Firma Marwit nie produkuje. Nie będzie już popularnych soków marchewkowych, surówek i zup?

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Marwit ze Złejwsi Wielkiej koło Torunia - firma jest znana w całym kraju. Produkuje soki marchewkowe, surówki i zupy. Ma problemy. Oby udało się je przezwyciężyć, bo to, naprawdę, kujawsko-pomorska, biznesowa perełka.

Zobacz wideo: Smaki Kujaw i Pomorza sezon 2 odc. 41 - Grębocin

- Dacie wiarę? Rano chciałem kupić rodzinie soczki Marwitu. "Nie ma i nie będzie. Firma się zwija" - usłyszałem odpowiedź ekspedientki - pan Cezary, mieszkaniec Osielska pod Bydgoszczą jest rozgoryczony.

"Pracownicy nie dbali o to, kto im płaci..."

Pracownik Marwitu (prosi o anonimowość): - Szczerze? Nie jest dobrze! Nie wiemy, co nas czeka. Czy mamy szukać innej roboty? Szkoda by było, bo tutaj naprawdę nie jest źle. Najgorsze, że nikt nam nie chce szczerze powiedzieć, czego możemy się spodziewać.

Polecamy także: Rozkręcał biznes mając 20 lat i 2 tysiące złotych w portfelu. Kto? Prezes Marwitu

Internet wrze. Oto kilka komentarzy z gowork.pl: "Prawdomówny" pisze: - "Do upadku finansowego tej firmy w dużej mierze przyczynili się sami pracownicy. Przedstawiciele pracujący w ostatnich latach - to do was - w niczym nie przyczynialiście się do lepszej sprzedaży. Jedyne co potrafiliście zrobić, to obdzwaniać kierowców, aby wam podsuwali gotowe zamówienia. Tylko po to, żebyście wyrobili swój plan. Koszt miesięczny takiej osoby dla Marwitu to lekko licząc około 7 - 10 tysięcy zł miesięcznie, tzn. 2-3 tys. zł wypłata, 1000 zł paliwo, 1200 ZUS, 1000 zł leasing auta, co najmniej 1000 zł pozostałe koszty. A ilu było przedstawicieli w całej Polsce? Zgłaszaliśmy to, ale nikt nie reagował, a teraz płacz i lament, że może prezes coś wymyśli. Jedyne, co powinien to pozbyć się takich zatrudnionych i zaufać w 100 proc. kierowcom na własnej działalności, płacąc każdemu wyłącznie od sztuki sprzedanej butelki".

Podarowaliśmy sobie słowo, jak internauta nazywa takich zatrudnionych.

Ktoś inny komentuje: "To nie tak. Realnym powodem upadku tej firmy jest to, że było w niej więcej kierowników od wszystkiego niż ludzi w terenie. Kierownik magazynu dostał na stan samochód. Ludzie, przecież to jest kpina. Kierownik od tego i owego. Wystarczyło pozbyć się 80 proc. niepotrzebnych kierowników i byłoby cacy".

Tyle różne opinie.

Sprawdziliśmy więc, jak naprawdę wygląda sytuacja w firmie Marwit ze Złejwsi Wielkiej, koło Torunia, czyli u naszego znanego na całą Polskę producenta jednodniowych soków, sałatek, surówek i zup.

- W maju tego roku wobec Marwitu wszczęto postępowanie sanacyjne - usłyszeliśmy w V Wydziale Gospodarczym Sądu Rejonowego w Toruniu.

To postępowanie restrukturyzacyjne, które oznacza, że firma ma problemy. Już w 2018 roku media informowały, że dług spółki wynosi ok. 12 mln zł, co tłumaczono, że nie jest kwestią sytuacji finansowej spółki, ale ambitnych planów rozwoju, które wymagają pozyskania nowego inwestora.

Dziś sprawa wygląda tak: zarządcą firmy Marwit, ustanowionym przez toruński sąd, jest Krzysztof Gołąb.

"28 lipca 2020 roku zarządca złożył w Sądzie Rejonowym w Toruniu: spis wierzytelności, plan restrukturyzacyjny oraz propozycje układowe sporządzone przez dłużnika (znaczy Marwit - red.). "- odpowiedziała nam Valeria Grzebińska, kierownik sekretariatu w warszawskiej kancelarii adw. Krzysztofa Gołębia. "Obecnie rozpoznawane są sprzeciwy wierzycieli co do umieszczenia wierzytelności w spisie wierzytelności. 6 listopada 2020 roku zarządca złożył w sądzie wniosek o umorzenie postępowania sanacyjnego. Wedle naszej wiedzy, wniosek nie został dotychczas rozpoznany. W przypadku umorzenia postępowania sanacyjnego, dłużnikowi będzie przysługiwało uprawnienie do złożenia uproszczonego wniosku o ogłoszenie upadłości. Powodzenie postępowania jest uzależnione od decyzji wierzycieli, w przypadku dalszego prowadzenia postępowania sanacyjnego".

Marwit: "Wszystko wróci do normy po Nowym Roku"

Łukasz Lewczuk z firmy Marwit, nie kryje, że zakładzie nastąpiło czasowe wstrzymanie dystrybucji. Tłumaczy: - Przyczyny są dwie: to pandemia i sezonowość. Wcześniej też były ograniczenia produkcji o tym czasie, bo kto w okresie świątecznym myśli o świeżych sokach? Każdy ma w głowie tylko prezenty. Niestety, COVID-19 też zrobił swoje. Ale nie ma się o co martwić, po Nowym Roku ruszymy z produkcją. Nie zwalniamy pracowników.

Lewczuk dodaje, że Marwit zatrudnia ok. 200 osób, dodatkowo współpracuje z ok. 50 kierowcami na własnej działalności.

Znane marki z regionu. Sprawdź, czy je znasz! [zdjęcia]

Marwit Zławieś Wielka. "Co nas nie zabije to nas wzmocni"

Przypomnijmy, pomysłodawcą i założycielem firmy Marwit jest Maciej Jóźwicki, który odniósł spektakularny sukces biznesowy. Jak pisaliśmy, na początku zarabiał na drobnym handlu w Berlinie. Pojechał do Niemiec pierwszy raz, gdy miał 17 lat. Rozkręcał interes jako 20-latek, mając 2 tysiące złotych w portfelu i głowę pełną marzeń. Na hektarze, który dostał od dziadka.

Polecamy także: Nasze Dobre 2013. Na początku był sok jednodniowy marchewkowy Marwit

Potem, jak to w biznesie, ważny był rozwój. Nie skończyło się więc na soczkach marchewkowych, bo doszły do nich sałatki, surówki, zupy.

Kiedyś, gdy też był kryzys i produkcja musiała stanąć, nie zwalniano pracowników: - Spotkałem się z nimi i zapytałem: "Zmniejszamy liczbę godzin czy stawki?" Załoga zdecydowała, że obniżamy płace, ale idziemy dalej, bo, co nas nie zabije, to nas wzmocni - tak nam opowiadał kilka lat temu Maciej Jóźwicki.

Oby i tym razem się udało. Wrócimy do tematu.

Wideo

Materiał oryginalny: Firma Marwit nie produkuje. Nie będzie już popularnych soków marchewkowych, surówek i zup? - Gazeta Pomorska

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak ładował gollobowi do kieszeni,to uj z nim,tylko ludzi szkoda...

Z
Zbigniew Rusek

Za dużo kierowników, za dużo w ogóle ludzi z biur. Pracownicy biurowi to pasożyty i ciężar dla gospodarki.

G
Gość

Tam niby takie naturalne a kupywali takie sztuczne dodatki że szkoda pisac

S
Slrawiedlisowc moja

Na kradli się, z socjalu nie żyją, to złodzieje tak mówi mój sąsiad który 4000 zł socjalu dostaje ale nie pracuje.

G
Gość

po co jest ten artykuł? to stek bzdur. To już jest koniec

G
Gość
w Bydgoszczy trzeba się nieźle nachodzić żeby kupić sok Marwitu, wszędzie Cymes. Nie najlepiej to chyba świadczy o handlowcach.
G
Gość

Trzeba było oszczędzać na "czarną godzinę", a nie szastać kasą na niszowy żużel ...teraz płacz.

n
niunias

Mam w domu dobrej klasy sokowirówkę i wiem przynajmniej co piję.

w
www.eu-transport.pl

Może wystarczy porządna restrukturyzacja firmy. Wiele firm ma teraz problemy dotyczące pandemii, to też na pewno ma wpływ na trudności.

Dodaj ogłoszenie