pomroczność jasna. A przecież to dopiero początek.
   Właśnie prezes Kieres przekazał sejmowej komisji śledczej badającej aferę Orlenu teczki różnych osobistości. Wygląda na to, że stały się one osobistościami dzięki związkom ze starą, poczciwą razwiedką, która panoszy się u nas tak samo jak za Stalina. Teraz z pewnością posypią się zaprzeczenia, a w braku takiej możliwości - zapewnienia o nieświadomym charakterze tych powiązań. Znaczy się - epidemia pomroczności jasnej. Czy w przypadku chorób psychicznych jest to możliwe? Najbliższe miesiące szalenie wzbogacą medycynę.
STANISŁAW MICHALKIEWICZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie