Felieton Grzegorza Tabasza: Życiowe wyzwanie dla dzikich...

Felieton Grzegorza Tabasza: Życiowe wyzwanie dla dzikich zwierzaków

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Wiecie, co jest największym problemem, ba, życiowym wyzwaniem dla dzikich zwierzaków? Woda i sól. Dostępne wodopoje albo zamarzły, albo przepadły pod śniegiem. Szukanie lustra wody na kruchej tafli lodu kryjącego rzeki, to rosyjska ruletka.
Felieton Grzegorza Tabasza: Życiowe wyzwanie dla dzikich zwierzaków
Pewnie ktoś powie, że opowiadam głupoty. Wszędzie pełno śniegu, a to przecież czysta woda. Nic, tyko roztopić na języku. To proszę spróbować w ten sposób zaspokoić pragnienie. Co do czystości… Dawno, dawno temu śnieg rzeczywiście był czystą wodą.

Dzisiaj zawiera olbrzymie ilości pyłów i wszelakiego paskudztwa ze spalin. I co najważniejsze, nie ma w nim soli. To czysta, prawie destylowana woda, która jest dobra do akumulatorów, ale nie dla żywych organizmów. Zimą zwierzaki pożądają łatwo dostępnej wody i soli. Często wyłażą na brzegi dróg, gdzie do likwidacji gołoledzi ludzie sypią tysiące ton soli. Słonawe kałuże dają jedno i drugie.

Pomijam już aspekt zdrowotny czy smakowy takiej konsumpcji, ale proszę uważać w czasie jazdy po drogach blisko lasu. Sarna czy dzik na masce to fatalne wydarzenie. Ktoś powiedział, że zima swe uroki ma. Może i ma, ale na pewno nie dla dzikich zwierząt.

NASZE NAJLEPSZE MATERIAŁY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:


Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo